• Według Inrix, korki powstają wtedy, gdy „popyt na przestrzeń drogową przewyższa podaż”
  • Ponad 270 godzin spędzają w korkach kierowcy w Bogocie w Kolumbii. Niewiele mniej w Rzymie – ponad 250 godzin
  • Warszawa w światowym zestawieniu najbardziej zakorkowanych miast świata jest na 28. miejscu. Kierowcy tracą aż 173 godziny w korkach

Każdy nasz przejazd samochodem ma znaczenie. Liczy się bowiem nie tylko dokąd zmierzamy, ale także jak jedziemy (wolno, szybko) oraz również to, czy wybieramy objazd, czy główną arterię. Dokładnych informacji potrzebują szczególnie firmy takie, jak Inrix lub TomTom, które zajmują się badaniem natężenia ruchu drogowego. Każdego dnia na firmowe serwery trafia nawet miliard anonimowych odczytów o ruchu pojazdów i to stanowi podstawę do stworzenia rankingów, znienawidzonych szczególnie przez włodarzy miast.

W tegorocznym zestawieniu najbardziej zakorkowanych miast świata amerykański Inrix uwzględnił ponad 200 aglomeracji z 38 krajów (firma bada ruch drogowy łącznie aż w 80 państwach). W rankingu zmieściły się także dwa polskie miasta – Kraków i Warszawa. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że obie nasze aglomeracje uplasowały się wysoko jedynie w rankingu miast europejskich. W światowym zestawieniu Warszawa znalazła się na 28. miejscu a Kraków na 74. Do liderów rankingu na szczęście wciąż im jeszcze sporo brakuje.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Korek drogowy

W tym roku Inrix zmienił metodologię, co oznacza, że trudno porównać tegoroczne dane do zestawienia z ubiegłych lat. Niemniej czołówka wciąż się znacząco nie zmienia. Nadal przodują bowiem takie miasta, jak Moskwa, Stambuł, Bogota, Meksyk i Sao Paulo. Amerykanie podkreślają przy tym, że biorąc pod uwagę jedynie czas stracony na podróż, to przodują miasta z Europy – Rzym, Paryż, Londyn i Mediolan. Przyczyną tak niekorzystnych notowań nie są tylko problemy z kluczowymi inwestycjami drogowymi w centrach miast (ze względu na zabudowę), ale także polityka zachęcania kierowców do pozostawienia swoich aut na przedmieściach i skorzystania z transportu publicznego.

Mimo zmiany metodologii, jedno dalej się nie zmienia – przyczyna korków. Amerykanie trafnie uznali, że korki powstają wówczas, gdy „popyt na przestrzeń drogową przewyższa podaż”. Nie dziwi zatem, że w tegorocznym rankingu wskazują także te miasta, które próbują ograniczać ruch pojazdów, by zmniejszyć zatłoczenie nie tylko w samym centrum, ale i na większym obszarze. Pochwalono m.in. Madryt, Paryż, Singapur i Zurych.

Miejsce w zestawieniu najbardziej zakorkowanych miasta świata nie zależy jedynie od czasu spędzonego w korkach. Uwzględniono także liczbę mieszkańców, średnią prędkość przejazdu, ruch w różnych porach (godziny szczytu, okresy przejściowe oraz czas ruchu w pełni swobodnego) i czas potrzebny na przebycie tzw. ostatniej mili (1,6 km) do dzielnicy stanowiącej centrum biznesowe. W sumie uwzględniono dane zbierane w ciągu 2 ostatnich lat. A co z nich wynika? Szczegóły w tabeli poniżej. 

Miasto Kraj Średni czas w korkach w godzinach szczytu (w rok)
Moskwa Rosja 210 godz.
Stambuł Turcja 157 godz.
Bogota Kolumbia 272 godz.
Meksyk Meksyk 218 godz.
Sao Paulo Brazylia 154 godz.
Londyn Wielka Brytania 227 godz.
Rio de Janeiro Brazylia 199 godz.
Boston (MA) USA 164 godz.
Petersburg Rosja 200 godz.
Rzym Włochy 254 godz.
Ankara Turcja 128 godz.
Izmir Turcja 154 godz.
Sydney Australia 138 godz.
Singapur Singapur 105 godz.
Berlin Berlin 154 godz.
Paryż Francja 237 godz.
Melbourne Australia 118 godz.
Belo Horizonte Brazylia 202 godz.
Waszyngton (D.C) USA 155 godz.
Toronto Kanada 164 godz.
Guayaquil Ekwador 167 godz.
Madryt Hiszpania 129 godz.
Chicago (IL) USA 138 godz.
Brisbane Australia 157 godz.
Medelin Kolumbia 138 godz.