Podręczne alkomaty można umownie podzielić na półprzewodnikowe i elektrochemiczne. Te pierwsze są nieco tańsze, ale z racji swojej konstrukcji mniej wiarygodne od alkomatów elektrochemicznych, mniej trwałe, podatne na różne zakłócenia i bardziej awaryjne — w sytuacji, gdy różnica w stężeniu alkoholu na poziomie 0,01 promila decyduje o potężnej grzywnie połączonej z utratą prawa jazdy albo o tym, czy mamy do czynienia z wykroczeniem czy przestępstwem, odradzamy wszelkie alkomaty półprzewodnikowe, bo ich potencjalny błąd pomiaru może być zgubny; postanowiliśmy, że nie będziemy ich testować. Alkomaty elektrochemiczne to co innego — niewielki i wcale nieprzesadnie drogi gadżet może zapewniać dokładność pomiaru na poziomie niemal profesjonalnym, a w każdym razie zawsze daje odpowiedź na podstawowe pytanie: czy możemy już prowadzić? Okazuje się jednak, że większość z tych alkomatów, które testowaliśmy, jest skonstruowana tak, że zapewnia wyniki tylko w miarę poprawne — "w miarę", czyli pozostaje zawsze cień wątpliwości. Na szczęście są i takie, którym naprawdę można zaufać.
Jaki alkomat kupić? Unikaj przypadkowych alkomatów z chińskich platform handlowych
Za chwilę zorientujecie się sami, że pomiar stężenia alkoholu we krwi wymaga dobrze zaprojektowanego, przemyślanego urządzenia; szybki przegląd alkomatów oferowanych na Temu i AliExpress pokazuje, że już za kilkadziesiąt zł można tam kupić wiele modeli alkomatów opisanych jako profesjonalne, ale nie mają one szans działać poprawnie; nie są w Polsce serwisowalne, nie da się ich skalibrować, a zatem najpóźniej po kilku miesiącach — jeśli nie od razu — nadają się do wyrzucenia. Wszystkie testowane przez nas alkotestery pochodzą z polskiej dystrybucji i przynajmniej na podstawowym poziomie zdają egzamin – z zastrzeżeniami, o których mowa niżej.
Jak przetestowaliśmy podręczne alkomaty?
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Test 9 podręcznych alkomatów
- Nie, w celu przetestowania podręcznych alkomatów nie piliśmy alkoholu — jedynie słuszną metodą pozwalającą na dogłębne przetestowanie tych urządzeń i dającą powtarzalne wyniki jest wykorzystanie tzw. sztucznego pijaka; to urządzenie, które składa się z kilku szklanych pojemników, w których umieszcza się roztwory alkoholu etylowego o ściśle określonym stężeniu. Potrzebna jest też elektryczna pompka, która pozwala na tłoczenie odpowiedniej ilości powietrza zawierającego alkohol o określonym stężeniu: dzięki temu można każdy z alkomatów wielokrotnie poddać różnym próbom, zarówno zmieniając stężenia alkoholu zawartego w tłoczonym powietrzu, jak i zmieniając ciśnienie tłoczonego powietrza — w końcu nie każdy dmucha w alkomat z tą samą siłą, a przecież może to mieć (choć nie powinno) wpływ na wynik pomiaru. Użyliśmy też stacjonarnego alkomatu dowodowego, który na bieżąco pozwalał nam sprawdzić, czy nasz "sztuczny pijak" działa precyzyjnie.
Auto Świat
Stacjonarny alkomat, jakie spotyka się na komisariatach policji, jest potencjalnie jednym z najładniejszych urządzeń służących do pomiaru stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu. Taki alkomat też wymaga okresowej kalibracji i starannego serwisu.
