WZLOTY I UPADKI, CZYLI TO JUŻ HISTORIA

Na początku Indian nazywał się Hendee Manufacturing Company.  Założycielami firmy byli: kolarz George M. Hendee i mechanik Carl Oscar Hedstrom. Marka powstała w Springfield w stanie Massachusetts. Pierwotnie firma zajmowała się produkcją rowerów, ale już w 1901 r. przedstawiono pierwszy prototyp jednocylindrowego motocykla – Indian Single, który rok później trafił do sprzedaży. Ciekawostką jest, że już w 1903 r. Oscar Hedström ustanowił na nim rekord prędkości wynoszący wtedy zawrotne 56 mph. Natomiast w 1904 r. Indian otrzymał czerwone malowanie, które stało się znakiem rozpoznawczym tych motocykli.

Przełomowym momentem w historii Indiana był rok 1905 kiedy to pojawił się pierwszy V-twin. Warto wspomnieć, że to właśnie Indian wprowadził do światka motocyklowego jednostkę w takim właśnie układzie. Na początku był to motocykl tylko do wyścigów, firmie bowiem zależało na sukcesach sportowych, jednak już w 1907 r. marka zaprezentowała drogową wersję tej maszyny, o nazwie Powerplus, wyposażoną w taki silnik.

Marka szybko zyskiwała popularność i w 1910 r. była już największym producentem jednośladów na świecie.  Mało kto wie, że w 1911 r. zawodnicy startujący na ich maszynach zajęli całe podium w wyścigu Senior TT na Isle of Man. Oliver Godfrey, C B Franklin, A J Moorhouse wyprzedzili wtedy kierowców na takich motocyklach jak Matchless, czy Triumph.

Niestety po wielu sukcesach, na skutek nieporozumień (szczególnie finansowych), z firmy odszedł jeden z jej założycieli - Oscar Hedstrom. Trzy lata po nim z pracy zrezygnował również George Hendee.

Lata I Wojny Światowej oraz okres powojenny nie były dobre dla Indiana. Co prawda motocykle Powerplus  były popularne w armii, jednak przy okazji marka straciła wtedy wielu swoich dealerów. W 1920 r. Indian stracił też ostatecznie pozycję lidera na rzecz maszyn Harley-Davidson.

Warto też wspomnieć, że w tym okresie Indiany pojawiły się także w Polsce. Na wyposażeniu naszej armii znalazło się około 500 Indianów. W 1923 roku w prywatnych rękach znalazło się około 100 maszyn tej marki.

W 1928 r. nazwa Hendee Manufacturing Company została zmieniona na znaną nam: Indian Motocycle Manufacturing Company. W tamtych latach najbardziej popularnymi modelami marki były: Scout (produkowany w latach 1920 – 1946) i Chief (produkowany od 1922 do 1953 r.), zaprojektowane już przez Charlesa B. Franklina.

W 1930 r. Eugene Paul du Pont przejął kontrolę nad przedsiębiorstwem, co najprawdopodobniej uratowało Indiana, który już wtedy nie był w dobrej kondycji. W 1934 r. du Pont zaprezentował znane nam do tej pory logo marki. Jego konsekwentne działania pozwoliły na to, by w 1940 roku Indian znowu przybliżył się do Harleya-Davidsona w liczbie sprzedanych motocykli. Były to już jednak lata kolejnej wojny.

Podczas II Wojny Światowej maszyny Indiana Chief, Scouts i Junior Scouts pojawiły się na wyposażeniu armii USA. Jednak znacznie szerzej wykorzystywanym w działaniach wojennych był już wtedy Harley-Davidson WLA. Indian próbował się ratować modelem 841, inspirowanym w dużej mierze motocyklem BMW R71, wykorzystywanym przez niemiecką armię. Mimo tego model ten nie zdobył spodziewanej popularności.

