Wygląd – nieco inny przód poprawia aerodynamikę, 20-calowe koła skrywają większe i bardziej wytrzymałe hamulce, światła LED w przednim zderzaku to postrach na zabłąkane dzieciaki, a włókno węglowe na desce rozdzielczej wygląda szpanersko.

Wyposażenie – w ofercie pojawiły się dwie nowe wersje. Club Track przeznaczona jest dla hardcore’owych kierowców mających dostęp do toru wyścigowego (zakres przeróbek nie jest na razie znany), a odmiana Egoist kusi luksusową skórą na fotelach (w ofercie 20 kolorów), spojlerem z włókna węglowego i tytanowym wydechem.

Zawieszenie – jest bardziej sportowe, a jednocześnie bardziej komfortowe, dzięki czemu auto pewniej się prowadzi na prostych i pozwala jeszcze szybciej przejeżdżać zakręty. Czy to w ogóle możliwe, biorąc pod uwagę niesamowitość tego, co potrafił poprzednik?

Silnik – teraz jest 530 zamiast 485 KM, pokrywa silnika jest czerwona, spaliny bardziej przyjazne środowisku, a tryb pracy silnika SAVE pozwala nieco obniżyć zużycie paliwa w czasie jazdy po autostradach. Więcej szczegółów poznamy wkrótce.