• Po 30 września 2021 pojazdy o dmc powyżej 3,5 tony praz autobusy muszą rozliczać przejazdy płatnymi drogami w nowym systemie e-TOLL.
  • Po 30 września urządzenia do obsługi dotychczasowego systemu viaTOLL staną się bezużyteczne. Na razie można je zwracać i odzyskiwać kaucję i środki z konta.
  • Do obsługi systemu e-TOLL wymagana jest specjalna aplikacja lub dedykowane urządzenie.
  • W przypadku urządzeń do e-TOLL użytkownicy mają duży wybór: na razie działa 65 dostawców mających w ofercie ponad 270 urządzeń.
  • Już teraz z systemu e-TOLL mogą korzystać również kierowcy samochodów osobowych
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Czas na przejście z jednego systemu do drugiego właśnie się kończy – ostateczny termin upływa 30 września, później dotychczas działający system viaTOLL ma zostać ostatecznie wyłączony, a w momencie przygotowywanie tego artykułu do druku nie było mowy o jakiejkolwiek możliwości przesunięcia terminu. Opłacania przejazdów płatnymi odcinkami dróg ma się stać łatwiejsze, niebawem mamy zapomnieć o korkach na autostradowych bramkach, a kierowcy uzyskują większy wybór urządzeń do rozliczania przejazdów, które przy okazji zyskają znacznie większą funkcjonalność, niż „pikające pudełka” obsługujące dotychczasowy system rozliczeń – takie mają być dobre strony wprowadzanego właśnie systemu uiszczania opłat za przejazd płatnymi drogami.

e-TOLL: 25 procent rabatu dla przechodzących przed upływem terminu

Nowy system działa już od 24 czerwca 2021 r., ale najwyraźniej tysiące aut zwlekają z zarejestrowaniem się w nim do ostatniej chwili – żeby ich zmobilizować, Ministerstwo Finansów przygotowało promocję obowiązującą do końca okresu przejściowego, podczas którego stary system viaTOLL i e-TOLL działają równolegle, czyli do 30 września. Użytkownicy aut, którzy przeniosą się z jednego systemu do drugiego, mogą liczyć na 25-procentową zniżkę na przejazd po drogach płatnych. To ma przekonać tych, którzy po doświadczeniach osób przecierających szlaki z nowym systemem, woleli zaczekać, aż jego wady zostaną usunięte.

e-TOLL – ułatwienia dla osób fizycznych i jednoosobowych firm

Jedną z tych komentowanych szeroko wad był niepotrzebnie skomplikowany i czasochłonny proces rejestracji w nowym systemie. Dobra wiadomość jest taka, że urzędnicy najwyraźniej zauważyli głosy krytyki i dokonali zmian idących w dobrym kierunku. Zła wiadomość jest taka, że ułatwienia dotyczą wyłącznie osób fizycznych i jednoosobowych działalności gospodarczych – wszystkie inne podmioty nadal muszą godzić się z biurokratyczną mitręgą. W wariancie uproszczonym wystarczy po zalogowaniu się do systemu profilem zaufanym z wykorzystaniem ePUAP, aplikacji mObywatel lub bankowości elektronicznej podać numer rejestracyjny pojazdu, numer urządzenia pokładowego (tzw. identyfikator biznesowy) oraz adres e-mail.

e-TOLL: wszystkie autostrady będą płatne?

Wprowadzenie nowego systemu rozliczania przejazdów płatnymi odcinkami – pozbawionego kosztownych i wymagających olbrzymiej rzeszy pracowników bramek – przybliża nas niestety do momentu, w którym będziemy musieli płacić za przejazd (niemal) wszystkimi autostradami w Polsce. Nie będzie to nawet wymagało zmian w obowiązującym prawie, bo od lat 90. obowiązują przepisy, według których autostrady „domyślnie” są płatne, z wyjątkiem odcinków, które nie spełniają wszystkich wymogów dla tego typu dróg, oraz takich, na których nie było techniczno-organizacyjnych możliwości zorganizowania poboru opłat. Wraz z wprowadzeniem systemu opartego na lokalizacji satelitarnej aut, bez konieczności rozmieszczania bramek do poboru opłat, możliwości wprowadzenia opłat za przejazdy występują w zasadzie wszędzie, więc prowadzenie opłat to tylko kwestia czasu i politycznych decyzji. Im większe luki w budżecie, tym szybciej to nastąpi – nie jest to perspektywa odległa.

Kto musi korzystać z e-TOLL?

Na razie przejście na system e-TOLL jest obowiązkowe dla wszystkich pojazdów samochodowych oraz zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, a także dla autobusów (czyli pojazdów mających więcej niż 9 miejsc), niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej. Z obowiązku wyłączone są natomiast ciągniki rolnicze.

