• Zimą warto doładowywać akumulator nawet co dwa tygodnie
  • Akumulator wyjątkowo nie lubi jazdy na krótkich odcinkach
  • Jeśli doszło do tzw. głębokiego rozładowania, akumulator można spróbować uratować za pomocą inteligentnej ładowarki wyposażonej w funkcję regeneracji
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Choć to raczej truizm i wszyscy o niby wiedzą o tym, że zimą o akumulator trzeba zadbać wyjątkowo dobrze, to gdy tylko złapie pierwszy (mocniejszy) mróz, to na każdym większym osiedlu mieszkańców budzi z rana koncert wyjących rozruszników i soczystych przekleństw rzucanych pod nosem przez zniecierpliwionych kierowców, którzy mieli gdzieś pojechać, ale... jednak nie pojadą.

Przypominamy: wraz ze spadkiem temperatury maleje też pojemność elektryczna i zdolność rozruchowa akumulatora, i gdy do tego dojdą jeszcze ewentualne niesprawności w układzie elektrycznym auta, to problem mamy w zasadzie jak w banku. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę, by zawsze z rana dojechać (własnym autem!) do założonego celu. Uwaga: nasze rozważania dotyczą głównie akumulatorów przeznaczonych dla aut starszego typu, nieposiadających na pokładzie m.in. systemu start-stop.

1. Jazda na krótkich odcinkach

Wróg numer jeden każdego akumulatora. Częste rozruchy (czyli zwiększony pobór prądu) i krótkie odcinki (mało czasu na podładowanie poprzez alternator) – w takich warunkach nawet względnie świeży akumulator może się szybko poddać, nie mówiąc już o starszych „bateriach”, będących w gorszym stanie. Sytuację pogarsza korzystanie z dużej ilości odbiorników prądu (np. podgrzewanie szyb i foteli). Jeżeli auto jest eksploatowane w ten sposób, akumulator należy regularnie doładowywać.

2. Włączone odbiorniki prądu, usterki w elektryce

O tym, że samochód zostawiony na noc z włączonymi światłami potem rano raczej nie odpali, wiedzą zazwyczaj nawet dzieci. Ale sytuacja nie jest taka prosta, prąd może „uciekać” w sposób mniej oczywisty – złodziejem może okazać się np. niefabryczny alarm lub niefachowo podłączone lub popsute akcesoryjne radio. Znamy też przypadki, gdy prąd „uciekał” poprzez adaptery (np. przejściówki do ładowania telefonu) wpinane w gniazdo zapalniczki (12V). Czasem zdarza się i tak, że przyczyną rozładowanego akumulatora jest drobne zwarcie w instalacji elektrycznej (które zlokalizuje dopiero porządny fachowiec od elektryki!) lub usterka alternatora i/lub regulatora napięcia.

3. Brudne klemy

Zanieczyszczenia gromadzące się na klemach też mogą sprawiać, że samochód będzie podczas postoju „gubił” prąd, a rano, zwłaszcza po mocniejszym przymrozku, nie zechce odpalić. Dlatego zawsze warto zwrócić uwagę na stan klem i zacisków oraz – w razie potrzeby – odpowiednio je oczyścić.

4. Brak przygotowania do dłuższego postoju

Jeżeli wiadomo, że auto będzie stało przez dłuższy czas pod chmurką, akumulator należy najpierw porządnie podładować. W razie potrzeby, dobrze będzie podpiąć ładowarkę (lub np. wyjąć akumulator i naładować go domu) w dzień przed planowanym wyjazdem. Jeśli auto stoi w garażu, klemy można na czas postoju odpiąć albo – alternatywnie – regularnie podłączać prostownik.

5. Nie ignoruj pierwszych sygnałów ostrzegawczych

Gdy podczas uruchamiania silnika rozrusznik kręci dłużej niż zwykle, gdy przygasają światła albo – po włączeniu zapłonu – ledwo się żarzą, to niechybna zapowiedź tego, że „bateria” jest już na ostatnich nogach. Gdy w układzie pojawią się duże spadki napięcia, samochód może podczas rozruchu (lub bezpośrednio po nim) zgłaszać losowe komunikaty o usterkach, które tak naprawdę nie występują. Gdy akumulator jest w słabej kondycji, to w wielu nowoczesnych samochodach wyposażonych w start-stop i akumulator AGM, powinien pojawić się odpowiedni komunikat na zestawie zegarów.

Akumulator zimą – tak o niego zadbasz

  • pomiar napięcia przy wyłączonym silniku powinien przeważnie dać wynik na poziomie 12,4-12,6 V wszystko dużo poniżej tej wartości oznacza, że akumulator należy doładować lub wymienić;
  • masz słabszy akumulator i często jeździsz na krótkich odcinkach? Zredukuj liczbę włączonych odbiorników prądu (np. grzanie foteli);
  • regularnie doładowuj akumulator, zwłaszcza jeśli często jeździsz po mieście i na krótkich odcinkach;
  • w razie potężnych mrozów można rozważyć zastosowanie akcesoryjnego pokrowca termicznego, dzięki któremu pojemność elektryczna akumulatora nie spadnie aż tak drastycznie. Kiedyś praktykowano wyciąganie „baterii” na noc auta i zabieranie jej do... domu;
  • gdy doszło do głębokiego rozładowania lub zasiarczenia, akumulator można spróbować uratować, ale należy w tym celu skorzystać z „inteligentnej” ładowarki wyposażonej w odpowiedni program regeneracyjny.