Logo

Chevrolet Silverado 1500 LTZ 5.3: test amerykańskiego pikapa

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Chevrolet Silverado w testowanej przez nas lżejszej odmianie 1500 nie rzucał się specjalnie w oczy na amerykańskiej ulicy.
Ani nie jest największy (to miano dzierżą jeszcze potężniejsze pikapy Heavy Duty, z „bliźniakami” na tylnej osi), ani najmocniejszy (choć pod maską miał ponad 320-konny silnik). Ot, po prostu zwykłe auto użytkowe. Ale zdziwiłby się ten, kto myślałby, że taki samochód najczęściej zobaczy na amerykańskiej prowincji.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Główny obszar działania tego typu pojazdów to… duże miasta, a cel – wożenie pasażerów. Czyżby w tej materii Polacy tak niewiele różnili się od Amerykanów? Farmerzy jeśli kupują pikapa, to znacznie częściej wybierają dłuższą pakę i 3-osobową kabinę.
Jak więc sprawdzało się nasze Silverado w codziennej eksploatacji? Znakomicie, bo poruszaliśmy się po kraju, który na takie gabaryty pojazdów jest przygotowany, ale ponad 15-metrowa średnica zawracania poza USA stanowiłaby problem. Za to widoczność z wysoko zawieszonej kabiny jest świetna, a jazdę do tyłu ułatwiała opcjonalna kamera, z której obraz zobaczymy na ekranie nawigacji.
Wnętrze jest bardzo przestronne, a siedziska tylnej kanapy można podnieść, by na podłodze postawić ciężkie pakunki, które nie mogą trafić do skrzyni ładunkowej. Gdyby jeszcze oparcia kanapy nie były tak pionowo ustawione – dłuższe podróże stają się przez to męczące. Ponieważ z tyłu zastosowano resory piórowe, nieobciążone Silverado ma tendencję do podskakiwania na nierównościach, co najbardziej odbija się na komforcie podróżowania z tyłu.
Silnik Chevroleta może być zasilany bioetanolem E85 lub zwykłą benzyną. W pierwszym przypadku osiąga 326 koni, w drugim – 315.Niezależnie od paliwa w baku oraz obciążenia i tak niezbyt lekkiego pojazdu mocy nie zabraknie nam nigdy i auto z pewnością świetnie sprawdziłoby się jako holownik (system ESP jest na to standardowo przygotowany).
Wyrazy uznania za świetną, 6-stopniową skrzynię automatyczną, która bez żadnych szarpnięć zmienia biegi i szybko reaguje kick downem na mocniejsze naciśnięcie pedału gazu.
Pod względem właściwości terenowych auto nie ma do zaoferowania zbyt wiele – duża masa, długie nadwozie z olbrzymim rozstawem osi i niezbyt pokaźny prześwit sprawiają, że off-roadową trasę trzeba wybierać starannie, by nie utknąć. W układzie przeniesienia napędu znajdziemy międzyosiowe sprzęgło z blokadą oraz blokadę mechanizmu różnicowego tylnego mostu.
Na koniec najbardziej kontrowersyjna część testu, czyli studiowanie amerykańskiego cennika Silverado. Testowe auto ze wszystkimi opcjami kosztowało (bez stanowych, około 10-proc. podatków) 48 420 dolarów, czyli ok. 160 tys. zł. Można?
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy:Testy4x4Chevrolet Silverado

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!