Jeśli więc korzystamy z samochodu osobowego do ciągnięcia przyczepy i zestaw ma dopuszczalną łączną masę całkowitą przekraczającą 3,5 tony, to przed wyruszeniem z takim zestawem w podróż, musimy się zarejestrować w systemie i zadbać o umieszczenie w aucie sprzętu do automatycznego uiszczania opłat. Uwaga! Przepisy mówią o „dopuszczalnej masie całkowitej”, a nie o tym, ile dany zestaw waży w rzeczywistości – nawet jeśli zestaw „na pusto” waży wyraźnie poniżej 3,5 tony, ale dmc auta i przyczepy sumuje się do ponad 3500 kg, to e-TOLL staje się obowiązkowy.

e-TOLL dla samochodów osobowych

Dobrowolnie z systemu e-TOLL korzystać mogą kierowcy aut osobowych, przy czym na razie system ten służy w ich przypadku wyłącznie do zautomatyzowanego uiszczania opłat na dwóch odcinkach płatnych autostrad zarządzanych przez GDDKiA, czyli na trasach A4 Wrocław-Sośnica oraz A2 Konin-Stryków – nie trzeba płacić na bramkach, a szlabany automatycznie się otwierają.

Atrakcyjność tego rozwiązania prawdopodobnie wzrośnie jednak już od grudnia tego roku, kiedy ze wspomnianych odcinków prawdopodobnie (o ile system będzie działał poprawnie) znikną w ogóle bramki, ale oczywiście odcinki te nie staną się wcale bezpłatne. Od tego momentu kierowcy będą mieli wybór: skorzystać z urządzenia zarejestrowanego w systemie e-TOLL albo wykupić przez internet lub w punktach obsługi podróżnych, np. na wybranych stacjach paliw wirtualny „bilet” na przejazd autostradą – co przy regularnych przejazdach będzie co najmniej niewygodne.

Jak działa e-TOLL i dlaczego ciągle szpieguje?

Dotychczasowy system viaTOLL działał na zasadzie transmisji radiowej krótkiego zasięgu – auta, których dotyczył obowiązek rozliczania przejazdów wyposażone były w niewielkie urządzenia, które komunikowały się radiowo z ustawionymi przy płatnych odcinkach bramownicami. Dla systemu auto było widoczne w momencie, kiedy mijało ono bramownicę (lub tzw. bramownicę kontrolną, sprawdzającą, czy samochód ma na pokładzie wymagany sprzęt). Nowy system działa zupełnie inaczej – bramownice przestają być potrzebne (choć być może zostaną przy drogach, bo da się znaleźć dla nich nowe zastosowania), bo system opiera się na geolokalizacji i niemal ciągłej transmisji danych. Auto wyposażone w urządzenie zarejestrowane w systemie e-TOLL nie bieżąco przekazuje Krajowej Administracji Skarbowej swoje położenie i na tej podstawie wyliczana jest należność za pokonane odcinki płatnych dróg. Oczywiście, żeby tak to działało, system musi dokładnie wiedzieć, o jaki pojazd chodzi i jakie spełnia on normy emisyjne, bo od tego zależy wysokość opłat.

Takie obowiązkowe poddanie się śledzeniu pojazdów to w zasadzie nic nowego – już wcześniej, bo w 2018 r. wprowadzono je w przypadku pojazdów transportujących tzw. towary wrażliwe, czyli m.in. paliwa, alkohol skażony czy wyroby tytoniowe. Tyle że teraz system będzie obejmował znacznie więcej pojazdów i podmiotów.

Bramownice systemu viaTOLL przestaną być wykorzystywane do rozliczania płatności, ale mogą się jeszcze przydać do nadzoru nad ruchem.  Foto: PAP
Bramownice systemu viaTOLL przestaną być wykorzystywane do rozliczania płatności, ale mogą się jeszcze przydać do nadzoru nad ruchem.

e-TOLL: jak się zarejestrować w systemie

Żeby móc rozliczać przejazdy płatnymi drogami w systemie e-TOLL, trzeba się najpierw w nim zarejestrować. Obecnie można to zrobić na dwa sposoby – przez stronę etoll.gov.pl, korzystając z aplikacji mObywatel, profilu zaufanego, e-dowodu, bankowości elektronicznej (w wybranych bankach), lub w tzw. Miejscach Obsługi Klienta, które znaleźć można głównie na stacjach paliw w pobliżu płatnych tras. Prawdopodobnie w miejscach tych będzie też można w przyszłości kupić lub wypożyczyć urządzenia do obsługi systemu. Zła wiadomość jest taka, że nie ma możliwości automatycznego przeniesienia danych z systemu viaTOLL do systemu e-TOLL.

