Hurtowo kradli katalizatory, mieli bezpieczną kryjówkę. O jednym nie pomyśleli
Zaczęło się od niecodziennego znaleziska. W drugiej połowie sierpnia na terenie podkrakowskiej gminy Liszki odkryto pochowane w krzakach katalizatory starannie zabezpieczone przed skutkiem działania warunków pogodowych. Dwa tygodnie później zatrzymano domniemanych sprawców, przy okazji ujawniając kolejny "magazyn" kradzionych fantów. To jednak nie było wszystko – okazuje się, że kradzionych katalizatorów jest dużo więcej, a łączne straty ofiar kradzieży są gigantyczne.