Choć nie wszystkim nowa stylistyka Citroena C4 Picasso spodoba się na pierwszy rzut oka, nie można jednak zarzucić, że auto wygląda nieciekawie. Po prostu bardzo zmieniło się w stosunku do poprzednika. Zresztą design to niejedyne, co w minivanie przeszło dużą metamorfozę. Nowa generacja ma szerszy rozstaw kół, wyrazistszą sylwetkę i krótsze zwisy – to wszystko sprawia, że wygląda bardziej kompaktowo, stabilnie, żeby nie powiedzieć: dostojnie.

Gdy na przełomie czerwca i lipca Nowy Citroen C4 Picasso pojawi się w sprzedaży, w ofercie znajdą się dwa silniki benzynowe – o mocy 120 i 156 KM. Do tego dwa diesle: 90 i 115 KM. Wszystkie cztery motory mają pojemność 1,6 litra. Wersja ze 115-konną jednostką wysokoprężną – mieliśmy okazję nią jeździć – skutecznie wywiązuje się ze swoich zadań. Może nieprzesadnie cicho, ale dynamicznie, z przyjemną w jeździe na co dzień elastycznością.

Prawdziwą niespodzianką okazało się zawieszenie nowego Citroena C4 Picasso – w żadnym wypadku nie określilibyśmy go jako francusko miękkiego (jeśli w ogóle można jeszcze dziś używać takiego określenia). Układ jezdny Citroëna został dość sztywno zestrojony, więc auto jest zadziwiająco stabilne i nie wykazuje zbędnych przechyłów na zakrętach czy tym bardziej w trakcie hamowania. Także elektrohydrauliczne wspomaganie kierownicy przekonuje do siebie właściwym dawkowaniem siły.

Oczywiście, kilka typowych dla Citroëna elementów pozostało, np. znana z poprzednika olbrzymia przednia szyba, zachodząca mocno na dach auta. Razem z panoramicznym dachem (opcjonalnym) rozwiązanie to zapewnia słoneczną i lekką atmosferę we wnętrzu. Na szczęście klimatyzacja należy do wyposażenia seryjnego każdej wersji modelu.

W kształtowaniu wnętrz swoich aut Citroën tradycyjnie już chadza własnymi drogami, więc w przypadku Citroena C4 Picasso nie mogło być inaczej. To co udało się stworzyć, określilibyśmy jako szykowne i eleganckie. Do tego Francuzi bardzo mocno skupili się na temacie multimediów, których sercem są dwa ekrany. Ten umieszczony niżej ma przekątną 7 cali, jest dotykowy i obsługuje większość urządzeń pokładowych Picasso, np. asystentów bezpiecznej jazdy, klimatyzację i radio. Także tu kierowca, ma dostęp do 12 aplikacji z portalu Citroëna. Ich graficzne interfejsy są wyświetlane na większym, 12-calowym panoramicznym ekranie HD powyżej (seryjny od wersji Intensive). Do tego pojawiają się na nim informacje z komputera pokładowego i nawigacji.

Cena nowego C4 Picasso zaczyna się u nas od 67 900 zł (za auto ze 120-konnym benzyniakiem). Citroën Polska przygotował jednak ciekawą promocję – każdy, kto zostawi w rozliczeniu swoje dotychczasowe auto (niezależnie od wartości), dostanie 8000 zł rabatu na Picasso.

Podsumowanie

Citroën jest niekwestionowanym specjalistą w dziedzinie projektowania vanów, nic więc dziwnego, że z generacji na generację auta są coraz bardziej udane. Nowe C4 Picasso stało się jeszcze bardziej funkcjonalne, a przy tym udało się uprościć kokpit auta, bez szkody na przejrzystości. Koniec z dziesiątkami małych przycisków! A design? No cóż, to zawsze kwestia gustu. Nam podwójne małe światła z przodu specjalnie się nie podobają, ale braku oryginalności stylistyce C4 zarzucić nie można.