- Jednym z ważniejszych elementów zestawu jest pompka z pomiarem objętości tłoczonego powietrza. Musicie bowiem wiedzieć, że niektóre tanie alkomaty dostępne na rynku nie sprawdzają, ile powietrza wydmuchała badana osoba podczas pomiaru; najbardziej prymitywne alkomaty mają jedynie stoper – po uruchomieniu pomiaru urządzenie odlicza jedynie czas, po którym pobór próbki wyłącza się i alkomat podaje wynik. W takim wypadku nawet, jeśli badana osoba wdmucha tylko znikomą ilość powietrza bądź nie dmucha wcale, pojawia się wynik – tyle że fałszywy; wśród testowanych alkomatów większość rejestruje fakt wtłaczania powietrza przez badaną osobę (OK, to już coś), ale jego objętości nie liczy, co traktujemy jak istotną wadę. Zauważcie przy tym, że policyjny alkomat wymaga nie tylko dmuchania z odpowiednią siłą, lecz także przez odpowiednio długi czas, a jeśli ktoś nie jest w stanie wydmuchać odpowiedniej ilości powietrza z głębi płuc (tylko taki pomiar jest miarodajny), to urządzenie zamiast wyniku wyświetla błąd i pomiar trzeba powtarzać. Wyjątkiem są jedynie policyjne alkomaty bezdotykowe, tzw. przesiewowe, które nie mierzą zawartości alkoholu we krwi, a jedynie alarmują w razie wykrycia choćby śladowej ilości alkoholu w powietrzu — i jeśli alkohol wykryją, policjant sięga po alkomat z ustnikiem, który służy do wykonania zasadniczego pomiaru.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Każdy alkomat zaliczył wielokrotne próby, które różniły się nie tylko stężeniem alkoholu zawartego w tłoczonym powietrzu, lecz także ilością tłoczonego powietrza
- Pomiary wykonywaliśmy wielokrotnie, ponieważ każdy kolejny pomiar "męczy" czujnik podręcznego alkotestera, co może sprawić, że kolejne pomiary są zafałszowane — sprawdzaliśmy bowiem nie tylko dokładność pojedynczych pomiarów, lecz zachowanie alkomatów po wielu próbach — i zgodnie z przewidywaniem w niektórych przypadkach tylko pierwszy, drugi i trzeci pomiar zapewniały z grubsza prawidłowy wynik. Na co dzień to wystarczy, ale świadczy lepiej lub gorzej o stabilności urządzenia.
- Badaliśmy przede wszystkim reakcję alkomatów na stężenie alkoholu w powietrzu odpowiadające stężeniu we krwi na poziomie 0,2 i 0,5 promila; w przypadku większych stężeń dokładność pomiaru zdecydowanie traci na znaczeniu — to, czy osoba złapana po pijanemu za kierownicą ma 0,9 czy 1,3 promila, jest w praktyce bez znaczenia: jeśli siadasz za kółko w takim stanie, popełniasz przestępstwo. Przy dużych stężeniach nie ma zresztą takiej opcji, by kierowca nieświadomie prowadził po pijanemu. Co innego nieduże, choć już karalne stężenie alkoholu we krwi — wiele zależy od okoliczności. Czasem naprawdę można się pomylić, bo o ile tuż po spożyciu alkoholu trudno przeoczyć stan upojenia, to po nocnej zakrapianej imprezie rano możemy czuć się znakomicie, wciąż mając taką zawartość alkoholu we krwi, że absolutnie nie powinniśmy prowadzić. I wtedy przydaje się wiarygodnie działający alkomat. Podobnie zresztą dzieje się po jednym czy dwóch piwach — możemy już czuć się znakomicie, a formalnie być pijani.
- Co do dokładności, to norma mówi, że błąd pomiaru urządzenia nie powinien przekraczać 0,04 mg na l przy zawartości alkoholu w powietrzu do 0,2 mg na litr włącznie. W przeliczeniu na promile we krwi oznacza to dopuszczalny błąd na poziomie 0,084 prom. przy stężeniu alkoholu do 0,42 prom.; przy wyższych stężeniach błąd pomiaru według normy wynosi aż 20 proc. nominalnego stężenia! Pokazuje to wyraźnie, że wyprodukowanie bardzo dokładnego alkomatu jest bardzo trudne i trzeba brać pod uwagę, że większość dostępnych na rynku urządzeń może się dość istotnie mylić; w praktyce na szczęście dostępne są amatorskie, o wiele dokładniejsze alkomaty, a nasz test jest tego doskonałym dowodem.
- Alkomat powinien wyświetlać prawidłowy wynik bez względu na siłę, z jaką dmuchamy; dopuszczalne jest oczywiście, że urządzenie nie zaakceptuje próbki powietrza, jeśli dmuchamy zbyt silnie lub za słabo. Najgorzej, jeśli w zależności od siły wtłaczania powietrza w ustnik urządzenia zmienia się wynik.