W 1945 r. pakiet kontrolny Indiana wykupił Ralph B. Rogers. Jego pomysłem na prowadzenie firmy była produkcja lekkich jednośladów. W ofercie pojawiły się zatem takie modele jak: 149 Arrow, Super Scout 249, a potem 250 Warrior. Ze sprzedaży natomiast prawie zniknęły takie maszyny jak Chief. Produkcja znanych, dużych modeli  została znacząco ograniczona. Taka polityka zdecydowanie nie była strzałem w dziesiątkę. W 1953 roku Indian ostatecznie zaprzestał produkcji.

Prawa do nazwy Indian zakupiła firma Brockhouse Engineering, która w latach 1955 - 1960 sprowadzała do Stanów maszyny Royal Enfield, przerabiała je nieco i sprzedawała jako Indiany. Od 1960 r. właścicielem nazwy Indian stała się firma AMC, która planowała podobne działania tylko na podstawie motocykli Matchless i AJS. Dwa lata później marka jednak zbankrutowała.

Od 1960 r., najprawdopodobniej bezprawnie, nazwy Indian zaczął używać także Floyd Clymer. Claymer zaczął sprowadzać maszyny Italjet Moto, które sprzedawał później pod nazwą Indian. Dzięki niemu na rynku pojawił się między innymi Minibike Indian Papoose (50 ccm) czy maszyna na podstawie Italjet Griffon wyposażona w silnik z Royal Enfielda Interceptor. Po śmierci Floyd’a wdowa po nim (w 1970 r.) sprzedała prawa do nazwy adwokatowi Alanowi Newmanowi, który kontynuował działalność Clymera do 1975 roku, kiedy jego firma ogłosiła upadłość.

W latach 1977-1999 próbowano odtworzyć Indiana i produkować motocykle pod tą właśnie nazwą. Z różnych powodów jednak (w tym zawirowań na tle kto jest prawowitym właścicielem praw do marki) nic nie wyszło.  Dopiero w 1999 r. powstała firma Indian Motorcycle Company of America, która rozpoczęła produkcję maszyn Chief, a potem modeli Scout i Spirit. Niestety po raz kolejny motocykle ze słynnym logiem nie miały szczęścia i w 2003 r. firma zbankrutowała. W 2006 r. prawa do marki pozyskała firma Stellican Limited, która wznowiła produkcję w Karolinie Północnej. Skupili się oni jednak bardziej na wyglądzie niż na osiągach maszyn. Mimo tego działania firmy w znacznym stopniu przyczyniły się do ponownego powstania Indiana

INDIAN ODRODZONY

W 2011 r. Polaris Industries ogłosił nabycie praw do marki i to właśnie dzięki tej firmie Indian zyskał prawdziwą szansę na odrodzenie się. W 2013 r. doczekaliśmy się trzech nowych motocykli Indian, wzorowanych jednak na historycznych modelach. Polaris chciał, by z jednej strony jednoślady nawiązywały do długiej tradycji i tego na czym marka wyrosła, czyli tak naprawdę innowacyjności, a z drugiej, by cieszyły osiągami i komponentami już współczesnych motocyklistów.

Na rynku pojawiły się takie maszyny jak Chief Classic, Chief Vintage i Chieftain. Oczywiście wszystkie modele są produkowane i projektowane w USA. Każda z nich to klasa sama w sobie. Z jednej strony patrząc na nie ma się wrażenie, że zostały wyciągnięte wprost z kart długiej historii Indiana - duże błotniki, wyeksponowany V-Twin, sporo chromowanych dodatków. Z drugiej zaś strony - do ich produkcji użyto nowoczesnych komponentów. Na pokładach maszyn znajdziecie ABS, czterotłoczkowe hamulce, tempomat, komputer pokładowy, czy lampy LED oraz system audio w modelu Chieftain, czyli wszystko, co w obecnych czasach jest tak pożądane przez motocyklistów.

LEGENDARNE MOTOCYKLE W POLSCE

Od 2014 r. motocykle Indiana można znaleźć też (ponownie) w Polsce. Importerem marki jest firma V Cruiser z Poznania. Motocykle Indian można już jednak kupić nie tylko w Poznaniu, ale także w Warszawie czy Bielsku-Białej. Pełna lista dealerów tych wyjątkowych maszyn znajduje się na stronie:

O kilka słów na temat tej legendarnej marki poprosiliśmy Dariusza Płóciennika z firmy V Cruiser – importera motocykli Indian w Polsce.

