Felicię, Skoda zaprezentowała w 1959 roku. Model debiutował po kolei w Lipsku, Genewie oraz Nowym Jorku. Kabriolet dysponował jednostką o pojemności 1089 ccm generującą 50 KM mocy, która współpracowała z 4-biegową przekładnią. Model początkowo był wyposażony w materiałowy dach, ale w 1960 roku wprowadzono opcję hard-top i dodano koło zapasowe z tyłu.

Samochód niezwykle przypadł do gustu, zwłaszcza zagranicznym klientom, a zamówienia sypały się wręcz lawinami. Ze względu na takie zainteresowanie Skoda była zmuszona opracować nowy sposób transportu. Pakowane bez ramy okiennej i kierownicy Felicje mieściły się w skrzynie o połowę mniejsze, niż wykorzystywano tradycyjnie. W efekcie podwojona została ilość eksportowanych aut. Samochód trafiał głównie do RFN, ale wśród odbiorców znajdowali się również klienci z Maroka, Wenezueli, RPA, Chile, Angoli, a nawet Kuby. Zakład w Kvasinach nie nadążał z produkcją Felicii, a część egzemplarzy montowano poza rodzinną fabryką, w Irlandii. W sumie wyprodukowano 14 863 egzemplarzy kabrioletu Skody.

Skąd taki sukces? Felicia była wówczas jednym z nielicznych kabrioletów na rynku, a poza tym trzeba przyznać, że prezentuje się naprawdę imponująco, nawet dziś wzbudza zainteresowanie wszędzie, gdzie się tylko pojawi. Uznawana za najpiękniejsze auto zza żelaznej kurtyny, Felicia stała się wręcz symbolem bogactwa tak jak w filmie "Gangsterzy i filantropi" z 1962 roku.

Skoda Felicia nie doczekała się bezpośredniego następcy. Producent chciał stworzyć nową wersję samochodu i powstały nawet dwa prototypy S991 Roadster w 1960 oraz S991 Roadster w 1961 roku. Żaden z nich nie trafił jednak na linie montażowe. Felicia była więc ostatnim seryjnym kabrioletem marki. Dopiero w 1994 roku, po przejęciu Skody przez Grupę Volkswagena, do oferty producenta dołączył miejski samochód o nazwie Felicia, będący następcą Skody Favorit.