Skąd wiedzieliśmy, jak testować przenośne alkomaty?
Auto Świat
Alkomaty testowaliśmy, kierując się europejską normą, która mówi, jak powinny działać alkomaty do osobistego użytku i jak można je testować. Producenci nie mają obowiązku brać jej pod uwagę, ale wielu bierze – i w takim wypadku wyraźnie to podkreśla jako zaletę sprzętu.
O tym, czego powinno się wymagać od przenośnych alkomatów przeznaczonych do amatorskiego użytku, mówi bardzo dokładnie europejska norma EN16280. Podaje ona między innymi, że wiarygodny pomiar alkoholu we krwi za pomocą elektronicznego alkotestera powinien trwać nie mniej niż 3 s (3 do 5 s), alkotester powinien pobrać minimum 1,2 l powietrza wdmuchiwanego z prędkością nie niższą niż 0,15 l na sekundę. Jeśli dmuchamy krócej lub nie wdmuchaliśmy odpowiedniej ilości powietrza "z głębi płuc", urządzenie, zamiast podać wynik, powinno zrestartować się i zaproponować kolejny pomiar.
Podobnie przerwa w dmuchaniu powinna wywołać komunikat o błędzie, by trzeba było powtórzyć pomiar od początku. Norma ta mówi także, że alkomat powinien zapewniać wiarygodne wyniki przez co najmniej sześć miesięcy od kalibracji, przy czym producent może wydłużyć okres pomiędzy kalibracjami alkomatu do roku — ale nie dłużej; producent może też (nie musi) określić maksymalną liczbę pomiarów, po których urządzenie powinno domagać się kalibracji.
Testowym alkomatom zrobiliśmy też próbę zimna — latem to bez znaczenia, ale jeśli zimą wozimy alkomat w aucie, powinniśmy wiedzieć, że zmrożony sensor alkomatu ma prawo nie działać. Europejska norma proponuje zmrażanie urządzeń w temperaturze -20 st. C przez sześć godzin, a potem po godzinie w temperaturze 20 st. C urządzenie powinno być gotowe do działania.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Test zimna: alkomaty schładzaliśmy w warunkach, które nie powinny im zaszkodzić, ale uniemożliwiały poprawny pomiar. Jeśli pomimo to alkomat działał i dawał zafałszowane wyniki, dostawał duży minus. Odmowa wykonania pomiaru w nieodpowiednich warunkach to zachowanie prawidłowe.
My sprawdziliśmy, co się stanie, gdy spróbujemy użyć schłodzonego urządzenia, które nie miało szansy się ogrzać. Spośród dziewięciu testowanych alkomatów pięć w takich warunkach wyświetliło błąd, w tym dwa wyświetliły informację o nieodpowiedniej temperaturze urządzenia; gorzej, że pozostałe cztery zadziałały i wyświetliły wynik — w każdym wypadku mocno zaniżony!
Jak trwałe są podręczne alkomaty?
Konieczność okresowej kalibracji podręcznego alkomatu to nie żart i nie przesada. Otóż czujnik elektrochemiczny alkomatu ma tendencję do wysychania; z czasem traci czułość. Z reguły zatem — jeśli alkotester jest zaprojektowany rozsądnie — póki jest nowy, podaje minimalnie zawyżone wyniki; z czasem "nadwyżka" maleje i przychodzi moment, gdy urządzenie trzeba skalibrować. Jest to dość proste i wielu producentów rozsądnych alkomatów zapewnia usługę ich kalibracji (sprawdźcie to, zanim kupicie alkomat). Podczas kalibracji alkomat jest badany za pomocą "sztucznego pijaka", a następnie jego wewnętrzny "kalkulator" jest dostosowywany elektronicznie do rzeczywistej czułości sensora — tylko tyle i aż tyle.
Nie każdy wie, że dla alkomatu jest lepiej, jeśli jest co jakiś czas używany, gdyż okazjonalne wykonywanie pomiarów zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu przedłuża trwałość sensora, zapobiegając jego wysychaniu; alkomat nigdy nieużywany może zepsuć się szybciej.
