• Widząc zagrożone wysoką temperaturą dziecko albo zwierzę zamknięte w aucie, dzwoń na numer 112 lub do straży miejskiej
  • Jeśli samochód stoi przed sklepem, poproś obsługę, by wywołała właściciela
  • Szybę tłucz w ostateczności – w sytuacji nieoczywistej właściciel uszkodzonego samochodu będzie miał wiele możliwości, by uprzykrzyć ci życie

W samochodzie stojącym w słońcu, w którym nie działa ani klimatyzacja, ani choćby nawiew, temperatura szybko rośnie do wartości niebezpiecznych dla zdrowia i życia zamkniętych w nim dzieci czy zwierząt. Przy silnym upale pół godziny na słońcu na pewno wystarczy, by zamknięty pasażer nie przeżył niefrasobliwości rodzica czy właściciela. Z drugiej strony, na zewnątrz nie zawsze jest aż tak ciepło, by temperatura w środku osiągnęła niebezpieczne wartości.

Pies zamknięty w samochodzie Foto: Vera Aksionava / Shutterstock
Pies zamknięty w samochodzie

Czasem auto stoi w cieniu, ma szyby dobrze izolujące wnętrze przed ciepłem, a kierowca opuścił pojazd tylko na trzy minuty. Są samochody, w których klimatyzacja działa także na postoju, a niektórzy właściciele takich aut (np. używanych do wożenia zwierząt na pokazy), umieszczają stosowne ostrzeżenie na szybach: Nie wybijaj, działa klimatyzacja, pieski w środku mają się dobrze. Tak czy inaczej, jeśli mocno się pomylisz, wybijając cudzą szybę, popełnisz przestępstwo.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Masz telefon – dzwoń

Nie będąc absolutnie pewnym, że potrzebna jest natychmiastowa interwencja za pomocą twardego narzędzia, lepiej spróbować pomóc w inny sposób. Auto stoi przed sklepem? Wejdź do środka i poproś obsługę, by wywołała właściciela systemem nagłaśniającym. Zadzwoń na policję albo do straży miejskiej – niech przyjedzie patrol. Przyjedzie niemal na pewno, a właściciel psa albo niefrasobliwy rodzic będzie mieć duże kłopoty. Jeśli nie mogą przyjechać, niech podejmą decyzję za ciebie. Nawet jeśli dyspozytor tego nie zrobi (raczej coś jednak zrobi), będziesz mieć dowód, że próbowałeś załatwić sprawę w cywilizowany sposób. Widzisz, że dziecko płacze, traci przytomność – tłucz boczną szybę, najlepiej najbardziej oddaloną od pasażera. A jeśli dziecko (zwierzę) wygląda normalnie, a tylko jest zamknięte? Wtedy tylko dzwoń na 112.

Co ci mogą zrobić?

Nieodpowiedzialny rodzic, narażając życie i zdrowie dziecka poprzez pozostawienie go w rozgrzanym aucie, popełnia przestępstwo. Sam fakt zamknięcia dziecka (czy zwierzęcia) w samochodzie nie jest jednak przestępstwem – muszą jeszcze zaistnieć warunki rzeczywistego zagrożenia. Jeśli nie było w środku gorąco, to i nie ma o czym mówić. Ostatecznie niektórzy rodzice czy właściciele zwierząt, zamykając podopiecznego na chwilę w aucie, wiedzą, co robią.

M.in. z tego powodu, jeśli działając nadgorliwie, stłuczesz komuś szybę, możesz odpowiadać na podstawie art. 288 KK. Wszystko zależy… na kogo trafisz. Jeśli właściciel uszkodzonego auta się uprze, sam pozostając niewinnym, trafisz na ławę oskarżonych i żaden policjant cię przed tym nie uchroni. Oczywiście, w przypadku uzasadnionej interwencji lub choćby wtedy, gdy były wskazania do tego, iż jest uzasadniona, sąd cię uniewinni albo odstąpi od ukarania. To jednak może nastąpić po wielu rozprawach, a warto mieć świadomość, że skarżącego to nie będzie nic kosztować – w postępowaniach karnych to działa inaczej niż w cywilnych (nie należy wykluczać też, że właściciel auta wystąpi z pozwem cywilnym).

Reasumując: najlepiej decyzję o wybijaniu cudzych szyb pozostawić funkcjonariuszom służb, jeśli jest to jakkolwiek możliwe. Informując służby o zagrożeniu, formalnie wypełniamy swój obowiązek udzielania pomocy. Jeśli jednak jest potrzeba i szansa, by uratować komuś życie, to wtedy tłucz.

Ładowanie formularza...