Chcąc zaoszczędzić na naprawie samochodu lub podczas przeglądu porównujemy ceny części zamiennych. Niestety, bardzo często popełniamy błąd: dzielimy części na „oryginalne” w warsztacie dilerskim oraz „zamienniki” – czyli pochodzące z niezależnych hurtowni od poddostawców.

Porównując ceny części, patrz na markę. Zakupy w internecie, bezpośrednio w warsztacie dokonującym wymiany czy w sklepie wyspecjalizowanym w danej marce? Każde źródło jest równie dobre, jednak pytając o cenę części (szczególnie przy zakupie droższych elementów), ustalajcie jej producenta. Różnice mogą być naprawdę duże.

Najgorzej, gdy najtańszy zamiennik kupicie w cenie… najdroższego. Hasło „zamiennik klocków” do danego auta to mało precyzyjne określenie. Jeśli dodamy producenta – porównanie cen będzie pełne.

W przypadku większości części takich jak filtry, klocki hamulcowe, rozrząd nie jesteśmy w stanie – bez poparcia tego precyzyjnymi badaniami – powiedzieć: nie kupujcie produktów marki X, dobre są za to części wykonane przez firmę Y. Pozostaje zdrowy rozsądek i kierowanie się naturalnymi odruchami: jeśli jedna część (np. wahacz) kosztuje np. 400 zł, zaś inny zamiennik – tylko 150 zł, raczej nie należy liczyć, że będzie miał on porównywalną jakość. Nasza sugestia: wybierać produkty ze średniej półki cenowej bądź droższe.

Słaba jakość niektórych elementów wychodzi już podczas montażu (np. w przypadku tanich blach), na stacji diagnostycznej (kiepskie reflektory) albo...będzie widoczna gołym okiem. Nie bójmy się walczyć wtedy o swoje prawa – taka reklamacja musi być rozpatrzona pozytywnie. Niestety, raczej nie można liczyć, że producent zwróci nam wydatki poniesione na montaż części. Dlatego zaletę ma płacenie za części i za naprawę w tym samym miejscu – otrzymujemy gwarancję na całość operacji, bez względu na to, czy zawiniła część, czy mechanik.

Elektroniczny katalog części dostępny na stronie największego polskiego dystrybutora zamienników (Inter Carsu) pokazuje też przybliżone stany magazynowe. Widać wyraźnie, co preferują nabywcy: najtańsze zamienniki. Poszukiwane pozycje dostępne są od ręki nie tylko w magazynie centralnym, lecz także w wielu poszczególnych punktach w kraju. Brak drogich zamienników najczęściej nie oznacza niestety, że są mocno rozchwytywane– raczej to, że nikt ich nie chce.

Prawda smutna, ale prawdziwa, którą warto mieć na uwadze podczas zakupu samochodu z drugiej ręki – „po przeglądzie, z nowym zawieszeniem i wymienionym rozrządzem”. Tyle że przegląd taki w rzeczywistości może być niewiele wart.

Popyt na tanie zamienniki napędzają również ubezpieczyciele – w wycenach najczęściej biorą pod uwagę najtańsze elementy, nie dbając o bezpieczeństwo. Naprawiając auto, mamy wtedy do wyboru: dołożyć z własnej kieszeni lub kupić wskazany zamiennik, który niekoniecznie będzie dobrej jakości.

Kto pomoże w wyborze? Dobrze jest skorzystać z doświadczenia mechaników, szczególnie jeśli specjalizują się oni w aucie danej marki. Mają wtedy wiedzę, które zamienniki (niekoniecznie te drogie) się sprawdzają. Czasem, niestety, werdykt brzmi: tylko oryginalne – zamienniki wytrzymują jedynie „chwilę”.

Wiele osób, szukając części, w ogóle nie bierze pod uwagę ASO, wychodząc z założenia, że jest tam drogo. W większości przypadków rzeczywiście niepotrzebnie przepłacimy, jednak może się okazać, że poszukiwany element kosztuje mniej niż zamienniki i można kupić go jeśli nie od ręki, to po paru dniach. Dlatego zawsze dokładnie sprawdzajmy wszystkie ceny. (Tekst: Andrzej Jedynak).