Logo

IAA Frankfurt 2017: najdroższa wersja limitowana Mercedesa-AMG klasy G

Terenowy Mercedes klasy G pojawił się w 1979 roku – w motoryzacji 35 lat to mniej więcej 7 pokoleń! W czasie, gdy klasa G pojawiła się na rynku debiutowały takie modele jak: Opel Kadett, Audi coupe quattro, Ford Escort III. Kto o nich dziś pamięta? Nikt! A klasa G istnieje i ma się znakomicie.
W założeniach klasa G miała być samochodem dla wojska. Produkcję przygotowywano w austriackim Grazu, ale niemiecka armia nie spieszyła się ze złożeniem dużego zamówienia.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Sytuację uratował... szach Iranu Reza Pachlawi, który zamówił 20 tys. sztuk klasy G. Co miał szach Iranu do Mercedesa? Był udziałowcem tej firmy.
Oprócz szacha, klasę G zamówiła także armia szwajcarska, norweska, argentyńska, a także niemiecka policja i celnicy. A potem liczni prywatni użytkownicy, którzy docenili terenowe walory nowego samochodu.
Mercedes klasy G nie był pojazdem ładnym – wszystko podporządkowano w nim trwałości, dzielności terenowej i użyteczności. Miał po prostu jeździć w każdym terenie, a nie pięknie wyglądać na bulwarach.
Początkowo klasa G miała pod maską niezbyt mocne silniki z limuzyn Mercedesa: benzynowe o mocy 90-150 KM i diesle 72-82 KM.
Do 1981 roku modele klasy G miały tylko skrzynie manualne i nie miały w wyposażeniu seryjnym klimatyzacji.
W 1981 roku przeprowadzono face lifting klasy G, ale zmiany dotyczyły przede wszystkim tego co pod maską – z zewnątrz auto nadal pozostało „kanciakiem".
Kolejne zmiany zaszły w 1989 roku – klasa G dostała wtedy inne zderzaki, grill, reflektory. Zmieniono także deskę rozdzielczą.
Klienci rzucili się do salonów, aby zdążyć kupić ostatnie egzemplarze kultowego auta. Fani klasy G podnieśli głośny protest, aby nie kończyć produkcji.
Trudno powiedzieć, czy informacja o zakończeniu produkcji była chwytem marketingowym Mercedesa czy informacją prawdziwą. Na pewno z punktu widzenia reklamowego był to strzał w dziesiątkę.
Klienci zamawiali klasę G nie patrząc na absurdalnie wysoką jej cenę. I tak jest do dziś. Mercedes już nie wspomina o zaprzestaniu produkcji i wprowadza do sprzedaży kolejne wersje limitowane.
Najnowsza z nich – Excklusive Editions – zostanie pokazana podczas wrześniowego międzynarodowego salonu motoryzacyjnego IAA 2017 we Frankfurcie nad Menem.
Wersja limitowana Exclusive Editions AMG G63 napędzana jest ośmiocylindrowym silnikiem twin-turbo V8 o pojemności skokowej 5.5 l i mocy 571 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym 760 Nm. W Niemczech jego cena rozpoczyna się od 163 125 euro.
Natomiast wersja G63 Exclusive Editions z silnikiem o pojemności skokowej 6.0 l V12 o mocy 630 KM i maksymalnym momencie obrotowym 1000 Nm kosztuje 287 658 euro.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!