Logo

Policja: sprzedał auto na części

Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
41-letni łodzianin zajmujący kierownicze stanowisko w jednej z firm chemicznych posiadał samochód firmowy marki Kia. Zgłosił jego kradzież.
Policjanci z sekcji samochodowej zaczęli dochodzenie w tej sprawie. Prowadzone śledztwo i zebrany materiał dowodowy poddał pod wątpliwość wiarygodność kradzieży.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Zatrzymany mężczyzna podczas przesłuchania przyznał się do winy. Samochód nie został mu skradziony, tylko sprzedał go na części za... 1600 złotych.
Tłumaczył, że jego decyzja była spowodowana problemami finansowymi. W wyniku dalszych czynności policjanci zatrzymali 52-letniego łodzianina podejrzanego o kupno „trefnego” samochodu.
41-latek będzie musiał zwrócić firmie, w której pracował równowartość samochodu, czyli kwotę około 50 tysięcy złotych, ponieważ kia nie została odnaleziona, a firma ubezpieczeniowa z uwagi na okoliczności kradzieży nie wypłaci odszkodowania.
Właściciel firmy był zaskoczony czynem swojego pracownika, szczególnie, że jego miesięczne dochody były dużo wyższe od kwoty, za jaką sprzedał samochód. Jednocześnie poinformował, że mężczyzna w ciągu najbliższych dni zostanie zwolniony z pracy.
41-latek był wcześniej notowany za fałszowanie dokumentów. Teraz zostaną mu przedstawione zarzuty przywłaszczenia mienia oraz składania fałszywych zeznań, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Drugi z zatrzymanych mężczyzn nie był notowany. 52-latkowi zostaną najprawdopodobniej przedstawione zarzuty paserstwa, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Trwają ustalenia dotyczące miejsca przechowywania skradzionego samochodu.
Źródło: KGP
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Powiązane tematy:WiadomościPolicja

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!