• W północnej części Szwecji wykorzystywane są ciężarówki o łącznej długości zestawu wynoszącej 30 metrów i łącznej masie aż 90 ton
  • Szwecja przygotowuje rejestr tras po których będą mogły poruszać się 74-tonowe ciężarówki
  • W ramach eksperymentów, po wybranych trasach w Finlandii poruszają się już pojazdy o DMC aż 104 ton
  • W Polsce dopuszczono pojazdy o DMC 40 ton oraz tzw. transport intermodalny o DMC 44 ton

Tak ciężkich ciężarówek na drogach publicznych tak łatwo nie zobaczymy w wielu krajach Europy poza Skandynawią. W Danii, Szwecji i w Finlandii od kilku lat trwają testy znacznie cięższych zestawów drogowych od tych, które dopuszczono do ruchu po drogach UE.

W 2014 roku w Danii dopuszczono do ruchu zestawy o dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej 56 ton. W Finlandii można już spotkać doświadczalne 90 tonowe zestawy o długości aż 34 metrów. Nieco krótsze (30 metrów i DMC 90 ton) wykorzystywane są w północnej części Szwecji do transportu drewna. Na tym nie koniec. W Finlandii testowany jest także zestaw o DMC aż 104 ton z wykorzystaniem ciągnika Scania R730.

Zainteresowanie większymi zestawami drogowymi nie jest bez powodu. W ramach zakończonej sukcesem akcji dopuszczenia w Szwecji ciężarówek o DMC 74 ton przekonywano, że liczba ciężarówek na drogach zmniejszy się, co oznacza realne korzyści dla środowiska.

Volvo FH16 - podobne ciężarówki wykorzystywano podczas testów zestawów o DMC 90 ton

W porównaniu z dotychczas obowiązującymi ograniczeniami można załadować aż o 31 proc. więcej na jeden samochód z większą liczbą osi kół. Innymi słowy, dwie 74-tonowe ciężarówki mogą przewieźć właściwie tyle, co trzy konwencjonalne zestawy dopuszczone w UE. A to według szwedzkich badań oznacza zmniejszenie emisji o ok 5-17 proc. w przypadku ciężarówek o długości nieprzekraczającej 25,25 m.

W Szwecji dopuszczono do ruchu zestawy o DMC aż 74 ton. Władze przekonują, że nie trzeba się przy tym obawiać o ryzyko zniszczenia dróg, gdyż większość szwedzkiej sieci drogowej zaprojektowano do obciążenia 80 ton. Większość nie oznacza, że ciężarówki będą mogły się poruszać po wszystkich drogach. Ograniczenia dotyczyć będą m.in. odcinków wybudowanych w pobliżu torfowisk czy niektórych mostów.

Pojawienie się nowych cięższych ciężarówek nie oznacza istotnych zmian dla kierowców samochodów osobowych. Szwedzi przekonują, że wyprzedzanie cięższych zestawów będzie równie łatwe co dotychczas (długość nie ulega zmianie). Wraz ze zmniejszeniem liczby pojazdów na drogach manewry wyprzedzania będą wykonywane rzadziej. Na tym nie koniec.

Pomysłodawcy przekonują, że nie trzeba także się obawiać cięższych pojazdów pod względem drogi hamowania. W ramach ogólnokrajowej kampanii tłumaczono, że cięższe pojazdy z większą liczbą osi mają równie skuteczne hamulce, przez co droga hamowania nie powinna się wydłużyć.