Ważne, aby sprawdzić, jaki typ akumulatora mamy w samochodzie: jeśli jest to zwykły akumulator kwasowo-ołowiowy albo akumulator EFB, ładujemy go w standardowym trybie; jeśli jest to akumulator AGM, trzeba ładowarkę ustawić na tryb ładowania akumulatorów AGM, a jeśli nie mamy odpowiedniej ładowarki, lepiej jej w ogóle nie używać. A co z odłączaniem akumulatora na czas ładowania?
Nie odłączaj akumulatora podczas ładowania, jeśli nie musisz
W normalnym trybie pracy dobra ładowarka jest całkowicie bezpieczną i dla akumulatora, i dla instalacji auta. Nie ma też ryzyka przeładowania, można ją zostawić podłączoną nawet na kilka tygodni bądź miesięcy
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Akumulatora co do zasady nie trzeba odłączać podczas ładowania. Po prawdzie lepiej tego nie robić: w starszych samochodach odłączenie zasilania powoduje "gubienie" różnych nastawów, a radio może domagać się kodu PIN. W nowszych autach problemy mogą stwarzać odłączone na dłuższy czas od zasilania immobilisery i alarmy, a po ponownym podłączeniu zasilania elektronika może potrzebować trochę czasu, aby "odnaleźć się". Wprawdzie przypadki unieruchomienia samochodu z powodu odłączenia akumulatora są rzadkością, ale mogą się przytrafić — głównym problemem zazwyczaj okazuje się akcesoryjny autoalarm, do którego mało kto pamięta kody.
Czy coś może stać się z samochodem podczas ładowania, jeśli akumulatora nie odłączymy od instalacji? W normalnych warunkach jest to bardzo mało prawdopodobne zdarzenie: instalacja auta jest dostosowana do pracy w dość szerokim zakresie napięć, wahania napięcia podczas jazdy są większe, niż potrafimy sobie wyobrazić.
Tak więc nie, co do zasady, nie odłączamy akumulatora przed ładowaniem. "Co do zasady" nie odłączamy go, a to oznacza także, że są wyjątki.
Auto stoi na mrozie? Musisz wyjąć akumulator, aby go naładować
Jeśli jest zimno i samochód stoi na zewnątrz albo w nieogrzewanym garażu, żeby naładować akumulator, trzeba go wyjąć z auta i zanieść do domu, aby ładował się w temperaturze pokojowej. Rzecz w tym, że im niższa temperatura otoczenia, poczynając od 20 st. C "na plusie", tym wyższe powinno być napięcie ładowania akumulatora, aby naładował się w pełni.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
O ile w temperaturze 20 st. C, aby naładować akumulator kwasowo-ołowiowy do pełna, w zupełności wystarczy napięcie ładowania na poziomie ok. 14,5 V, o tyle przy 0 st. C powinno to być 15-15,6 V. To jednocześnie odpowiedź na pytanie: co "robi" tryb zimowy w prostownikach (ładowarkach do akumulatora samochodowego) wyposażonych w elektronikę sterującą: ładowarki, które mają funkcję dostosowywania napięcia do temperatury otoczenia, po prostu obniżają albo podwyższają napięcie ładowania w zależności od temperatury otoczenia. Oczywiście w pewnych granicach.
Ponieważ są granice, których ładowarka ze względów bezpieczeństwa samochodu nie może przekraczać, ładowanie akumulatora w temperaturze poniżej 0 st. C jest nieefektywne: choćby spędził tydzień podłączony do ładowania, i tak naładuje się jedynie częściowo. Nawet jeśli mamy ładowarkę do akumulatora z trybem zimowym, w temperaturze poniżej 0 st. C, aby skutecznie naładować akumulator, należy go przenieść w ciepłe miejsce.
Chcesz użyć ładowania "ratunkowego" dla akumulatora? Koniecznie odłącz go od samochodu
Jeśli chcesz skorzystać z trybu "naprawy" akumulatora, na czas ładowania odłącz go od samochodu
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Niektóre ładowarki do akumulatorów wyposażone są w tryby regeneracji akumulatora, które bardzo się przydają, jeśli akumulator został głęboko rozładowany albo z różnych przyczyn osłabiony, ale nie "zabity". W tym trybie elektronika ładowarki wielokrotnie zmienia napięcie, a chwilowe skoki napięcia są wyższe niż zazwyczaj. Niektóre instrukcje prostowników samochodowych wprost wskazują, że podczas korzystania z trybu "ratunkowego" czy odsiarczania akumulatora trzeba odłączyć go od samochodu. Chodzi właśnie o skoki napięcia, które mogą przekroczyć tolerancję instalacji elektrycznej samochodu.
W praktyce, jeśli nie odłączymy akumulatora podczas przeprowadzenia takiej procedury, ryzykujemy poważną usterkę. Wprawdzie jest nadzieja, że nic się nie stanie, ale jest też ryzyko uszkodzenia kosztownych sterowników różnych urządzeń zainstalowanych w aucie.