Logo

Hulajnoga elektryczna

Hulajnoga elektryczna, nazywana też e-hulajnogą, to pojazd napędzany elektrycznie, jednośladowy, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego stojącego na pojeździe. W polskim prawie jest odrębnie zdefiniowana i nie zalicza się do urządzeń transportu osobistego. Zasady korzystania z niej są związane z miejscem poruszania się po drodze oraz z obowiązkami użytkownika wobec pieszych i innych uczestników ruchu.

Od dawnych konstrukcji do miejskiego boomu

Tradycja hulajnóg z samoistnym napędem sięga lat 20. XX wieku. Współczesny, światowy boom na miejskie e-hulajnogi rozpoczął się natomiast w Kalifornii w 2017 roku. W Polsce ważnym momentem były zmiany w przepisach ruchu drogowego, które wprowadziły odrębną definicję hulajnogi elektrycznej.
Wcześniej hulajnoga elektryczna podlegała definicji motoroweru, co w praktyce rodziło problemy z legalnym poruszaniem się nią po drogach. Po zmianie przepisów określono, czym jest ten pojazd, jakie miejsce zajmuje w systemie prawa oraz z jakiej infrastruktury powinien korzystać użytkownik.

Gdzie wolno jechać i jakie obowiązki ma kierujący

Osoba korzystająca z hulajnogi elektrycznej jest uczestnikiem ruchu, a gdy jedzie pojazdem — kierującym. Powinna korzystać z drogi dla rowerów, pasa ruchu dla rowerów albo drogi dla pieszych i rowerów. Gdy takiej infrastruktury nie ma, może jechać jezdnią, na której dopuszczalna prędkość nie przekracza 30 km/h. Dopiero przy braku tych możliwości dopuszczone jest korzystanie z drogi dla pieszych, w tym chodnika, gdzie należy poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego i ustępować mu pierwszeństwa.
Przepisy zabraniają przewożenia innych osób, zwierząt i ładunku, a także ciągnięcia, holowania i czepiania się innych pojazdów. W przypadku osób w określonym wieku wymagane są uprawnienia takie jak przy rowerze, a kierujący, który nie ukończył 16 lat, ma obowiązek używać kasku ochronnego.

Hulajnogi miejskie i modele off-road

Wikipedia wyróżnia hulajnogi miejskie oraz off-roadowe. Modele miejskie są przeznaczone do jazdy w przestrzeni miejskiej i mają zbliżone parametry użytkowe. Z kolei hulajnogi off-road dysponują znacznie większą mocą, większym zasięgiem oraz wyposażeniem dostosowanym do trudniejszego terenu, takim jak duże pneumatyczne opony, amortyzatory, pełne oświetlenie czy rozbudowane hamulce.
To zróżnicowanie pokazuje, że pod wspólną nazwą funkcjonują konstrukcje o bardzo odmiennych możliwościach. W praktyce wpływa to na debatę o bezpieczeństwie i kontroli technicznej tych pojazdów.

Dlaczego e-hulajnogi budzą tyle sporów w ruchu miejskim

Hulajnogi elektryczne stały się istotnym elementem miejskiej mobilności, ale ich obecność wiąże się też z napięciami pomiędzy wygodą przemieszczania a bezpieczeństwem pieszych. Znaczenie mają tu zarówno przepisy określające pierwszeństwo i dopuszczalne miejsca jazdy, jak i odpowiedzialność użytkownika za sposób poruszania się.
Artykuły pokazują, że właśnie kwestie prędkości, przeróbek technicznych, jazdy po chodnikach i lekceważenia zasad ruchu drogowego sprawiają, że e-hulajnogi są dziś ważnym tematem debaty publicznej. W centrum tej dyskusji znajdują się bezpieczeństwo, egzekwowanie przepisów oraz dostosowanie prawa do szybko rozwijającego się rynku.

Wypadki, kontrole i spór o nowe regulacje

Według recentnych artykułów temat e-hulajnóg wrócił na pierwszy plan za sprawą wypadków i policyjnych interwencji. W Wolbromiu 19-latek jadący hulajnogą elektryczną, przewożący pasażera, ominął samochód zatrzymany przed przejściem i potrącił 71-latka na pasach, po czym odjechał bez udzielenia pomocy. Poszkodowany trafił do szpitala, a sprawcę zatrzymano jeszcze tego samego dnia.
W Ustce policjanci zatrzymali 12-latka poruszającego się pojazdem zbudowanym z roweru BMX i części hulajnogi elektrycznej połączonych opaskami zaciskowymi. Rodzice chłopca otrzymali mandat za udostępnienie sprzętu. Funkcjonariusze przypomnieli też o obowiązku kasku dla osób do 16. roku życia oraz o konieczności posiadania odpowiednich uprawnień przez nieletnich.
Równolegle trwa spór o skuteczność obowiązujących regulacji. Artykuły opisują projekt zmian dotyczących homologacji pojazdów, który ma dać nowe narzędzia kontroli i ograniczać obecność modeli przekraczających 20 km/h. Padają też zapowiedzi przyznania straży miejskiej uprawnień do używania mierników prędkości. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że ważniejsze od dalszego zaostrzania prawa są edukacja i lepsze egzekwowanie już istniejących zasad.
Policja odpowiada na zarzuty o pobłażliwość danymi z kontroli. W Warszawie podczas akcji e-Bike skontrolowano 325 pojazdów, nałożono 74 mandaty na kwotę prawie 34 tys. zł i zatrzymano trzy hulajnogi z podejrzeniem ingerencji w ograniczenie prędkości. Jednocześnie funkcjonariusze wskazują na praktyczny problem z pomiarem prędkości, ponieważ hulajnogi nie mają tablic rejestracyjnych.
Rozwiń więcej