Tu ciekawostka: zupełnie poza konkurencją przyniosłem do redakcji, gdzie testowaliśmy alkomaty, swój prywatny alkomat AlcoSense Ultra (najwyższy model tej marki), który kupiłem sobie prawie sześć lat temu i bardzo rzadko z niego korzystałem, a nigdy nie znalazłem czasu, by wysłać go do kalibracji. Nie powinien już działać, choć w użyciu sprawiał wrażenie, że działa poprawnie. Okazało się, że... działa i to bardzo dokładnie, powtarzalnie. Zapytałem więc producenta, dlaczego zaleca kalibrację urządzenia co rok, skoro po kilku latach wciąż jest ono sprawne bez kalibracji, za którą trzeba byłoby zapłacić. Wyjaśnienie: po pierwsze, okresowej kalibracji, nie rzadszej niż co roku, wymaga europejska norma EN16280, do której się stosują; po drugie, sami są zdziwieni, że to urządzenie wciąż działa, a tłumaczą to tym, że to najwyższy model z największym sensorem, najbardziej odpornym na trudne warunki, no i musiał być jednak okazjonalnie używany, ale nigdy nienadużywany.
Trzeba bowiem wiedzieć, że alkomat to nie zabawka: jeśli na imprezie urządzicie zawody w tym, kto więcej wydmucha, i żeby podbić wyniki, będziecie dmuchać w ustnik bezpośrednio po spożyciu alkoholu (pomiędzy spożyciem a pomiarem powinno upłynąć co najmniej 30 minut), rano niemal na pewno urządzenie będzie już niezdatne do użytku. Sprzęt z górnej półki z czasem się zregeneruje, ale większość nie.
Poniżej publikujemy wyniki testu poszczególnych alkomatów.
Alkomat AlcoLife Prime, cena od ok. 399 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny AlcoLife Prime
- Wyniki podawane przez to urządzenie przy badaniu próbki na poziomie 0,2 promila były minimalnie zawyżone — co jest zupełnie w porządku.
- Przy próbce 0,5 promila średni wynik z pięciu pomiarów to 0,47 promila — a więc za mało; błąd jednak można uznać za nieduży i był on powtarzalny — każdy rozsądny człowiek, który widzi taki wynik, powstrzyma się od prowadzenia samochodu. Przynajmniej w Polsce, bo w wielu krajach 0,5 promila to właśnie ustawowy limit dla kierowcy.
- Gorzej, że urządzenie nie mierzy objętości przepływającego powietrza i zadowala się zbyt małą próbką — przy wdmuchiwaniu powietrza z prędkością 12 l/min. wystarczyło mu 0,71 l, a przy 16 l/min — 0,84 l. To oznacza, że przy realnym pomiarze, zwłaszcza gdy "pacjent" jest mocno nietrzeźwy i słabo dmucha, wynik może odbiegać znacząco od rzeczywistego.
- Zmiana ciśnienia, z jakim wdmuchujemy powietrze, wpływa na wynik — na szczęście nieznacznie;
- Nadmiernie schłodzone urządzenie wciąż działa, tylko że daje fałszywe wyniki — trochę jak sztuczna inteligencja, która nie przyzna się, że czegoś nie może nam wyjaśnić...
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny AlcoLife Prime
Ocena: 3/5
Alkomat AlcoVisor Mars, cena od ok. 550 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny AlcoVisor Mars
- To kolejne urządzenie, które zasadniczo działało poprawnie, jednak nie pobierało na tyle dużej próbki powietrza, by była ona wiarygodna w każdej życiowej sytuacji. Wyraźnie widać, że wielkość próbki zależy od siły dmuchania — przy 12 l/min. było to zaledwie 0,67 l., a przy 16 l/min. już 0,91 l (powinno być: minimum 1,2 l w każdych warunkach).
- Wyniki kolejnych prób były zawyżane — na początku nieznacznie (czyli zupełnie w porządku), ale z każdym kolejnym pomiarem bardziej — wyraźnie daje się we znaki tzw. "pamięć" pomiarów.
- Schłodzone urządzenie daje fałszywy wynik — 0,00 przy próbce 0,5 promila.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczmy AlcoVisor Mars
Ocena: 3/5
Alkomat AlcoVisor Mark X, cena od ok. 1079 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny AlcoVisor Mark X
Ten sprzęt robi bardzo dobre wrażenie, wydaje się ciężki i solidny, co zresztą koresponduje z ceną — najwyższą w teście.
