Zimowa aura potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych kierowców. Nawierzchnia, która wygląda na bezpieczną, może być pokryta cienką warstwą lodu lub szronu, niewidoczną gołym okiem. W takich warunkach nawet ostrożna jazda może zakończyć się utratą panowania nad pojazdem. Znak A-32, czyli "oszronienie jezdni", nie informuje o aktualnej śliskości, lecz ostrzega, że w tym miejscu często dochodzi do oblodzenia.
Poznaj kontekst z AI
Znak ze "śnieżynką". O co chodzi z A-32?
Charakterystyczna żółta tablica z czarnym symbolem płatka śniegu, znana jako A-32, jest jednym z najbardziej "podstępnych" znaków drogowych w sezonie zimowym. Potocznie nazywana "śnieżynką", nie ostrzega przed opadami śniegu, lecz przed obecnością lodu, który często jest niewidoczny dla kierowców. To właśnie dlatego wielu uczestników ruchu nie traktuje tego znaku poważnie.
Znak A-32 nie jest ustawiany przypadkowo. Najczęściej można go spotkać w miejscach, gdzie nawierzchnia wychładza się szybciej niż na innych odcinkach drogi — na mostach, wiaduktach, nasypach, w pobliżu zbiorników wodnych czy na trasach przebiegających przez lasy. W takich lokalizacjach wilgoć utrzymuje się dłużej, a cienka warstwa lodu może pojawić się nawet wtedy, gdy pozostała część drogi jest zupełnie sucha. Niedawno kierowcom przypomniała o tym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad:
A-32 to znak sezonowy. Ma konkretne znaczenie
Tablica z "śnieżynką" pojawia się na drogach jesienią i zimą, a wiosną jest zdejmowana lub obracana przez służby drogowe. Jeżeli kierowca napotyka ten znak na swojej trasie, oznacza to, że znajduje się w miejscu szczególnie narażonym na oblodzenie. Widząc A-32, nie wystarczy jedynie zmniejszyć prędkość. Warto jechać płynnie, zwiększyć dystans od poprzedzającego samochodu oraz unikać gwałtownego hamowania i nagłych manewrów. Nawet niewielki błąd w takich warunkach może skutkować poślizgiem.
Znaki A-32 i A-15 — czym się różnią?
Warto rozróżnić znak "śnieżynka" od znaku A-15, czyli "śliska jezdnia". To właśnie ten drugi znak tak naprawdę oznacza to, co część kierowców kojarzy ze znakiem ze "śnieżynką", czyli ze znakiem A-32. A-15 nie ostrzega przed lodem, lecz przed ryzykiem poślizgu wynikającym z właściwości nawierzchni, takich jak zastosowany materiał, stopień zużycia czy stałe zawilgocenie.
Znak A-15 pojawia się na przykład tam, gdzie asfalt zmienia się w kostkę brukową, na odcinkach zacienionych przez drzewa, w pobliżu tuneli lub w miejscach o podwyższonej wilgotności.
Jeśli śliski odcinek jest dłuższy niż 500 metrów, pod znakiem umieszcza się tabliczkę T-2, która informuje kierowców, jak długo należy zachować szczególną ostrożność.
Kluczowa różnica między znakami jest następująca: A-32 ostrzega przed lodem i szronem, natomiast A-15 sygnalizuje śliskość wynikającą z cech nawierzchni, a nie z warunków atmosferycznych.
Największym zagrożeniem zimą jest fakt, że oblodzenie może pojawić się także w miejscach, gdzie nie ustawiono żadnego znaku ostrzegawczego. Szczególnie niebezpiecznie jest nocą, nad ranem lub podczas marznącej mżawki. Warto pamiętać, że sam znak jako taki nie ma mocy, aby ochronić przed śniegiem, lodem czy marznącym deszczem, a służby drogowe nie zawsze są w stanie zapewnić odpowiednią "szorstkość" nawierzchni. W takich sytuacjach najważniejsze jest zachowanie ostrożności i dostosowanie prędkości do rzeczywistych warunków na drodze.