e-TOLL: urządzenia do wyboru

O ile w przypadku systemu viaTOLL wyboru sprzętu nie było – standardowej ujednolicone urządzenia można było pobrać za kaucją od operatora, to teraz jest inaczej. Organizator systemu, czyli Krajowa Administracja Skarbowa, przerzuciła kwestię pozyskania sprzętu na użytkowników. Ma to swoje dobre i złe strony. Większość użytkowników będzie musiała urządzenia kupić i płacić za ich użytkowanie abonament (poza opłatami za przejazd płatnymi trasami), ale z drugiej strony można wybierać spośród ponad 270 urządzeń pochodzących od 65 dostawców. Zarówno urządzenia, jak i ich dostawcy muszą uzyskać aprobatę Krajowej Administracji Skarbowej – bez tego urządzenie nie będzie funkcjonowało w systemie. Poza specjalnymi urządzeniami (których rodzaje opisujemy poniżej), opłaty można wnosić również przy użyciu smartfona lub tabletu z zainstalowaną specjalną, darmową aplikacją mobilną e_TOOL pl.

Dobra wiadomość jest taka, że na wydatki poniesione na zakup i obsługę urządzeń do systemu e-TOLL przewidziano ulgę podatkową. Od dochodu (przychodu) z pozarolniczej działalności gospodarczej lub od dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej ustalonego na podstawie prowadzonej podatkowej księgi przychodów i rozchodów lub ksiąg rachunkowych (PIT) albo od dochodu z innych źródeł niż zyski kapitałowe (CIT) można odliczyć:

wydatki na nabycie lub leasing zewnętrznego systemu lokalizacyjnego lub urządzenia pokładowego, opłaty poniesione z tytułu umowy na obsługę systemu. Maksymalnie można odliczyć 500 zł na każde urządzenie (ale nie więcej niż faktycznie poniesione wydatki)

Aplikacja e-TOLL.PL – darmowa, ryzykowna opcja korzystania z e-TOLL

Niewątpliwie największą zaletą tego rozwiązania jest to, że aplikacja jest darmowa i wykorzystuje urządzenia, które większość z nas i tak ma przy sobie. Można ją pobrać w sklepach Google Play oraz w AppStore i jest ona kompatybilna z systemami Android (min. 6.0, zalecany 11+) oraz IOS (13+). Aplikacja umożliwia wniesienie opłaty elektronicznej dla wszystkich pojazdów samochodowych oraz zespołów pojazdów o DMC powyżej 3,5 tony oraz autobusów niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej – w sieci wciąż krążą opinie, że mogą z niej korzystać wyłącznie kierowcy aut osobowych, ale to nieprawda. Aplikacja pozwala na wnoszenie opłat za przejazd płatnymi odcinkami również w przypadku aut ciężarowych, można za jej pomocą doładowywać i monitorować stan konta w systemie (w trybie przedpłaty, minimalne zasilenie wynosi 20 zł), a nawet, w przypadku firm transportujących towary wrażliwe – udostępniać skarbówce dane w systemie SENT-GEO.

W praktyce takie rozwiązanie można polecić jedynie osobom, które z systemu e-TOLL zamierzają korzystać okazjonalnie i nie chcą ponosić kosztów związanych z zakupem i obsługą specjalistycznych urządzeń. Z aplikacji można też skorzystać w przypadku awarii specjalistycznego urządzenia, ale wymaga to i tak zalogowania na internetowe konto klienta (IKK) i zmianę przypisanego urządzenia. Aplikacja nie na wszystkich smartfonach pracuje stabilnie, obciąża system (m.in. wymaga zmiany ustawień oszczędzania energii, jej użycie przyspiesza rozładowywanie baterii urządzenia), może się „kłócić” z innymi aplikacjami wykorzystującymi GPS. Trzeba też pamiętać, żeby w smartfonie „nie zabrakło” internetu, a przed wjazdem na płatną trasę uruchomić aplikację i rozliczyć przejazd – samo zainstalowanie jej w telefonie nie wystarczy. Warto też na bieżąco obserwować telefon, czy np. nie zawiesił się, nie stracił kontaktu z siecią, albo czy działa w nim lokalizacja – jeśli urządzenie przestanie z jakiegoś powodu działać, to użytkownikowi grożą dotkliwe kary. Warto wiedzieć, że telefon zamontowany w uchwycie na szybie, na którym w dodatku działa w sposób ciągły aplikacja śledząca, może się przegrzać i wyłączyć. Jeśli jesteście roztargnieni, korzystacie z aplikacji nawigacyjnych na smartfona, albo z smartfonowych ostrzegaczy (np. z aplikacji Yanosik), to o aplikacji dla własnego dobra lepiej zapomnieć – koszt kar już po jednym dniu może być wyższy niż wydatki na kilkuletnią eksploatację specjalistycznych urządzeń. Zresztą wystarczy poczytać opinie użytkowników w sklepach z aplikacjami – to jedna z najgorzej ocenianych apek w sieci!