- Jednak urządzenie zdecydowanie zbyt szybko kończy pobieranie próbki powietrza, zadowalając się jego niewielką ilością — z grubsza dwa razy mniejszą niż ta, którą sugeruje europejska "alkomatowa" norma. Może to wpływać na prawidłowość pomiarów w niektórych warunkach.
- Wyniki pomiarów wykonywanych za pomocą "sztucznego pijaka" zarówno przy stężeniu 0,2 prom., jak i 0,5 prom. były na ogół prawidłowe — na ogół, bo na 10 pomiarów zdarzyły się dwa, podczas których wyniki były istotnie zaniżone (choć wciąż w granicach normy).
- Kolejne powtarzanie pomiarów przy wysokim stężeniu alkoholu powoduje zawyżanie wyników — gdyby ktoś chciał używać tego sprzętu np. do kontroli pracowników, to niekoniecznie jest to najlepszy model. W użytku prywatnym to nie przeszkadza – zawyżony wynik, zwłaszcza przy wysokim stężeniu alkoholu, nie ma znaczenia.
- Test mrożenia niezdany — zaniżony wynik przy próbce 0,5 prom.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny AlcoVisor Mark X
Ocena: 3,5/5
Alkomat Promiler AL900 Lite – cena od ok. 399 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Promiler AL 9000 Lite
- Wyniki pomiarów, które robiliśmy tym urządzeniem, mieściły się w normie bez problemu, choć były minimalnie zawyżone przy stężeniu 0,2 prom. i minimalnie zaniżone przy 0,5 prom.
- Zbyt mała próbka powietrza pobierana do pomiaru stężenia alkoholu — ewidentnie uzależniona od siły, z jaką dmuchamy.
- Niezależnie jednak od siły dmuchania wyniki pomiarów były powtarzalne i z grubsza prawidłowe.
- Przy wysokich stężeniach odczyty rosły wraz z kolejnymi pomiarami — w praktyce jest to oczywiście bez znaczenia w prywatnym użyciu.
- Zmrożone urządzenie pokazało 0,18 promila przy stężeniu 0,5 promila. Duży minus.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Promiler AL 9000 Lite
Ocena: 3,5/5
Alkomat Fitalco Neon F1, cena od ok. 440 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Fitalco Neon F1
- Urządzenie nie mierzy objętości wdmuchiwanego powietrza i zadowala się niedużą próbką, co w realnych pomiarach może wpływać na ich dokładność.
- Siła dmuchania wpływa na wyniki pomiarów w zauważalny sposób.
- Przy niedużych stężeniach alkoholu (0,2 prom.) urządzenie nieznacznie zawyża wyniki, natomiast przy 0,5 prom. pokazało średnio 0,47 prom. Dokładność w zasadzie wystarczająca, niemniej byłoby lepiej, gdyby alkomat zawsze nieznacznie zawyżał wynik. Powtarzalność wyników jest dobra.
- Urządzenie zdało test mrożenia — przy nadmiernie schłodzonym sensorze wyświetla ogólny błąd — czyli ma system zabezpieczający przed generowaniem fałszywych wyników w sytuacji, gdy prawidłowy pomiar nie jest możliwy.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Fitalco Neon F1
Ocena: 3,5/5
Alkomat Promiler iSOBER 70, cena ok. 779 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny iSober 70
- Urządzenie nie pobrało wystarczającej próbki oddechu, aby zagwarantować dokładność w rzeczywistych, zmiennych warunkach użytkowania.
- Wyniki pomiarów stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu przeprowadzane za pomocą "sztucznego pijaka" były jednak poprawne, choć w kolejnych próbach odczyty rosły, co wskazywało na podatność urządzenia na błędy pomiarowe spowodowane pozostałościami poprzednich próbek — najwyższy wynik przy próbce 0,2 prom. to aż 0,27 prom. Wciąż jednak można to uznać za o wiele bezpieczniejsze skalibrowanie urządzenia niż sytuację, w której alkomat zaniża wyniki.
- Siła wdmuchiwania powietrza pozostaje bez wpływu na wynik pomiaru – duży plus.
