Złoto, mały przebieg, ponad 600 KM i 23 mln dolarów za auto z 1994 r.
Tomasz Okurowski
Pora na nowy motoryzacyjny rekord. McLaren F1 z 1994 roku może stać się najdroższym brytyjskim samochodem jaki kiedykolwiek sprzedano na aukcji. Szacowana wartość to nawet 23 mln dolarów za unikalne auto z komorą silnika pokrytą cienką warstwą złota.
Niemal milion dolarów. Tyle trzeba było zapłacić ponad dwie dekady temu za fabrycznie nowy egzemplarz McLarena F1 (numer 018) z charakterystyczną komorą silnika pokrytą warstwą złota (specjalna folia chroniąca kompozytową konstrukcję nadwozia samochodu – w sumie wykorzystano 16 g).
Taniej się nie da....
Ogromna suma wystarczyła zaledwie na bazową wersję brytyjskiego superauta. Za wyścigową odmianę, oznaczoną skrótem LM, trzeba było wydać nawet 2 miliony! Można było również zamówić F1 GTR za 1,5 mln dolarów.
Wartość takich aut, jak McLaren F1, zwykle jednak rośnie, a nie maleje. Wartość egzemplarza wystawionego przez dom aukcyjny RM Sotheby’s szacowana jest nawet na 25 mln dolarów! To oznacza szanse na ustanowienie nowego rekordu w historii brytyjskich aut (w 2017 roku). Kilka lat wcześniej (w 2015 roku) inny egzemplarz McLaren F1 w specyfikacji LM sprzedano bowiem za ponad 13 mln dolarów. Dwa lata później Aston Martin DBR1 zmienił właściciela za kwotę 22,5 mln dolarów
Egzemplarz wystawiony na sprzedaż ma ciekawą historię. Fabrycznie nowy trafił w 1994 roku do klienta w Japonii. Nabywca długo jednak nie nacieszył się nabytkiem. Już kilka lat później F1 wrócił bowiem do fabryki, która na zlecenie kolejnego właściciela dokonała modernizacji samochodu do wyścigowej wersji LM (jeden z dwóch istniejących egzemplarzy).
Serwis według McLarena
W oddziale McLaren Special Operations (MSO) w angielskim Surrey, F1 zyskał wówczas dodatkowe tylne skrzydło z karbonu, nowy układ wydechowy, zmodyfikowane zawieszenie (amortyzatory i sprężyny zgodnie ze specyfikacją wyścigową), większe koła (18 calowe zamiast 17 calowych), chłodnicę, ulepszoną klimatyzację oraz kierownicę. We wnętrzu czarną skórę zastąpiono beżową i dodano opcjonalny system audio z odtwarzaczem płyt CD.
Specjaliści z MSO gościli egzemplarz 018 wielokrotnie. Samochód był bowiem wielokrotnie serwisowany i przygotowywany na kolejne wyprawy po słynnych drogach Europy (m.in. okolice włoskiego Garda czy rejonu Bordeaux). W sumie od 1994 roku McLaren F1 przejechał prawie 21 500 km, czyli mniej niż statystyczny Niemiec do kościoła. Ciekawe czy obecny właściciel będzie płakać przy odsprzedaży.
Jedno nie ulega wątpliwości. Oto kolejna gratka dla kolekcjonerów. Aukcja odbędzie się 16 sierpnia br.
Niemal milion dolarów. Tyle trzeba było zapłacić ponad dwie dekady temu za fabrycznie nowy egzemplarz McLarena F1 (numer 018) z charakterystyczną komorą silnika pokrytą warstwą złota
Niemal milion dolarów. Tyle trzeba było zapłacić ponad dwie dekady temu za fabrycznie nowy egzemplarz McLarena F1 (numer 018) z charakterystyczną komorą silnika pokrytą warstwą złota
2/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
Trudno przeoczyć złoto, czyli specjalną folię chroniąca kompozytową konstrukcję nadwozia samochodu – w sumie wykorzystano 16 g
Trudno przeoczyć złoto, czyli specjalną folię chroniąca kompozytową konstrukcję nadwozia samochodu – w sumie wykorzystano 16 g
3/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
Pod maską sześciolitrowy silnik BMW o mocy ponad 600 KM.
Pod maską sześciolitrowy silnik BMW o mocy ponad 600 KM.
4/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
Niemal milion dolarów. Tyle trzeba było zapłacić ponad dwie dekady temu za fabrycznie nowy egzemplarz McLarena F1 (numer 018) z charakterystyczną komorą silnika pokrytą warstwą złota
Niemal milion dolarów. Tyle trzeba było zapłacić ponad dwie dekady temu za fabrycznie nowy egzemplarz McLarena F1 (numer 018) z charakterystyczną komorą silnika pokrytą warstwą złota
5/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
W oddziale McLaren Special Operations (MSO) w angielskim Surrey, F1 zyskał wówczas dodatkowe tylne skrzydło z karbonu, nowy układ wydechowy, zmodyfikowane zawieszenie (amortyzatory i sprężyny zgodnie ze specyfikacją wyścigową), większe koła (18 calowe zamiast 17 calowych), chłodnicę, ulepszoną klimatyzację oraz kierownicę.
W oddziale McLaren Special Operations (MSO) w angielskim Surrey, F1 zyskał wówczas dodatkowe tylne skrzydło z karbonu, nowy układ wydechowy, zmodyfikowane zawieszenie (amortyzatory i sprężyny zgodnie ze specyfikacją wyścigową), większe koła (18 calowe zamiast 17 calowych), chłodnicę, ulepszoną klimatyzację oraz kierownicę.
6/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
We wnętrzu czarną skórę zastąpiono beżową i dodano opcjonalny system audio z odtwarzaczem płyt CD. Wszystko na życzenie kolejnego nabywcy.
We wnętrzu czarną skórę zastąpiono beżową i dodano opcjonalny system audio z odtwarzaczem płyt CD. Wszystko na życzenie kolejnego nabywcy.
7/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
8/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
Wartość takich aut jak McLaren F1 zwykle jednak rośnie, a nie maleje. Wartość egzemplarza wystawionego przez dom aukcyjny RM Sotheby’s szacowana jest nawet na 25 milionów dolarów!
Wartość takich aut jak McLaren F1 zwykle jednak rośnie, a nie maleje. Wartość egzemplarza wystawionego przez dom aukcyjny RM Sotheby’s szacowana jest nawet na 25 milionów dolarów!
9/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
10/10 McLaren F1 LM
RM Sotheby’s / RM Sotheby’s
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.