Urządzenia do obsługi e-TOLL: OBU, czyli "urządzenie pokładowe"

Drugim sposobem rozliczania płatnych przejazdów jest zainstalowanie w aucie urządzenia określanego jako OBU (z ang. "On Board Unit", czyli urządzenie pokładowe). Chodzi w tym przypadku o urządzenie, które użytkownik może sam zamontować – tak samo jak np. nawigację GPS, które podpina się do gniazda zapalniczki albo do gniazda diagnostycznego OBD pojazdu. Urządzenia tego typu są dostarczane na zasadach komercyjnych przez operatorów dopuszczonych przez Krajową Administrację Skarbową – aktualną listę urządzeń i operatorów można znaleźć na stronie etol.gov.pl. Zaletą tego typu urządzenia jest to, że jeśli mamy kilka pojazdów, w których wymagany jest e-TOLL, a z których korzystamy na zmianę, to możemy je łatwo między nimi przekładać (pamiętając o wprowadzeniu zmiany przez IKK – urządzenie musi być przypisane do konkretnego pojazdu).

Funkcjonalność urządzeń zależy od konkretnego modelu, a także od rodzaju abonamentu wykupionego u operatora. Wiele urządzeń może być podłączonych (również bezprzewodowo, przez Bluetooth) z gniazdem diagnostycznym auta i dzięki temu rejestrować nie tylko położenie pojazdu, ale też wszystkie parametry związane z jazdą (zużycie paliwa, obroty, status pojazdu, usterki, ilość paliwa czy adBlue w zbiorniku).

Wadą jest to, że trzeba pamiętać o włączeniu urządzenia i podłączeniu go do zasilania (chwilowe odłączenie to zwykle nie problem – urządzenia mają zwykle w obudowie niewielki przynajmniej akumulator). Koszt OBU to kilkaset złotych, a roczny abonament to w zależności od operatora zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Dlaczego w ogóle trzeba płacić abonament? Bo urządzenie wysyła dane za pośrednictwem sieci komórkowej do operatora, a ten dopiero przesyła je dalej na serwery KAS, a przesył danych nie jest przecież darmowy.

Urządzenia do obsługi e-TOLL: ZSL, czyli zewnętrzny system lokalizacji

Żeby nie było zbyt prosto – to w przeciwieństwie do „urządzenia pokładowego” OBU, które na pokładzie pojazdu nie jest wcale montowane na stałe, to urządzenie „zewnętrzne” ZSL – zamontowane na stałe jest. Wiele ciężarówek już wcześniej było wyposażonych w systemy geolokalizacyjne (służące m.in. do rozliczania czasu pracy, raportowania przejazdów z towarami wrażliwymi czy monitorowania pojazdów) – część z tych urządzeń jest kompatybilna z systemem e-TOLL, trzeba wtedy tylko poprosić operatora o uruchomienie stosownej usługi. W przypadku pojazdów wykorzystywanych do regularnego transportu towarów ZSL to w większości przypadków najsensowniejsze rozwiązanie, umożliwiające wykorzystanie dodatkowych funkcji monitorowania i zabezpieczenia pojazdu przed kradzieżą. Koszty urządzeń i abonamentów są zbliżone jak w przypadku OBU, a listę dopuszczonych operatorów i urządzeń znaleźć można na stronie e-toll.gov.pl

Jak się wypisać z viaTOLL i jak odzyskać kaucję za viaTOLL?

Od 30 września 2021 urządzenia obsługujące system viaTOLL staja się elektrośmieciami. Co z nimi zrobić? Jak odzyskać pieniądze z konta viaTOLL? Do 30 września, dopóki system jeszcze działa, żeby się z niego wyrejestrować, trzeba zwrócić urządzenie w Miejscu Obsługi Klienta i rozliczyć środki znajdujące się na koncie – jest na to równo rok od wyłączenia systemu, później środki trafią do Krajowego Funduszu Drogowego. Po wygaszeniu systemu, żeby odzyskać kaucję za zbędne już urządzenie, trzeba będzie tylko przesłać na adres info@viatoll.pl lub kontakt@etoll.gov.pl zdjęcie OBU obrazujące jego numer identyfikacyjny i wypełnić odpowiedni formularz reklamacyjny – Krajowa Administracja Skarbowa urządzeń nie chce.

Urządzenia do obsługi systemu viaTOLL stają się bezużyteczne. Na razie można je oddawać i odzyskać kaucję oraz środki z konta Foto: Auto Świat
Urządzenia do obsługi systemu viaTOLL stają się bezużyteczne. Na razie można je oddawać i odzyskać kaucję oraz środki z konta