• Na początek Polestar będzie oferowany w 6 krajach świata. 4 z nich to państwa w Europie
  • Polestar 1 to coupe 2+2 z układem hybrydowym o mocy 600 KM. Na prądzie będzie można przejechać dystans do 150 km.
  • Produkcja samochodu będzie się odbywać tylko w Chinach. Na potrzeby nowego modelu wybudowano supernowoczesną fabrykę w Chengdu.

Polestar wkracza na salony. I to dosłownie. Firma ogłosiła, gdzie powstaną pierwsze salony marki, czyli Polestar Space. Na początek 6 krajów, w tym 4 w Europie. W pierwszej szóstce znalazły się Chiny, USA, Holandia, Niemcy, Norwegia i oczywiście Szwecja. Wybór nie jest przypadkowy. Ogłoszono bowiem, że niektóre kraje wybrano m.in. ze względu na początkowe zainteresowanie ze strony klientów.

Polestar 1 – tak będą wyglądały sportowe samochody elektryczne

Choć Polestar podkreśla, że pierwsze coupe będzie dostępne tylko w formie subskrypcji, to zapewne dialog taki jak poniżej będzie na porządku dziennym w obiektach Polestar Space.

- Dzień dobry. Poproszę to nowe Volvo.

- Ależ to nie u nas. My oferujemy Polestar.

- No, dobrze. Chciałbym kupić.

- Ależ to nie u nas. U nas tylko subskrypcja.

Zainteresowanie będzie spore. Właściwie to już jest. Szwedzi pochwalili się, że już w dniu premiery (w październiku) średnio co minutę rejestrował się jeden klient, aby znaleźć się w gronie pierwszych szczęśliwców użytkujących samochód. Póki co jednak to tylko gra wstępna. Formalne zamówienia na Polestar 1 będzie można składać dopiero na początku przyszłego roku.

Polestar 1 – wnętrze wygląda znajomo? Skojarzenia z Volvo jak najbardziej na miejscu

A jak ma wyglądać użytkowanie samochodu? Będzie można z niego korzystać, tylko wówczas gdy co miesiąc na konto firmy trafi bezzwrotna miesięczna rata. W cenie ubezpieczenie, amortyzacja, odbiór, dostawa i kompleksowa obsługa samochodu.

Na Polestar 1 trzeba będzie jednak trochę poczekać. Produkcję zaplanowano dopiero na połowę 2019 roku w specjalnie wybudowanym nowym centrum dystrybucyjnym w Chinach. Samochód Made in China będzie dość ekskluzywnym produktem. Produkcję ograniczono do 500 sztuk (rocznie). I wygląda na to, że część chętnych będzie musiała się obejść ze smakiem. Już bowiem zapowiedziano, że grono zainteresowanych jest większe od możliwości produkcyjnych.