200 km wokół Ładogi

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Rosyjskie zawody okrywa w Polsce legenda, bowiem atmosfera i skala trudności są wyjątkowe w skali europejskiej. Na podbój Wschodu nasi zawodnicy wyjeżdżali od 2003 r. i tylko raz udało się im zdobyć podium – w 2004 r. II miejsce w TR3 zajęli Krzysztof Turchan z Witoldem Fedorowiczem.
W tym roku na starcie w Sankt Petersburgu pojawiły sie trzy polskie eikpy. Walkę o najwyższą lokatę udało się nawiązać jedynie Marcinowi Łukaszewskiemu i Magdalenie Duhanik, którzy Ładogę potraktowali jak sportowe wyzwanie. W koronnej klasie Proto (nie ma tu „generalki”) głównymi konkurentami byli doświadczeni Finowie i Rosjanie, dysponujący dobrze przygotowanym sprzętem.
Rownolegle rywalizacja odbywała się w opanowanej przez Rosjan, nieco niższej klasie TR3. Team Off-roadsport.pl szybko odnalazł się w nowych warunkach i 3. dnia odnotował zwycięstwo etapowe. Polacy utrzymywali się w ścisłej czołówce do ostatniego etapu, gdzie 4 km przed metą awaria pozbawiła ich 2. lokaty. Reszta polskiego obozu rajd potraktowała przygodowo, ciesząc się jazdą po niezwykłych terenach.
Ładoga Trophy ma ciekawy charakter. Bieg zaczyna w Petersburgu i okrąża największe jezioro w Europie, rozbijając po drodze kilkudniowe obozy, wokół których przygotowano oesy. Trasy są bardzo trudne, ale zróżnicowane, a średnia ich długość to kilkanaście km.
Piętnasta edycja „Ładogi” zakończyła się niezwykłą fetą i występami tancerek. Przyjazna atmosfera towarzyszyła zawodom przez cały czas. Rosyjska gościnność, uprzejmość, białe noce i różnorodność nacji tworzyły niezapomniany klimat.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy: 4x4 Sport | Sportowcy

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu