To się wydarzyło dziś w nocy. Nagły wystrzał cen ropy o jedną czwartą
Wszystko zaczęło się kilka godzin temu, w nocy. W niedzielę o 23 polskiego czasu cena ropy Brent wystrzeliła do 109 dol. I na tym się nie zatrzymała. Na stacjach będzie drogo.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat
Ceny paliw na stacjach wystrzelą
Jeszcze w piątek kontrakty terminowe na ropę Brent wyceniano na 93 dol. Nagły skok nastąpił w niedzielę, a dotychczasowy szczyt cena osiągnęła około 3:00, kiedy to za ropę płacono prawie 120 dol. Teraz (godz. 6:20 9 marca) cena oscyluje w granicach 116 dol., ale bardzo dynamicznie się zmienia. W kilka godzin ropa podrożała o jedną czwartą. Ceny na stacjach w najbliższych dniach wyraźnie wzrosną.
Ceny ropy 9 marcahttps://pl.investing.com/
Dlaczego ropa drożeje?
Czemu ropa drożeje? Oczywistą przyczyną jest konflikt w Iranie. Ale co konkretnie spowodowało, że właśnie teraz dochodzi do takich skoków cen ropy?
Po pierwsze, to efekt kolejnych ataków na infrastrukturę energetyczną. Po drugie, mianowania Modżtaby Chameneia, syna zabitego ajatollaha Alego Chameneia na stanowisko najwyższego przywódcy Iranu. Rynek odebrał to jako sygnał kontynuacji twardego kursu Teheranu.
Jak informuje „Wall Street Journal”, Kuwejt rozpoczął ograniczanie wydobycia ropy na części pól naftowych z powodu wyczerpania pojemności magazynowej. Analitycy ostrzegają: jeśli kryzys się przedłuży, podobne decyzje mogą podjąć kolejne kraje OPEC. Powodem jest paraliż żeglugi przez Cieśninę Ormuz, przez którą codziennie transportowana jest około jedna piąta światowych dostaw ropy. Blokada uniemożliwia eksport surowca z Kuwejtu, Bahrajnu oraz znacznej części Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Napięcie w regionie rośnie – w ostatnich dniach doszło do kolejnych nocnych ataków na kraje arabskie. Ministerstwo obrony Kuwejtu potwierdziło uderzenie dronów na zbiorniki paliwa na międzynarodowym lotnisku, określając cel jako „kluczową infrastrukturę”.
Ceny paliw na polskich stacjach. Ile zapłacimy za benzynę, diesla i LPG?
Wzrosty cen ropy i gazu natychmiast przekładają się na sytuację na polskim rynku paliw. Według najnowszych analiz e-petrol.pl oraz BM Reflex, od poniedziałku kierowcy muszą liczyć się z kolejnymi podwyżkami.
Prognozowana cena litra benzyny 95 to nawet 6,50 zł/l.
Prognozowana cena diesla to nawet 7,55 zł/l.
Oznacza to wzrosty odpowiednio o 25 i 56 groszy w ciągu tygodnia. Ta prognoza pochodzi jednak z piątku i nie brała pod uwagę tego, co wydarzyło się ostatniej nocy.
Eksperci e-petrol.pl podkreślają:
Olej napędowy od poprzedniego piątku podrożał o 1373,20 zł na metrze sześciennym i dziś wyceniany jest średnio na 6150,20 zł – to najwyższa cena od stycznia 2023 r. Z kolei benzyna 95-oktanowa zdrożała w tym czasie o 536,20 zł, osiągając 5008,20 zł/metr sześcienny – tak drogo było ostatnio w lipcu 2024 r.
BM Reflex zwraca uwagę, że skala podwyżek w hurcie oraz zwiększony popyt nie pozwalają właścicielom stacji na utrzymanie dotychczasowych cen.
W skali tygodnia średnia cena diesla wzrosła już o 1,01 zł/l, a benzyny Pb95 o 52 gr/l – to największy tygodniowy wzrost cen diesla od marca 2022 r., czyli od początku wojny na Ukrainie. Autogaz także podrożał – o 19 gr/l, do poziomu 2,97 zł/l.