Logo

Jeżdżą na tym nastolatkowie i dorośli, a potem są zdziwieni. Rozpędza się moda na kukiryny

Dodaj w Google
"Nowy rok szkolny z Kukirin. Niewodna hulajnoga elektryczna na dojazdy do szkoły. Odkryj wygodę codziennych podróży" — zachęca na swojej stronie internetowej oficjalny dystrybutor hulajnóg marki Kukirin. Poniżej mamy konkret: według sprzedawcy jeden z polecanych modeli "łączy dwa silniki o mocy 800 W, prędkość maksymalną 55 km na godz. oraz zasięg 55 km, zapewniając dynamiczną jazdę po mieście".
Jest tylko jeden problem: z formalnego punktu widzenia to nie jest hulajnoga, to nawet nie jest motorower. To sprzęt, który oferuje osiągi zarezerwowane dla motocykli. I żeby było jasne, to wcale nie jest najmocniejszy model "kukiryna", realna prędkość niektórych tego typu pojazdów sięga 100 km na godz. Jeśli więc na tego typu sprzęcie policja zatrzyma ciebie albo twoje dziecko, będzie pytać o uprawnienia do jazdy motocyklem. No i o ubezpieczenie OC.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Czy można legalnie jeździć kukirynem?

Nie, ponieważ jest to niezarejestrowany pojazd mechaniczny. Choć pojazd ten wygląda jak hulajnoga elektryczna, to nie spełnia wymogów przepisów dotyczących hulajnóg elektrycznych:

W hulajnodze elektrycznej i urządzeniu transportu osobistego konstrukcja ogranicza rozwijanie prędkości przekraczającej 20 km na godz. i zapewnia możliwość skutecznego hamowania.

Jeśli chodzi o osiągi, to w zależności od prędkości maksymalnej kukirynowi bliżej jest do motoroweru albo motocykla, przy czym nie jest to ani motorower, ani motocykl.
Ciekawostka: w wielu chińskich miastach nie zobaczycie ani "kukiryna", ani żadnej innej hulajnogi elektrycznej. Używanie takich pojazdów, także prywatnych, jest zabronione m.in. w Szanghaju i w Pekinie. Powód? Zagrożenie bezpieczeństwa publicznego. Wiele chińskich firm produkuje ten sprzęt głownie na eksport. Powszechnie dostępne są natomiast rowery i motorowery.

Czy można zarejestrować kukiryna, by jeździć legalnie po mieście?

Pojazd, który udaje hulajnogę elektryczną, rozpędza się nawet do 100 km na godz.
Edu Mangas / Shutterstock
Pojazd, który udaje hulajnogę elektryczną, rozpędza się nawet do 100 km na godz.
Choć jazda po drogach publicznych tego rodzaju sprzętem wiąże się z obowiązkiem zawarcia umowy ubezpieczenia OC i zarejestrowania pojazdu, to w praktyce rejestracja go i legalna jazda są niemożliwe. To dlatego, że aby zarejestrować np. motorower, musi on mieć odpowiednią homologację (np. L1e w przypadku motorowerów, L3e w przypadku motocykli dwukołowych). Raczej żaden tego typu pojazd nie jest homologowany jako motorower czy motocykl, ponieważ nie spełnia wielu wymagań stawianych przed takimi jednośladami. Wystarczy spojrzeć: czy kukiryn wygląda na motorower?
To jednocześnie oznacza, że kukirynem nie wolno wyjeżdżać na drogę publiczną.
Warto wspomnieć o pewnym paradoksie: użytkownicy kukirynów wcale nie chcą ich rejestrować — taki pojazd kupuje się właśnie po to, by można było nim jeździć bez formalności, najlepiej po chodnikach i drogach dla rowerów. Taki w każdym razie przekaz (że to możliwe) nabywcy dostają od sprzedawców tego rodzaju sprzętu. To oszustwo.
Niestety ani nie wolno tym jeździć po drogach dla rowerów, ani po chodnikach, ani nie ma możliwości rejestracji kukiryna.
Fragment strony internetowej dystrybutora hulajnóg elektrycznych. Sugestia, że można tym jeździć po mieście, jest kłamstwem
Auto Świat
Fragment strony internetowej dystrybutora hulajnóg elektrycznych. Sugestia, że można tym jeździć po mieście, jest kłamstwem

Co grozi za jazdę kukirynem po drodze publicznej?

Choć szybkiej "hulajnogi elektrycznej" nie da się zarejestrować jako motocykl albo motorower i jeździć nią legalnie po ulicach, w sprawach karnych użytkownik odpowiada tak, jakby jechał motorowerem albo motocyklem. Paradoks? Oddajmy głos policjantowi:
W przypadku osoby dorosłej pojawia się zbieg wykroczeń: kierowanie niezarejestrowanym pojazdem, często kierowanie bez uprawnień (może być potrzebne prawo jazdy na motocykl), jazda bez OC, co oznacza karę za brak ubezpieczenia.
Jeśli kukirynem jedzie nastolatek, rodzice odpowiadają ponadto za udostępnienie pojazdu dziecku. W grę wchodzi sąd rodzinny, grzywna, ewentualnie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, który uniemożliwi nastolatkowi przez jakiś czas ubieganie się o prawo jazdy.

Co grozi za spowodowanie wypadku kukirynem?

Z punktu widzenia osoby poszkodowanej sytuacja jest o tyle korzystna, że taki pojazd powinien być ubezpieczony w zakresie OC, a jeśli nie jest, płatnikiem odszkodowania automatycznie zostaje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, zaś o odszkodowanie można się ubiegać u dowolnego ubezpieczyciela działającego w Polsce, który oferuje polisy OC.
To, że sprzęt jest niezarejestrowany, w niczym nie przeszkadza, gdyż "przepisy dotyczące obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych stosuje się także do posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, przed jego rejestracją".
A to oznacza, że poszkodowany nie musi pozywać do sądu sprawcy wypadku czy kolizji, może zgłosić się wprost do ubezpieczyciela. Warunkiem jest oczywiście zatrzymanie sprawcy. Przytomny policjant pomoże rozwiać wszelkie wątpliwości, "zgłaszając sprawcę do ukarania" do UFG.

Czy kukiryn jest bezpieczny?

Poza tym, że wszelkiego rodzaju szybkie hulajnogi elektryczne (tzn. przekraczające dozwoloną prędkość 20 km na godz.) są nielegalne, są to jedne z najbardziej niebezpiecznych pojazdów, jakie pojawiają się na drogach. Ze względu na stojącą pozycję kierującego każda nagła próba hamowania przy dużej prędkości kończy się wywrotką. Typowe dla tego rodzaju pojazdów są obrażenia twarzoczaszki, złamane nadgarstki i obojczyki. Zdarzają się ofiary śmiertelne.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
253
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Zobacz wszystkie artykuły
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!