Wyjaśnijmy to na początku: jazda z niewielką ilością paliwa w baku, a już na pewno jazda na rezerwie, to kiepski pomysł i lepiej takich sytuacji unikać. Powodów jest wiele: elementy układu paliwowego są smarowane i chłodzone paliwem — jeśli jest go mało, to mogą zdarzyć się momenty, kiedy zamiast benzyny czy oleju napędowego zasysane jest powietrze, więc o skutecznym smarowaniu i chłodzeniu nie może być mowy.
Drugi powód: niecałe paliwo, które jest tłoczone z baku do listwy wtryskowej, jest od razu spalane w silniku, większość wraca do baku, tyle że po drodze mocno się podgrzewa. Jeśli paliwa w baku jest dużo, ta niewielka domieszka gorącej benzyny czy oleju napędowego tylko nieznacznie podnosi temperaturę w baku, jeżeli jedziemy na oparach, to paliwo robi się gorące, a to nie tylko mu szkodzi, ale też może zakłócać pracę silnika, bo w paliwie w przewodach paliwowych tworzą się pęcherzyki gazu.
Trzeci powód, dla którego lepiej unikać jazdy na rezerwie: m mniej paliwa w zbiorniku, tym większe prawdopodobieństwo zassania zanieczyszczeń gromadzących się na dnie baku. A jeśli jeszcze jest zimno, to na ściankach niemal pustego zbiornika paliwa skrapla się mnóstwo pary wodnej, więc do resztek paliwa spływa woda — to na dłuższą metę nie może się dobrze skończyć. Widać to doskonale szczególnie po autach, które jeżdżą głównie na gazie, więc ich właściciele często dbają o to, żeby w baku było tylko tyle paliwa, żeby dało się auto uruchomić na benzynie. Tyle że po jakimś czasie już się nie daje, bo np. okazuje się, że zatarła się lub przegrzała pompa paliwa. Oczywiście, jeśli raz na jakiś czas wyjeździmy paliwo niemal do zera, to może nic się nie stanie, ale częsta jazda na oparach to proszenie się o problemy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Jak długo można jeździć na rezerwie?
Jakie są zagrożenia związane z jazdą na rezerwie?
Dlaczego lepiej nie ufać wskazaniom komputera pokładowego?
Co zrobić, gdy silnik zaczyna przerywać na rezerwie?
Ile kilometrów da się przejechać na rezerwie lub kiedy komputer wskaże "zasięg 0 km"
W większości przypadków na rezerwie da się zajechać dalej, niż się kierowcom wydaje — z reguły jest to od 50 do nawet 150 km. Wskazań komputera pokładowego lepiej nie traktować jak wyroczni, bo szacuje on zasięg samochodu na podstawie zużycia paliwa na ostatnich kilometrach i porównaniu tego zużycia z szacunkowym poziomem paliwa w baku. Paradoksalnie, więc jeśli do zapalenia rezerwy jechaliśmy ostro, ale kiedy zasięg wskaże zero, zaczniemy próbować jechać "o kropelce", to prawdopodobnie uda nam się przejechać jeszcze kilkadziesiąt lub nawet więcej kilometrów.
Jeżeli jechaliśmy ekonomicznie do ostatniej chwili, to może się okazać, że zerowy zasięg wskazywany przez komputer może się okazać bliższy prawdzie, niż nam się wydaje. Trzeba jednak pamiętać, że algorytmy, według których auta wyliczają zasięgi na zapasie paliwa, bywają bardzo różne — jedne biorą pod uwagę zużycie paliwa z dosłownie kilku ostatnich kilometrów, a inne uwzględniają zużycie długoterminowe.
Po nalaniu paliwa z kanistra auto prawdopodobnie nie zapali od razuO. Kalacheva / Shutterstock
- Jeżeli, jadąc na rezerwie, poczujesz, że silnik zaczyna przerywać i szarpać — to go wyłącz tak szybko, jak się da. To zmniejszy ryzyko uszkodzenia układu paliwowego, a poza tym ułatwi późniejszy rozruch samochodu, kiedy dolejesz do baku paliwa.
- Po dolaniu paliwa (np. z kanistra albo po dojechaniu na stację na oparach), zanim włączysz rozrusznik, kilka razy przekręć kluczyk w pozycję "zapłon", potrzymaj w tej pozycji kilka sekund, wyłącz i powtórz procedurę. Po przekręceniu kluczyka w pozycję "zapłon" zaczyna pracować pompa paliwa, "nabijając" ciśnienie w układzie paliwowym.
- Jeśli masz auto z systemem bezkluczykowym, naciśnij przycisk "start", naciśnij go, nie wciskając hamulca — uruchomisz systemy auta, ale nie rozrusznik — efekt będzie podobny. W wielu nowych autach przekaźnik pompy paliwa włącza się, kiedy tylko zbliżymy się do samochodu i odblokujemy zamki. Auta z silnikami benzynowymi z reguły po kilku próbach z reguły zapalają, z dieslami bywa gorzej. Stare diesle mogą wymagać odpowietrzenia układu paliwowego, w nowszych ryzyko uszkodzenia układu wtryskowego na skutek wyjeżdżenia paliwa jest większe niż się kierowcom (a czasem i mechanikom) wydaje.