Przemysław Czarnek, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, za czasów rządów tego ugrupowania minister edukacji i nauki, został w miniony weekend oficjalnie wskazany przez swoje ugrupowanie jako kandydat na premiera — o ile oczywiście w 2027 r. wyniki wyborów pozwolą tej partii na stworzenie rządu. Podczas konwencji w krakowskiej Hali Sokół zapowiadał, że mimo odległego terminu wyborów, kampania wyborcza już się rozpoczyna i najwyraźniej mówił to na poważnie. W poniedziałkowy poranek polityk spotkał się z dziennikarzami na jednej z warszawskich stacji paliw, żeby poinformować o przygotowanym projekcie ustawy, który "ma pomóc".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Jakie zmiany w VAT na paliwa proponuje Przemysław Czarnek?
Kiedy mają odbyć się wybory, które mogą pozwolić na powstanie nowego rządu?
Ile wynosi obecny podatek VAT na paliwa?
Jakie są konsekwencje obniżenia opodatkowania paliw dla budżetu państwa?
— "Ceny na wielu stacjach paliw sięgają już 8 zł, a w różnych stacjach państwo pokazywaliście, że przekraczają już 8 złotych. Tusk łupi Polaków! (...). Czy pamiętają państwo kryzys z czasów, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość i kiedy prezesem Orlenu był pan Daniel Obajtek. Przypomnijmy: wówczas ceny baryłki ropy na rynkach światowych sięgały 120 dolarów, a dolar w Polsce był po 4,30 zł. Dziś baryłka jest po 90 dolarów, ale i dolar jest tańszy, bo nie dochodzi do 4 zł." — wskazywał Czarnek, twierdząc, że wówczas, dzięki działaniom rządu i współdziałającego z nim koncernu paliwowego Orlen, udało się w Polsce utrzymać najniższe ceny paliw w Europie.
— Dziś państwo nie interweniuje, mimo że te ceny paliw, które już widzimy w Warszawie, które dochodzą do 8 zł, i te ceny w innych miejscach w Polsce, to jest dramat dla polskich rolników, przewoźników, którzy i tak są łupieni (...), to jest dramat tysięcy polskich rodzin, gospodarstw domowych i zwykłych kierowców — mówił Przemysław Czarnek.
Ceny paliw już były kontrolowane VAT-em. Wybiórcza pamięć kandydata na premiera
Oczywiście, jak to zwykle w przypadku polityków bywa, Przemysław Czarnek wykazał się wybiórczą pamięcią, bo za rządów Prawa i Sprawiedliwości zdarzały się też okresy, kiedy paliwo było wyraźnie droższe niż dziś. Osobną kwestią były "interwencje" na polskim rynku paliwowym, związane z kalendarzem wyborczym.
Za rządów PIS, na stacjach też często bywało drogo, o czym świeżo upieczony kandydat na premiera najwyraźniej zapomniał. Tu ceny paliw paliw z 3.06.2022, kiedy cena Pb95 przekroczyła 8 zł/l. Warto zauważyć, że od tamtej pory inflacja obniżyła wyraźnie wartość złotówki.Krzysztof Grabek / Auto Świat
Choć przed wyborami w 2023 r. ceny paliw nie były szczególnie wysokie, zdecydowano się na radykalną obniżkę hurtowych cen paliwa, które stało się zdecydowanie tańsze niż w sąsiednich krajach. Ta manipulacja cenami paliw szybko się zemściła — na stacjach paliw największego operatora masowo zaczęły "psuć się" dystrybutory — z dostępnością paliw bywało różnie, bo tanie paliwo masowo wywożono wówczas z Polski, a prywatni importerzy nie byli zainteresowani sprowadzaniem paliw z ujemną marżą. W niektórych przypadkach chodzić miało o brak paliwa w zbiornikach, a w innych, jak twierdzą niektórzy, o unikanie sprzedaży paliwa poniżej rzeczywistych kosztów.
Zresztą, analitycy wskazywali wówczas, że kontrolowany przez państwo gigant petrochemiczny miesiącami zawyżał ceny paliw, po tym, jak sytuacja na rynku międzynarodowym nieco się uspokoiła, żeby móc później stosować promocyjne ceny, kiedy mogło to być korzystne dla rządzących.
VAT na paliwo w dół do 8 proc., niższa akcyza
W odpowiedzi na drożejące paliwo Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie projektu ustawy zakładającego czasowe obniżenie podatku VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz redukcję akcyzy o około 9-10 proc.
— Chodzi o to, by dziś Polacy poczuli, że państwo ich wspiera w czasie kryzysu. Państwo nie może łupić obywatela — podkreślił Czarnek.
Znów ma być paliwo po 5,19 zł za litr?
Czarnek zwrócił się także do Donalda Tuska, apelując o wsparcie projektu: — Panie Donaldzie, tak jak pan obiecał Polakom, a nie realizuje — proszę bardzo, jestem przekonany, że KO, PSL pomoże nam i obniży ceny paliw Polakom.
Wystąpienie Przemysława Czarnka bardzo przypomina propozycje Donalda Tuska z czasów, kiedy był on jeszcze liderem opozycji — kiedy benzyna kosztowała wyraźnie powyżej 6 zł, obiecywał on, że niezwłocznie po dojściu do władzy obniży ceny benzyny do 5,19 zł. Kilka lat wcześniej, w 2011 r., Jarosław Kaczyński, będący wówczas liderem opozycji, również domagał się obniżenia opodatkowania paliwa — do czego później, po przejęciu władzy, już się nie kwapił. Wytłumaczenie jest proste — wpływy z VAT i akcyzy od paliw to znacząca część budżetu państwa, to kilkadziesiąt miliardów zł rocznie. Tymczasem deficyt budżetowy na 2026 rok jest rekordowo wysoki, także za sprawą wydatków, które są efektem działań poprzednich rządów. Obniżenie opodatkowania paliw bez równoczesnego ograniczenia wydatków mogłoby pogorszyć sytuację budżetu. Tymczasem PiS z jednej strony proponuje obniżenie VAT i akcyzy na paliwa, a jednocześnie wielokrotnie krytykował obecny rząd za zbyt wysokie tempo zadłużenia państwa.