REDAKCJA: MOTOCYKLE INDIAN TO Z JEDNEJ STRONY LEGENDA NA DWÓCH KOŁACH, Z DRUGIEJ NOWOCZESNA MASZYNA. CZY JEDNAK INDIAN TO MOTOCYKL DLA KAŻDEGO?

Dariusz Płóciennik:  Wbrew pozorom, odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Z jednej strony można powiedzieć, że motocykle Indian są dla każdego, kto ceni sobie ten styl pojazdu i sposób użytkowania. Są dla każdego, dla kogo bliski jest uwielbiany w naszym kraju amerykański duch wolności. Z drugiej zaś strony Indian to motocykle tylko dla tych, którzy chcą się wyróżnić nietuzinkowym pojazdem na ulicy, tylko dla tych, którzy chcą czuć się wyjątkowymi indywidualistami jadącymi na pojeździe naprawdę jedynym w swoim rodzaju. Indian to motocykle  dla tych, którzy chcą mieć pewność, że najbliższym skrzyżowaniu czy nawet zlocie motocyklowym nie będą jednymi z wielu.

CO CECHUJE TERAŹNIEJSZEGO INDIANA?

Dzisiejszy Indian to pojazd XXI wieku z duchem motocykla klasycznego. Jego sylwetka bezpośrednio nawiązuje do rozpoznawalnych na całym świecie Indianów sprzed lat i nie da się pomylić z innymi motocyklami tego typu. Każdy, kto spojrzy na ten jednoślad, od razu wie, że to 100% Indian. Współcześni projektanci zadbali o to, by w klasycznym wzornictwie zmieściło się wszystko to, co w dzisiejszych czasach powinno być standardem. Mam na myśli lekką i wytrzymałą konstrukcję opartą na aluminiowej ramie, standardowy ABS wraz z nowoczesnymi i bardzo skutecznymi hamulcami z przewodami w stalowych oplotach, czy wpływające na codzienny komfort; bezkluczykowy system uruchamiania, tempomat, pełen komputer pokładowy i system łatwego demontażu akcesoriów, tj. kufry, szyby oraz najwyższej jakości użyte materiały ( prawdziwa skóra wołowa).

CO PRAWDA MASZYNY INDIAN JUŻ OD LAT POWOJENNYCH SĄ W NASZYM KRAJU, JEDNAK TERAZ PRZED NAMI TRZY ZUPEŁNIE NOWE MOTOCYKLE. TRUDNO ZATEM NIE ZAPYTAĆ O PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ JEŻELI CHODZI O MARKĘ INDIAN W POLSCE.

Jak powiedziałem wcześniej, mamy świadomość faktu, że Indian to nietuzinkowy pojazd, w pewnym sensie dla wybranych. Wielu z motocyklistów chciałoby mieć taki jednoślad w garażu, ale marzenie to spełnią tylko nieliczni.

Naszym celem jest zapewnienie jak najlepszej, ale i proporcjonalnej struktury dealersko-serwisowej na terenie kraju. Obecnie motocykle Indian i Victory można zobaczyć i nabyć w trzech miejscach w Polsce: Warszawie, Bielsku-Białej i Poznaniu. Naszym celem jest, by każdy potencjalny klient mógł w naszych salonach przymierzyć się i przetestować prawdziwego Indiana. Gwarantujemy, że wrażenia z jazdy będą niezapomniane i stanowić będą punkt zwrotny dla każdego motocyklisty, który na co dzień użytkuje pojazdy w amerykańskim stylu. Poza pięknymi motocyklami, w naszych salonach można zaopatrzyć się w szereg oryginalnych, najwyższej jakości akcesoriów i gadżetów, będących również nieodzowną częścią naszego świata.

DZIĘKUJEMY ZA ROZMOWĘ.

Was natomiast zachęcamy do odwiedzenia jednego z dealerów i przyjrzenia się niekwestionowanej legendzie na żywo. Jeżeli chodzi natomiast o wrażenia z jazdy, potwierdzamy, że są one niezapomniane.