Pojawiają się wówczas czytelne sygnały, iż wśród japońskich producentów z branży motoryzacyjnej zaczyna narastać konkurencja, a restrukturyzacja przemysłu oraz fuzje kapitałowe zaczynają wyraźnie nabierać tempa. Takie okoliczności wymagały od Mazdy, która zaczęła swą działalność z pewnym opóźnieniem w stosunku do konkurencji, podjęcia trudnych i niezwykle istotnych decyzji dotyczących zdefiniowania własnego, niepowtarzalnego charakteru w celu zachowania niezależności.

Wtedy to właśnie po raz pierwszy zaczęto mówić o silniku z tłokiem obrotowym, który wówczas postrzegany był jako bajkowa technologia przyszłości. Tsuneji Matsuda, ówczesny prezes Toyo Kogyo (dzisiaj Mazda), osobiście udał się do zakładów produkcyjnych NSU Motorenwerke AG w RFN, w których stworzono silnik Wankla. Owocem tej wizyty była umowa o współpracy technologicznej.

Głównym celem była popularyzacja nowej i mało znanej technologii, dzięki czemu Mazda miała zaistnieć w globalnej świadomości jako producent oferujący najbardziej rewolucyjne i innowacyjne rozwiązania technologiczne. Obecnie można to postrzegać jako niezwykle romantyczne wyzwanie, w którym Mazda postawiła na szali własną tożsamość korporacyjną. Innymi słowy, kierownictwo Mazdy miało poczucie, że udana realizacja tak trudnego wyzwania pozwoliłaby stworzyć nową wartość w postaci silnika z tłokiem obrotowym, co byłoby ważnym krokiem w budowaniu wizerunku wyjątkowego i niezależnego producenta.

Jednak samo zaprojektowanie jednostki napędowej okazało się niezwykle trudnym zadaniem. Zespół 47 inżynierów ze specjalnie w tym celu utworzonego działu badawczo-rozwojowego napotkał na swej drodze niezliczone przeszkody i trudności. Konstruktorzy musieli między innymi uporać się z problemem uszkodzeń powstających na wewnętrznych ścianach obudowy tłoka, które potocznie nazywano „śladami pazurów diabła”. Uszkodzenia te były wynikiem tarcia jakie powstawało, gdy silnik pracował pod dużym obciążeniem. Mimo licznych przeciwności losu inżynierowie Mazdy wykazali się jednak niezachwianym hartem ducha i determinacją. Liczne testy alternatywnych rozwiązań przyniosły w końcu oczekiwany efekt i silnik był gotowy do rynkowego debiutu.

30 maja 1967 roku Mazda przedstawiła światu model Cosmo Sport – pierwszy seryjny samochód osobowy z dwurotorowym silnikiem Wankla, który okazał się ważnym krokiem w rozwoju światowej motoryzacji. W kolejnym roku Mazda Cosmo Sport wystartowała w imprezie Marathon De La Route, czyli 84-godzinnym, morderczym wyścigu rozgrywanym na słynnym niemieckim torze Nürburgring. Zajęcie czwartego miejsca w klasyfikacji generalnej stanowiło dowód niezwykłej trwałości oraz dobrych osiągów nietuzinkowej jednostki napędowej. Sukces Mazdy Cosmo Sport był również nagrodą dla niezmordowanych japońskich inżynierów, którzy musieli uporać się z niezliczonymi trudnościami i przeciwnościami losu. Mazda nigdy nie zrezygnowała ze swojej filozofii i nadal rozwija technologię napędu Wankla, wykazując tę samą odwagę i determinację.

Ewolucja silnika z tłokiem obrotowym

Po debiucie silnika w modelu Cosmo Sport, Mazda wypuszczała na rynek kolejne samochody wykorzystujące tę technologię napędową. Warto w tym miejscu wspomnieć o takich modelach, jak Familia Rotary, Luce Rotary Coupe, RX-2 czy RX-3. Szereg wydarzeń, do których doszło w tym okresie, m.in. przegłosowanie „ustawy o czystym powietrzu” przez Kongres USA w roku 1970 oraz kryzys naftowy z 1973 roku, przyczyniły się do wzrostu popytu na bardziej przyjazne środowisku i paliwooszczędne technologie. A to z kolei postawiło na drodze Mazdy kolejne trudne wyzwania. Stawiając czoła zadaniu, jakim było samodzielne wprowadzenie na rynek silnika Wankla, inżynierowie Mazdy wykazali się ogromną konsekwencją w dążeniu do ograniczenia poziomu emisji i zużycia paliwa. Determinacja ta motywowana była poczuciem odpowiedzialności za jakość autorskiej technologii napędowej oraz potrzebą zademonstrowania lojalności wobec klientów i fanów marki.

