Coraz więcej skrzyżowań w polskich miastach wyposażonych jest w rozbudowaną sygnalizację świetlną, która ma usprawniać ruch i zwiększać bezpieczeństwo. Problem w tym, że wielu kierowców traktuje każdą strzałkę w lewo dokładnie tak samo. Tymczasem jej znaczenie zależy od tego, gdzie się znajduje i w jakiej formie występuje. Raz pozwoli zawrócić, innym razem będzie oznaczać wyłącznie możliwość skrętu w lewo. Niektórzy kierowcy o tym nie wiedzą i wykonują manewr zawracania w miejscu, gdzie jest on niedozwolony, narażając się nie tylko na mandat, ale także na stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Strzałka w lewo a zawracanie. Kiedy przepisy pozwalają na taki manewr?
Dla kierowców najważniejsza jest jedna zasada: jeżeli na skrajnym lewym pasie znajduje się oznaczenie kierunkowe prowadzące w lewo, to co do zasady można z tego miejsca zarówno skręcić, jak i zawrócić. Dotyczy to przede wszystkim oznakowania poziomego oraz wielu znaków pionowych wyznaczających dozwolone kierunki ruchu (nie dotyczy sygnalizatora S-3).
Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Pierwszeństwo mają bowiem znaki i sygnały, które wprost zakazują zawracania. Jeżeli na skrzyżowaniu stoi znak B-23 (zakaz zawracania), to kierowca nie może wykonać tego manewru.
Strzałka w lewo a zawracanie na zielonej strzałce. O czym trzeba pamiętać?
Szczególne zasady obowiązują przy sygnalizatorze S-2, czyli tzw. zielonej strzałce. Większość kierowców kojarzy ją z możliwością warunkowego skrętu w prawo przy czerwonym świetle. Znacznie rzadziej spotykana jest jej wersja skierowana w lewo.
Kiedy taka strzałka się pojawia, kierowca może wykonać skręt w lewo, a także zawrócić, jeśli nie obowiązuje dodatkowy zakaz. Konieczne jest jednak bezwzględne zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem. Przepisy nie przewidują tutaj "prawie zatrzymania" czy jedynie wyraźnego zwolnienia — samochód musi stanąć całkowicie. Kierowca musi też ustąpić pierwszeństwa pojazdom i pieszym, którzy mają w danym momencie prawo przejazdu lub przejścia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Zielona strzałka a kamery Red Light. Wiadomo, czy można dostać mandat za niezatrzymanie się
Strzałka w lewo a zawracanie na sygnalizatorze S-3. Dlaczego łatwo się pomylić?
Jednak najwięcej wątpliwości budzi sygnalizator S-3, który pozwala na bezkolizyjny skręt. To ten typ sygnalizacji, na którym kierunki jazdy pokazują świecące strzałki umieszczone bezpośrednio na sygnalizatorze. W takim przypadku kierowca może pojechać jedynie w kierunku wskazanym przez strzałkę. Jeżeli świeci się strzałka w lewo, wolno wyłącznie skręcić w lewo. Zawracanie nie jest wtedy dopuszczalne.
I to tutaj wielu kierowców wpada w pułapkę, której nie są świadomi, choć powinni. Widzą lewy pas i strzałkę w lewo, więc zakładają, że mogą również zawrócić. W ten sposób popełniają wykroczenie warte 500 zł i 8 punktów karnych.
Niewiedza jest na tyle duża, że policjanci ustawiają się na takich skrzyżowaniach, żeby pilnować właśnie tego przepisu, a kierowcy mimo wszystko na oczach funkcjonariuszy popełniają to wykroczenie. Tak jest m.in. w Warszawie na skrzyżowaniu ulic Pułkowej i Heroldów. Tam patrol stoi niemal zawsze i praktycznie cały czas ma ręce pełne roboty.
- Przeczytaj także: Dziwne zachowania polskich kierowców na drogach szybkiego ruchu. Kolejny przypadek
Strzałka w lewo a zawracanie z pasa ruchu. Czy oznakowanie na jezdni wystarczy?
Na wielu skrzyżowaniach kierowcy spotkają strzałkę P-8b wymalowaną bezpośrednio na jezdni. Takie oznaczenie wyznacza kierunek jazdy z pasa ruchu i zazwyczaj pozwala również na wykonanie manewru zawracania. Kluczowe jest jednak obserwowanie całego otoczenia skrzyżowania, ponieważ sama strzałka namalowana na asfalcie nie funkcjonuje w oderwaniu od pozostałych znaków i sygnałów. Jeżeli pojawia się zakaz zawracania albo sygnalizator kierunkowy wskazuje wyłącznie skręt w lewo, kierowca musi podporządkować się tym oznaczeniom.
Właśnie dlatego podczas dojazdu do skrzyżowania warto patrzeć nie tylko na nawierzchnię, ale także na znaki ustawione przy drodze i sygnalizację świetlną. Dopiero całość oznakowania pozwala prawidłowo ocenić, czy zawracanie jest legalne.