Wiadomości Aktualności Metoda "na kartkę" jest popularna wśród złodziei i banalna. Większość daje się okraść

Metoda "na kartkę" jest popularna wśród złodziei i banalna. Większość daje się okraść

Kradzieże samochodów i wartościowych przedmiotów z ich wnętrza to wciąż codzienność. Złodzieje nieustannie wymyślają nowe metody, by osiągnąć swój cel. Tym razem wystarczy... zwykły kawałek papieru, czyli metoda "na kartkę". Choć brzmi to niewinnie, konsekwencje mogą być bardzo kosztowne.

Metoda "na kartkę" to sprytny sposób złodziei, żeby dostać się do naszych wartościowych rzeczy. Wystarczy, że wyjdziemy z auta
Mateusz Pokorzyński / Auto Świat
Metoda "na kartkę" to sprytny sposób złodziei, żeby dostać się do naszych wartościowych rzeczy. Wystarczy, że wyjdziemy z auta
  • Złodzieje stosują metodę "na kartkę", polegającą na umieszczeniu kawałka papieru na tylnej szybie samochodu
  • Kierowca, zauważając kartkę, często zatrzymuje się i opuszcza pojazd, co umożliwia kradzież przedmiotów lub auta
  • Statystyki wskazują, że częściej dochodzi do kradzieży przedmiotów z wnętrza pojazdu niż samego samochodu

Metoda na butelkę, na kolce, a teraz także na kartkę. Każda z nich działa nieco inaczej, ale ma jeden cel — zmusić kierowcę do wyjścia z samochodu. Kiedy to się uda zrobić, złodziej atakuje. Gdy kierowca zorientuje się, że został okradziony, jest już za późno na działania, a złodzieja już dawno nie ma w pobliżu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak działa metoda "na kartkę"?

Sposób ten jest wyjątkowo prosty, a jednocześnie skuteczny. Złodziej umieszcza kartkę papieru za tylną wycieraczką lub przykleja ją do tylnej szyby pojazdu. Kluczowe jest, aby samochód był zaparkowany przodem do przeszkody lub w miejscu, gdzie kierowca musi spojrzeć do tyłu podczas wyjazdu.

Kiedy właściciel pojazdu podchodzi do auta, początkowo nie zauważa kartki. Wsiada, uruchamia silnik i zaczyna manewr wyjazdu. Wtedy jego wzrok pada na nietypowy element na tylnej szybie. Naturalnym odruchem jest zatrzymanie się, wyjście z samochodu i usunięcie kartki. W tym momencie do akcji wkracza złodziej – może wsiąść do auta i odjechać lub po prostu zabrać wartościowe przedmioty z wnętrza, takie jak telefon, laptop czy torebka.

Wysiadając z auta, dajemy szansę złodziejowi, żeby nas okradł. On tylko otwiera drzwi i bierze wartościowe rzeczy. Kiedy się zorientujemy, że czego nie ma - jest już za późno
Wysiadając z auta, dajemy szansę złodziejowi, żeby nas okradł. On tylko otwiera drzwi i bierze wartościowe rzeczy. Kiedy się zorientujemy, że czego nie ma - jest już za późnoandreonegin / Shutterstock

Czy naprawdę kradną auta metodą na kartkę i jak się bronić?

Choć metoda "na kartkę" może wydawać się groźna, statystyki wskazują, że częściej dochodzi do kradzieży przedmiotów z wnętrza pojazdu niż samego samochodu. Niemniej jednak, warto zachować czujność i nie dać się zaskoczyć.

Najprostszym sposobem na uniknięcie kradzieży jest... ignorowanie kartki. Jeśli zauważysz coś nietypowego na tylnej szybie, zamiast wysiadać z samochodu, odjedź na bezpieczną odległość i dopiero wtedy zajmij się usunięciem przeszkody.

Jeżeli jednak musisz opuścić pojazd, pamiętaj, żeby zgasić silnik i nigdy nie zostawiać pracującego auta bez nadzoru. Trzeba też zaryglować drzwi, by zabezpieczyć samochód przed nieproszonymi gośćmi i nie zostawiać cennych przedmiotów na widoku. To właśnie drobne, ale wartościowe rzeczy są najczęściej celem złodziei, nie sam samochód.

Kradzież wartościowych przedmiotów. Nie daj się złodziejom

Podobnie jak w przypadku innych metod, takich jak "na butelkę" (gdzie dźwięki dochodzące z okolic koła zmuszają kierowcę do zatrzymania się), kluczem do bezpieczeństwa jest zachowanie spokoju i rozwagi. Kartka na tylnej szybie nie uniemożliwia jazdy, więc nie musisz reagować natychmiast. Pamiętaj – lepiej poświęcić chwilę na przejazd w bezpieczne miejsce, niż narazić się na stratę samochodu lub kosztowności.

Autor Mateusz Pokorzyński
Mateusz Pokorzyński
Dziennikarz AutoŚwiat.pl
Pokaż listę wszystkich publikacji