Logo

Jechał "elektrykiem", kiedy na drogę wybiegła sarna. Na jego nieszczęście tuż obok był staw

Opracowanie: 
  • NŻA
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • 27-letni kierowca elektrycznego peugeota wpadł do stawu podczas nocnej jazdy w Dankowicach.
  • Mężczyzna próbował uniknąć zderzenia z sarna, co spowodowało gwałtowne skręcenie kierownicy.
  • Po zdarzeniu auto zostało niemal całkowicie zanurzone w wodzie, a jego wydobycie planowano na następny dzień.
  • Kierowca był trzeźwy i samodzielnie opuścił pojazd przed przybyciem służb ratunkowych.
  • Ratownicy udzielili mu pomocy oraz wsparcia psychologicznego, nie było potrzeby hospitalizacji.
  • Kierowca elektrycznego samochodu wpadł do stawu
  • Mężczyzna tłumaczył, że na drogę wybiegła sarna, co zmusiło go do gwałtownego skrętu
  • Samochód znajdował się ok. 15 m od brzegu, jego wydobycie zaplanowano na następny dzień
  • Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie, która znajduje się na końcu artykułu
Jak poinformowała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej, do niebezpiecznego zdarzenia doszło tuż przed północą, na ulicy Zygmunta Krasińskiego w Dankowicach. Służby otrzymały zgłoszenie o pojeździe znajdującym się w zbiorniku wodnym. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

27-latek wylądował w stawie. Na drodze stanęła mu sarna

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Po przybyciu na miejsce ratownicy ustalili, że elektryczny peugeot, jadąc po łuku drogi, wypadł z jezdni i zjechał prosto do stawu. W samochodzie znajdował się jedynie kierowca, który zdołał opuścić pojazd o własnych siłach jeszcze przed przyjazdem służb. Auto było niemal całkowicie zanurzone.
Mężczyzna tłumaczył policjantom, że na drogę nagle wybiegła sarna i chcąc jej uniknąć, gwałtownie skręcił kierownicą. W tym miejscu droga przebiega tuż obok stawu.
Strażacy udzielili mężczyźnie kwalifikowanej pierwszej pomocy, zadbali o jego ogrzanie oraz zapewnili mu wsparcie psychologiczne. Po przybyciu zespołu ratownictwa medycznego kierowca został przebadany, jednak nie było konieczności przewiezienia go do szpitala.
Jak podała policja w Bielsku-Białej, samochód oddalił się od brzegu na ok. 15 m, dlatego jego wydobycie nie było możliwe w nocy. Akcja wyciągania pojazdu zaplanowana na następny dzień, ponieważ wymagała użycia specjalistycznego sprzętu.
Opracowanie: 
  • NŻA
149
3
2

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!