• Od wielu lat Łada Granta przewodzi w rosyjskich statystykach sprzedaży. Nawet w tym roku to lider rynku nowych aut w Rosji
  • W ciągu 10 lat wyprodukowano milion egzemplarzy modelu z segmentu B. Auto powstaje nie tylko w Rosji. Montaż prowadzono w Egipcie, Kazachstanie oraz Uzbekistanie
  • W rosyjskim aucie nie zabrakło bardziej zaawansowanej techniki. Łada korzysta m.in. z automatycznej skrzyni biegów japońskiej firmy Jatco
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu

Oto prawdziwy ludowy samochód ze wschodu – Łada Granta. I do tego prawdziwy bestseller. Przez wiele lat stale plasował się na podium najpopularniejszych nowych aut w Rosji (numer 1 w latach 2013-2015 i 2019-2020). W tym roku również prowadzi w statystykach z wynikiem 90,9 tys. egzemplarzy. Wyprzedza tym samym młodszą siostrę Ładę Vestę (82,8 tys.) i Kia Rio (63,2 tys.). Niezły wynik jak na konstrukcję sprzed dekady.

Łada Granta - oparła się nawet Putinowi

Łada Granta liczy już 10 lat. Rosjanie świętowali premierę nowego budżetowego modelu w maju 2011 r. (seryjna produkcja ruszyła jesienią 2011 r.). Nie obyło się bez falstartu. Premierowy egzemplarz odpalił dopiero za piątym razem. Wpadka przeszła do historii, gdyż kierowcą, który tak długo usiłował uruchomić nowy samochód, był ówczesny premier Władimir Putin (polityk miał również problemy z otwarciem bagażnika).

Rosjanie mają się jednak czym chwalić. W ciągu 10 lat wyprodukowano milion egzemplarzy. Wbrew pozorom Granta powstaje nie tylko w głównych zakładach w Togliatti, ale także w Egipcie, Kazachstanie oraz Uzbekistanie (w 3 wymienionych krajach odbywa się montaż na bazie komponentów z Rosji).

Łada Granta - nowe auto już za 30 tys. zł

Granta cieszy się wzięciem nie tylko ze względu na niską cenę (najtańsza wersja kosztuje 559 tys. rubli, czyli ok. 30 tys. zł). Łada zadbała bowiem o sporą gamę. Do wyboru kilka wersji nadwozia (sedan, liftback, kombi, hatchback oraz nieco uterenowione kombi Cross). We wszystkich jednak znajdziemy ten sam silnik benzynowy o pojemności 1,6 l (VAZ 21126). Motor oferowany jest w odmianie 8-zaworowej o mocy 90 KM oraz 16-zaworowych o mocy 98 KM i 106 KM. Tyle wystarczy, by w najmocniejszej wersji osiągnąć prędkość maksymalną 176 km/h i sprint od 0 do 100 km/h odbyć w ciągu 13,1 s (dane dla odmiany z automatem).

W rosyjskim aucie nie zabrakło bardziej zaawansowanej techniki. W Ładzie Granta znajdziemy bowiem japońską czterostopniową automatyczną skrzynię biegów Jatco. Na liście dostępnego wyposażenia nie zabrakło także łączności z internetem (kontrola auta przez aplikację), multimedialnego radia z Android Auto i Apple CarPlay, automatycznego powiadomienia o wypadku (rosyjski odpowiednik eCall), czy ABS.

Łada i Dacia razem z techniką prosto od Nissana i Renault

Otwartą kwestią pozostaje, jak długo Granta utrzyma się w ofercie Łady. Nie jest bowiem tajemnicą, że w ramach Grupy Renault Łada łączy siły z Dacią. W planach na najbliższe lata są zaś modele z segmentu B (Granta z nadwoziem o długości 4,2 m to typowy reprezentant segmentu B). Niewykluczone zatem, że potencjalny następca będzie mocno spokrewniony z konstrukcjami Dacii i Renault. Do wykorzystania jest bowiem platforma CMF-B, na której opracowano takie modele jak m.in. Dacia Sandero, Nissan Juke czy Renault Clio. A to już dla rosyjskiej marki prawdziwy technologiczny przełom.