Cała sprawa wyglądała, jak informuje Rzecznik Praw Obywatelskich, w następujący sposób: Sąd Rejonowy ukarał grzywną kierowcę autobusu za to, że przy zielonym świetle na skrzyżowaniu i dla swego kierunku jazdy, i dla auta jadącego z naprzeciwka, nie dostosował się do drogowego znaku "STOP" i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. W związku z tym RPO złożył kasację na korzyść kierowcy, bo zgodnie z art. 5 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym sygnalizacja świetlna zmienia organizację ruchu na skrzyżowaniu, wyłączając moc obowiązującą znaków regulujących pierwszeństwo przejazdu, w tym znaku "STOP".
Poznaj kontekst z AI
- Przeczytaj także: Była zielona strzałka w lewo, pan Adam zawrócił i... pach. Mandat. Tak działa zawracanie na skrzyżowaniu ze światłami
Czy znak "Stop" przestaje obowiązywać przy zielonym świetle?
Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, że zgodnie z art. 5 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym, w momencie, gdy na skrzyżowaniu działa sygnalizacja świetlna, to ona reguluje organizację ruchu, a znaki drogowe, w tym znak „STOP”, tracą swoją moc obowiązującą. W tej konkretnej sprawie, zarówno kierowca skręcający w prawo, jak i ten skręcający w lewo, mieli zielone światło. Zgodnie z art. 25 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym, kierujący pojazdem skręcającym w lewo powinien ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu z przeciwka na wprost lub skręcającemu w prawo. W tej sytuacji to właśnie kierowca skręcający w lewo miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa obwinionemu, który skręcał w prawo — wyjaśnia rzecznik.
W kasacji podkreślono, że ustalenie tych okoliczności nie wymagało specjalistycznej wiedzy, a jedynie znajomości przepisów prawa oraz ich właściwej interpretacji, jaką powinien wykazać się sąd. RPO zwrócił uwagę, że jeśli biegły przekroczył swoje kompetencje, ustalając winę na podstawie błędnej wykładni przepisów, sąd odwoławczy powinien był to zauważyć i odpowiednio zareagować.
W ocenie rzecznika, sąd odwoławczy nie sprostał swojemu zadaniu, ponieważ nie zidentyfikował nieprawidłowości wynikających z opinii biegłego. W kasacji zaznaczono, że konsekwencją takich uchybień powinna być zmiana lub uchylenie wyroku sądu rejonowego. RPO podkreślił, że sąd powinien samodzielnie dokonać wykładni przepisów, nie opierając się wyłącznie na opinii biegłego, zwłaszcza jeśli ta opiera się na błędnych założeniach.
Na drodze decyduje sygnalizacja czy znaki drogowe?
Rzecznik praw obywatelskich przypomniał, że sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach zmienia zasady ruchu drogowego, wyłączając obowiązywanie znaków regulujących pierwszeństwo przejazdu. W praktyce oznacza to, że w przypadku zielonego światła dla obu kierunków, pierwszeństwo określają przepisy dotyczące manewrów skrętu, a nie znaki drogowe ustawione przy skrzyżowaniu. RPO zwrócił również uwagę, że prawidłowa interpretacja przepisów jest kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa na drogach i uniknięcia błędnych rozstrzygnięć sądowych w podobnych sprawach.