Nawet najbardziej czujnemu kierowcy zdarzy się czasem chwila nieuwagi. Warto sobie uświadomić, że jeśli oderwiemy wzrok od drogi na zaledwie jedną sekundę, gdy jedziemy z prędkością 80 km/h, choćby po to, żeby spojrzeć na radio lub odwrócić się do pasażera, pokonamy aż 22 metry, nie widząc, co dzieje się przed samochodem!

Jeżeli wtedy na drodze pojawi się niespodziewanie przeszkoda, na odpowiednią reakcję może nie wystarczyć czasu. Właśnie w takich sytuacjach przydaje się układ Predictive Emergency Brake. Pierwszym autem, w którym zastosowano opracowany przez firmę Bosch system PEB, było Audi A5.

Działanie układu opiera się na współpracy ESP z czujnikiem radarowym i kamerą obserwującą drogę przed samochodem. W przypadku gdy na podstawie sygnałów z radaru i kamery system wykryje, że pojazd zbliża się do przeszkody i może dojść do kolizji, w zależności od konkretnej sytuacji: przygotuje auto do awaryjnego hamowania przez zmniejszenie odległości między klockami i tarczami hamulcowymi, zaalarmuje kierowcę, emitując sygnał ostrzegawczy, lub delikatnie, ale wyczuwalnie „podhamuje” przez ułamek sekundy, by w ostateczności zahamować z pełną siłą.

Nawet jeśli nie uda się całkowicie uniknąć kolizji, dzięki zmniejszeniu prędkości szkody będą znacznie mniejsze.

Reakcja systemu zależy od prędkości samochodu

Do 30 km/h system Predictive Emergency Brake w razie rozpoznania, że auto zbyt szybko zbliża się do przeszkody i może dojść do kolizji, przygotowuje hamulce do hamowania poprzez skrócenie dystansu między klockami a tarczami hamulcowymi. Jeśli kierowca zareaguje niedostatecznie szybko, uruchomi hamowanie awaryjne.

Powyżej 30 km/h system z wyprzedzeniem informuje kierowcę o potencjalnym ryzyku kolizji – na desce rozdzielczej zapala się kontrolka, słychać sygnał ostrzegawczy. Jednocześnie przygotowuje układ do awaryjnego hamowania, dzięki czemu kierowca dysponuje pełną siłą hamowania o ułamek sekundy wcześniej. Ma to olbrzymie znaczenie!

Następnym etapem reakcji systemu jest przyhamowanie auta. W momencie, kiedy kierowca naciska pedał hamulca, system nadal monitoruje sytuację – jeśli prowadzący zbyt słabo hamuje, żeby auto zatrzymało się przed przeszkodą, PEB automatycznie wzmocni siłę hamowania. Jeżeli kierowca wcale nie zareaguje, system uruchomi hamowanie awaryjne, aż do całkowitego zatrzymania samochodu – ważne, jeśli kierowca np. zasłabnie.