Zawody te stanowiły eliminację Mistrzostw Europy Strefy Centralnej.

Na starcie wyścigów w Dywizji 4 stanęło 28 kierowców, w tym między innymi Miro Konopka i Viliam Liedl. W trakcie zmagań zawodnicy zmierzyli się w dwóch biegach.

Najpierw odbyły się dwie czasówki. Zawodniczka zespołu Karolina Autosport zaprezentowała się w nim bardzo dobrze, plasując się na trzecim miejscu za Konopką jadącym autem marki Saleen i Liedlem startującym Audi TT-R z serii DTM.

Rywalizacja na torze była bardzo zacięta. Włączyły się do niej także takie auta jak Seat Leon Supercopa, a także słowacki K1 Attack i superturystyczna Honda Accord.

Karolina startująca Renault Megane Trophy w którym używany jest olej marki Castrol, wyszła jednak zwycięsko z pojedynków z tymi samochodami i zdobyła trzecie miejsce na podium.

Zawody w Grobniku zostały bardzo dobrze zorganizowane. Kierowcy walczyli ze sobą na torze położonym w malowniczej górskiej okolicy. Sam obiekt liczy sobie 4168 metrów. Do tego atmosfera wśród kibiców była wręcz wyśmienita, co uczyniło rywalizację dużo bardziej satysfakcjonującą.

Dalsze plany zespołu Karolina Autosport zakładają występy w następnych eliminacjach Mistrzostw Europy Strefy Centralnej oraz pozostałych do końca sezonu rundach Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski i Długodystansowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Karolina Czapka: Występ w Chorwacji był dla mnie okazją do poznania nowego toru, z czego bardzo się cieszę. W sobotnich kwalifikacjach sporo się działo. Przyjechałam trzecia – przede mną były tylko Saleen i Audi z DTM-u. Są to bardzo mocne samochody, więc ciężko było z nimi walczyć, nie mówiąc już o wyprzedzaniu. Rywalizowałam przede wszystkim z jednym bardzo szybkim SEAT-em, który uzyskiwał świetne czasy. Poza nim na starcie pojawiły się również inne mocne samochody, regularnie biorące udział w tym cyklu. Bardzo podobał mi się tor w Grobniku, na którym startowałam w ten weekend pierwszy raz. Jest to bardzo kręty obiekt, trochę podobny do torów kartingowych. Pomiędzy tymi licznymi zakrętami znajdują się proste odcinki, na których można osiągnąć prędkość do 225 km/h. Nawierzchnia jest tam dość szorstka i opony bardzo szybko się przez to zużywają. W niektórych miejscach toru są też nierówności, ale na tyle niewielkie, że nie są uciążliwe. Nie znam żadnego toru, do którego mogłabym porównać ten, na którym jeździłam w miniony weekend. Chorwacki obiekt ma zupełnie inną charakterystykę niż miejsca, które znam. Myślę, że jest jeszcze szansa na zdobycie trzeciego miejsca w „generalce” Mistrzostw Europy Strefy Centralnej. Zobaczymy jak się wszystko ułoży. Nie wiemy jeszcze dokładnie, na które eliminacje pojedziemy. Jedno jest jednak pewne: jak zwykle będziemy walczyć i wydaje mi się, że pierwsza trójka jest w naszym zasięgu.