Hitem 1978 roku został model Savanna RX-7, który swój sukces w dużej mierze zawdzięczał właśnie wydatnemu ograniczeniu zużycia paliwa, jakie udało się wypracować w ramach projektu Feniks. Pojazd ten stał się również uosobieniem triumfalnego powrotu silnika z tłokiem obrotowym. Dzięki atrakcyjnej stylistyce i świetnym osiągom, jakie gwarantował ten motor, model Savanna RX-7 z powodzeniem startował w zawodach i zyskał wielkie uznanie jako samochód wyczynowy, charakteryzujący się znakomitymi osiągami, wytrzymałością i zadziwiająco niskim zapotrzebowaniem na paliwo. Premiera RX-7 tchnęła nowe życie w technologię silników z tłokiem obrotowym, która niczym mityczny feniks powstała z popiołów, otwierając nowy rozdział fascynującej historii.

Od tego momentu technologia Wankla była nieustannie modyfikowana i rozwijana, zarówno w zakresie poprawy osiągów, jak i ograniczenia zużycia paliwa. Wzbogacono ją o układ turbodoładowania, pojawiły się konstrukcje z trzema tłokami oraz wprowadzano inne udoskonalenia, które pierwotnie testowane były w sportach motorowych. A w 1991 r. 700-konna Mazda 787B, napędzana czterorotorowym silnikiem Wankla, zajęła pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej 24-godzinnego wyścigu Le Mans, dzięki czemu Mazda została pierwszym japońskim producentem triumfującym podczas tej prestiżowej imprezy. Zwycięstwo to było ukoronowaniem starań i wysiłków Mazdy, która w tym morderczym i niezwykle wymagającym wyścigu startowała od 18 lat.

Pod koniec lat 90. ubiegłego stulecia Mazda wkroczyła w nowy etap swej historii, jako członek Grupy Ford, a obecność silnika z obrotowym tłokiem postrzegana była jako kluczowy składnik restrukturyzacji japońskiej marki. Innymi słowy, technologia ta miała dla Mazdy ogromną symboliczną wartość. W 2003 roku Mazda wprowadziła na rynek silnik nowej generacji, zwany RENESIS, który przenosił typowe zalety silnika tego typu – kompaktowe gabaryty, lekkość konstrukcyjną oraz osiągi – w nowy, lepszy wymiar. Dzięki połączeniu dynamiki silnika RENESIS z prawdziwie wyczynową stylizacją nadwozia powstała nietuzinkowa Mazda RX-8, czyli czterodrzwiowy, czteroosobowy samochód sportowy.

Duch marki Mazda

Dla Mazdy historia rozwoju technologii napędowej Wankla jest jednocześnie ścieżką rozwoju własnej niezależnej tożsamości, dzięki której marka stanowi na globalnym rynku motoryzacyjnym wartość samą w sobie. Ten silnik jest czymś więcej niż tylko kolejnym produktem w ofercie firmy. Dzięki swym trudnym początkom oraz późniejszemu, triumfalnemu powrotowi, stanowi on raczej symboliczne uosobienie ducha Mazdy, znamionując jej wytrwałość, nieugiętość i kreatywność. Mazda pozostaje jedynym producentem na świecie, który nadal pracuje nad dalszym rozwojem silnika z wirującym tłokiem. A technologia ta to niezbadane terytorium, bowiem próżno szukać na jej temat poradników czy podręczników ułatwiających jej rozwój. Na świecie brak również konkurentów, którzy pracują nad nowymi rozwiązaniami w tym zakresie. I dokładnie z tych powodów Mazda nie rezygnuje z prac nad napędem Wankla. Japoński producent pociąg do sprawdzania się w najtrudniejszych wyzwaniach ma niejako w genach.

W 2011 roku Mazda po raz kolejny przełamała stereotypy konwencjonalnego myślenia o silnikach spalinowych, definiując na nowo praktycznie każdy aspekt tego zagadnienia i przedstawiając światu innowacyjną technologię SKYACTIV. Z pełnym zaufaniem do własnych technologicznych możliwości, Mazda zaryzykowała wszystko, aby na swój unikalny sposób stworzyć nową, lepszą wartość. Współczesne

modele Mazdy przesycone są tym samym, nieugiętym duchem, który motywował japońskiego producenta do wieloletnich badań nad technologią Wankla.

Historia rozwoju silnika z tłokiem obrotowym przez Mazdę

1961 LIS Pierwszy prototyp silnika z tłokiem obrotowym Mazdy