Tym drogocenym pojazdem jest Mercedes-Benz 540 K Special Cabriolet A z 1938 roku. Dwumiejscowy kabriolet z silnikiem 8-cylindrowym z kompresorem to prawdziwy rarytas wśród oldtimerów. Wyprodukowano zaledwie kilkadziesiąt sztuk tego modelu, a na aukcjach pojawia się niezwykle rzadko, zawsze osiągając zawrotne ceny.

Na londyńską aukcję firma RM Auctions przygotowała w sumie 70 zabytkowych Mercedesów i kilkadziesiąt zabytkowych aut innych firm. Tak duża oferta klasycznych Mercedesów wywołała w światku kolekcjonerskim prawdziwą sensację i mnóstwo spekulacji.

Oprócz najdroższego modelu 540 K wystawione zostaną do sprzedaży rzadkie modele przedwojenne oraz powojenne. W tej drugiej grupie najcenniejszy jest Mercedes 300 SL Gullwing z 1956 roku, za którego nabywca będzie musiał wyłożyć co najmniej 4,5 mln złotych!

Co najmniej 2 miliony musi mieć w portfelu (lub na koncie) kolekcjoner zdecydowany kupić Mercedesa 300 S roadstera z 1954 roku. Powstało niespełna 100 egz. tego modelu, osiąga on zawsze bardzo wysokie ceny.

Czy na londyńskiej aukcji pojawią się nieco tańsze modele, dostępne dla kolekcjonerów mniej zamożnych? Tak. Mniej poszukiwane modele przedwojennych Mercedesów można kupić już za równowartość 200-300 tys. złotych. Podobnie z niektórymi modelami powojennymi- np. za Mercedesa 170 DS trzeba zapłacić ok. 100 tys. złotych.

Specjaliści monitorujący rynek oldtimerów przewidują, że na londyńskiej aukcji mogą pojawić się masowo klienci z Chin. Do końca 2012 roku nie wolno sprowadzać do Chin aut starszych niż 10-letnie. Od przyszłego roku ma się to zmienić i bogaci chińscy kolekcjonerzy już rozglądają się za ciekawymi modelami klasycznych samochodów.

Chińscy bogaci kolekcjonerzy mogą także rozregulować rynek aukcyjny zabytkowych aut podbijając ceny, które i tak w tej chwili są najwyższe od lat.