Współczesne auta są wyposażone w szereg funkcjonalnych udogodnień, które często pozostają niezauważone przez właścicieli. Nawet jeśli kierowcy wiedzą o istnieniu haczyków na uchwytach w podsufitce czy w zagłówkach foteli, rzadko z nich korzystają. Tymczasem to właśnie te drobne elementy mogą okazać się nieocenione podczas rodzinnych wyjazdów czy służbowych podróży, kiedy wnętrze auta szybko zapełnia się bagażami i odzieżą.
Poznaj kontekst z AI
- Przeczytaj także: Wyposażenie samochodu, które teraz docenisz. Cztery bardzo przydatne elementy i jeden, z którego lepiej zrezygnować
Haczyki, zwykle wykonane z plastiku, służą do zawieszania toreb, kurtek czy płaszczy. Dzięki nim ubrania nie gniotą się na tylnej kanapie ani nie zajmują miejsca w bagażniku. To szczególnie przydatne, gdy w samochodzie podróżuje kilka osób, a każda z nich ma ze sobą dodatkowe rzeczy.
Jak działają haczyki na uchwytach?
Uchwyty nad drzwiami, które pomagają pasażerom podczas wsiadania lub gwałtownych manewrów, często mają wbudowane haczyki. Można na nich powiesić nie tylko lekką torbę, ale także reklamówkę z zakupami czy mokrą kurtkę. W nowych samochodach haczyki są standardem, choć w starszych modelach mogą ich brakować. W takim przypadku można je łatwo zamontować samodzielnie, a regularne czyszczenie haczyków pozwala uniknąć zabrudzenia odzieży i sprawia, że rzeczy nie spadają podczas jazdy.
Jak działają zintegrowane haczyki w zagłówkach?
W niektórych nowoczesnych — choć nie tylko — autach haczyki znajdują się również w zagłówkach przednich foteli. Wystarczy je wysunąć i obrócić w stronę tylnych siedzeń, by pasażerowie mogli zawiesić na nich słuchawki, małe torebki, elementy garderoby, nawet większe rzeczy — choćby parasol. W niektórych modelach samochodów producenci posuwają się jeszcze dalej i wyposażają fotele w całe "wieszaki".
Choć nie wszystkie samochody mają takie rozwiązanie fabrycznie, można je dokupić i zamontować samodzielnie. Zazwyczaj nie kosztują wiele, a ich montaż jest prosty. Rodziny szczególnie docenią te gadżety, bo dzięki nim rzeczy nie leżą na siedzeniach ani pod nogami pasażerów.
"Haczyki" w samochodach mają ponad 40 lat
Haczyki powszechniej pojawiły się w samochodach już w latach 80., kiedy kierowcy zaczęli szukać sposobów na lepsze wykorzystanie wnętrza pojazdu do przewożenia odzieży i bagażu. Producenci samochodów stopniowo wprowadzali je jako element standardowego wyposażenia, spełniający normy bezpieczeństwa. Obecnie haczyki są powszechne zarówno w samochodach spalinowych, jak i elektrycznych. Zazwyczaj spokojnie wytrzymują obciążenie do ok. dwóch kilogramów, nie ulegając przy tym uszkodzeniu.
Choć haczyki są wygodne, ich używanie wiąże się z pewnym ryzykiem, jeśli weźmie się pod uwagę poduszki powietrzne, które są seryjnym wyposażeniem współczesnych samochodów. Boczne poduszki i kurtyny powietrzne "rozwijają się" z ogromną prędkością. To ponad 300 km na godz. W razie wypadku nawet niewielki przedmiot, jak telefon w torbie, wiszącej na takim "haczyku" może stać się niebezpiecznym pociskiem, który może zranić pasażera lub ograniczyć skuteczność działania poduszki powietrznej. Dlatego przed podróżą warto zastanowić się, co bezpiecznie można zawiesić na haczykach, by nie narażać pasażerów.
Przeczytaj także: Mamy pięć sprawdzonych trików dla kierowców na zimę. Nawet na taki mróz. Nie musisz dziękować