Jak przekazała PAP w poniedziałek nadkom. Iwona Jurkiewicz z CBŚP, grupa przestępcza, której członkowie zostali zatrzymani w minionym tygodniu, działała w latach 2010-2013 na terenie województwa mazowieckiego. Biuro śledcze, które wszystkie działania realizuje pod nadzorem Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku ustaliło, że przestępcy w ciągu jednej nocy byli w stanie ukraść kilka pojazdów.

"Członkowie gangu mieli określone zadania. Były osoby odpowiedzialne za znalezienie konkretnego modelu auta, jego kradzież, przeróbki blacharskie czy mechaniczne. W kolejnym etapie do działań włączali się paserzy i tzw. słupy, na których rejestrowane były skradzione pojazdy" – opisała nadkom. Jurkiewicz. Po "zalegalizowaniu" samochody były sprzedawane osobom, które nie były świadome przestępnego pochodzenia pojazdów. Rzeczniczka CBŚP przekazała, że funkcjonariusze wiele miesięcy sprawdzali w urzędach i firmach dokumentację kilkuset pojazdów, aby ustalić co się z nimi stało.

Do zatrzymań doszło "w minionym tygodniu w Warszawie i najbliższej okolicy". Centralne Biuro Śledcze Policji wspierali funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji. Nadkom. Jurkiewicz podała, że pierwszego dnia akcji zatrzymano 11 osób. Wśród nich byli Marcin K. oraz Piotr B., którzy – jak wskazała rzeczniczka biura – są znani organom ścigania w związku z wcześniejszymi kradzieżami pojazdów oraz paserstwem.

Pięciu zatrzymanym osobom przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Podejrzani odpowiedzą także za kradzieże z włamaniem, paserstwo, przerabianie numerów VIN i oszustwa, poświadczanie nieprawdy w dokumentacji oraz składanie fałszywych zeznań. Cześć osób podejrzana jest także o handel znacznymi ilościami marihuany.

Marcin K. i Piotr B. są podejrzani m.in. o włamanie do samochodu jubilera z Wyszkowa, z którego mieli ukraść ok. 350 sztuk wyrobów ze złota. Do zdarzenia doszło 22 maja 2012 r.

"Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, prokurator skierował wobec trzech podejrzanych wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił wnioski prokuratora" – podał Dział Prasowy PK. Wobec pozostałych podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozorów policji, zakazu opuszczania kraju i poręczeń majątkowych do 20 tysięcy złotych.

Śledztwo określane jest jako rozwojowe. W trakcie ubiegłotygodniowej realizacji funkcjonariusze odzyskali 19 pojazdów, z których korzystali już nowi właściciele. "Obecnie sprawdzanych jest kilkadziesiąt kolejnych aut znajdujących się w różnych rejonach kraju, a mogących pochodzić z przestępstw" – podała nadkom. Jurkiewicz.

Ładowanie formularza...