- Urządzenie zachowuje się poprawnie po nadmiernym schłodzeniu — wyświetla błąd aż do czasu, gdy czujnik ogrzeje się i będzie w stanie generować prawidłowe pomiary.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny iSober 70
Ocena: 4/5
Alkomat Alkohit X60, cena od ok. 860 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Alkohit X60
- Jak większość, Alkohit X60 nie mierzy objętości wdmuchiwanego powietrza i zadowala się jego potencjalnie zbyt małą próbką
- Prawidłowe wyniki pomiarów przy niskim stężeniu alkoholu, minimalnie zaniżone przy stężeniu 0,5 prom. — wciąż w normie. Kolejne próby dowiodły powtarzalności wyników pomiaru.
- Przy wysokich stężeniach alkoholu kolejne wyniki pomiarów delikatnie rosną.
- Urządzenie zdało test mrożenia — wyświetla ogólny błąd zamiast podawać zaniżone wyniki.
- Plus za bezpłatną kalibrację urządzenia przez sześć lat i długą, 6-letnią gwarancję.
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Alkohit X60
Ocena: 4/5
AlcoSense Excel, cena od ok. 419 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny AlcoSense Excel
Podstawowy alkomat elektrochemiczny marki AlcoSense — uwaga, z czujnikiem objętości powietrza.
- Trzeba uczciwie dmuchnąć, aby urządzenie zaakceptowało próbkę — w teście przy przepływie na poziomie 12 l/min. urządzenie zakończyło pobór próbki przy 1,54 l pobranego powietrza. To trochę jak przy pomiarze alkotesterem policyjnym — trzeba wydmuchać "całe płuca", inaczej urządzenie zażąda ponowienia próby. Duży plus!
- Wyniki pomiarów prawidłowe — alkomat podaje zawsze wynik minimalnie wyższy od rzeczywistego stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu. Dzieje się tak zarówno przy niskich stężeniach, jak i przy wysokich.
- Siła dmuchania w urządzenie nie wpływa zauważalnie na wyniki pomiaru. Natomiast im większy przepływ powietrza, tym krótszy czas trwania pomiaru (zasługa pomiaru objętości wtłaczanego w urządzenie powietrza) — ale i tak czas pobierania próbki jest dłuższy niż u większości konkurentów. Kolejny duży plus.
- Po zmrożeniu urządzenia pojawia się komunikat informujący o zbyt niskiej temperaturze sensora i wyświetlający jego aktualną temperaturę. Plus.
- Polskie menu i czytelne wskazówki na ekranie alkomatu znacząco ułatwiają jego obsługę i zapewniają wrażenie, że "wie, co robi".
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny AlcoSense Excel
Ocena: 5/5
AlcoSense Pro, cena od ok. 759 zł
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Alcosense Pro
Wyższy model AlcoSense ma się różnić od tańszego modelu wielkością sensora, ale też dodatkowymi funkcjami — m.in. podczas dmuchania na ekranie widocznym dla osoby badanej urządzenie wyświetla pożądaną siłę wdmuchiwania powietrza oraz "pasek stanu", na którym widać, jak długo jeszcze trzeba dmuchać, aby pomiar trzeźwości mógł się odbyć. Po wykonaniu pomiaru wraz z wynikiem urządzenie podaje przybliżony czas trzeźwienia.
- Alkomat mierzy ilość wdmuchiwanego powietrza — w teście wymagał 1,31—1,43 l powietrza do przeprowadzenia pomiaru (europejska norma mówi o minimum 1,2 l). Oznacza to także, że siła, z jaką dmuchamy, ma wpływ na czas pobierania próbki.
- Wyniki są powtarzalne i zawsze minimalnie wyższe od rzeczywistego stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Siła wdmuchiwania powietrza ma znikomy wpływ na wynik.
- Zamrożone urządzenie pokazuje błąd temperatury — nie zmierzy trzeźwości, dopóki sensor nie będzie zdolny do przeprowadzenia pomiaru.
- Dodatkowe funkcje to czytelna informacja o potrzebie kalibracji urządzenia, możliwość wyboru kraju, w którym odbywa się pomiar (ma to wpływ na przeliczanie wyników).
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Alkomat podręczny Alcosense Pro
Ocena: 5/5
Ogólnie: z dużym zapasem najlepszy spośród testowanych alkomatów, choć w rzeczywistości przeciętnemu użytkownikowi wystarczy tańszy AlcoSense Excel.