Dobre światła są tak samo ważne dla bezpieczeństwa jazdy jak sprawne hamulce. To oczywiste: im wcześniej zauważymy przeszkodę lub inne niebezpieczeństwo, tym więcej czasu zostaje nam na reakcję.

W ciągu ostatnich lat w dziedzinie oświetlenia zmieniło się wiele, choć czasem nie na lepsze. Coraz więcej aut oświetla drogę bardziej wydajnymi lampami ksenonowymi, ale po kilku latach eksploatacji nie zawsze dają one choćby tyle światła, co dobre lampy halogenowe. Niezależnie od tego, jakie reflektory macie w aucie – czas je sprawdzić!

Regeneracja reflektorów

Reflektory dają zbyt mało światła? Przyjrzyj się ich kloszom oraz odbłyśnikom. Jeśli są zmatowiałe, okopcone, porysowane lub brudne, to na dobre oświetlenie drogi nie masz co liczyć. W nowoczesnych autach „szkła” reflektorów wykonane są z plastiku, który matowieje pod wpływem promieni UV lub rysuje się od piasku.

Odbłyśniki też coraz częściej są z tworzywa napylonego cieniutką warstwą odblaskową – wystarczy założyć niemarkową żarówkę bez filtra UV lub o zbyt dużej mocy, żeby je zniszczyć. Na szczęście uszkodzone lampy zwykle da się uratować – na rynku funkcjonują warsztaty oferujące usuwanie rys z kloszy oraz metalizację odbłyśników. Za regenerację jednego reflektora trzeba zapłacić od 50 do 300 złotych.

Ustawienie świateł

Z badań wykonanych przez Instytut Transportu Samochodowego wynika, że aż w 89 proc. aut jeżdżących po polskich drogach światła są źle ustawione, przy czym w 58 proc. przypadków zmierzone wartości co najmniej dwukrotnie przekraczają dopuszczalną tolerancję! Czasem winni są sami kierowcy, którzy zapominają skorygować ustawienie świateł w zależności od obciążenia auta.

W nowszych modelach często zawodzą automatyczne korektory. Ustawienie świateł trzeba sprawdzać co najmniej dwa razy w roku lub nawet częściej, szczególnie jeśli jeździmy po nierównych drogach. Należy też skontrolować ustawienie reflektorów po wymianie żarówek. Można to zrobić w stacji diagnostycznej za ok. 15 zł.

Wymiana żarówek i palników

Zarówno żarówki, jak i palniki ksenonowe tracą z czasem swoje pierwotne parametry. W przypadku ksenonów stosunkowo łatwo to zauważyć – światło zmienia swoją barwę: ze zbliżonej do białej staje się coraz bardziej fioletowo-niebieskie. Palniki bardzo rzadko przepalają się bez ostrzeżenia! Nieco inaczej jest z żarówkami.

Zwykle do samego końca utrzymują pierwotną barwę światła, chyba że podczas montażu ktoś dotknął palcem bańki żarówki – wtedy szkło ciemnieje. Jeśli brakuje nam światła, a jesteśmy pewni, że reflektory są sprawne (nie mają zniszczonych odbłyśników lub szyb) i dobrze ustawione, to można spróbować zastosować żarówki o zwiększonej wydajności świetlnej (z oznaczeniami np.„+50%”, „+100%”). Ważne jednak, żeby były to produkty markowe o takiej mocy, jaką mają żarówki standardowe – inne mogą z łatwością stopić klosze i zniszczyć odbłyśniki.

Nieoryginalne ksenony i LED-y

Odradzamy zastępowanie standardowych żarówek halogenowych palnikami ksenonowymi lub diodami LED. W pierwszym przypadku można uzyskać lepsze oświetlenie drogi, ale kosztem bezpieczeństwa innych kierowców i trwałości reflektorów. Z kolei diody dają zbyt mało światła, choć wydaje się ono bardzo jasne. Obydwie przeróbki są też nielegalne!