Policjanci musieli ich ścigać
Około godziny 17:00 funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie próbowali zatrzymać do kontroli osobowe audi. Pomimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydawanych przez policjantów, kierowca nie zastosował się do poleceń i podjął próbę ucieczki. Po krótkim pościgu pojazd został zatrzymany, a 19-letni kierowca trafił do policyjnego aresztu.
- Przeczytaj także: Policjant dał pokaz,"jak nie jeździć". Może stracić prawo jazdy [WIDEO]
Po pościgu okazało się, że wszyscy mają sądowe zakazy prowadzenia
Podczas kontroli okazało się, że zarówno kierowca, jak i jego pasażerowie — w wieku 22 i 19 lat — mają sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policja podkreśliła, że odpowiedzialność karna za prowadzenie auta wbrew decyzji sądu spoczywa na osobie siedzącej za kierownicą.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Jakie konsekwencje czekają kierowcę audi?
Ile osób było w samochodzie?
Jakie kary otrzymali pasażerowie?
O której godzinie rozpoczął się pościg?
Jakie mandaty dostali wszyscy w zatrzymanym samochodzie?
W trakcie interwencji ustalono, że 19-letni pasażer był właścicielem audi. Został on ukarany mandatem w wysokości 1000 zł za udostępnienie pojazdu osobie nieposiadającej uprawnień do kierowania. Kierowca natomiast odpowie przed sądem za złamanie sądowego zakazu oraz za przestępstwo polegające na niezatrzymaniu się do kontroli drogowej mimo wydawanych przez funkcjonariuszy sygnałów.
Policja przypomina, że ignorowanie sądowych zakazów oraz poleceń funkcjonariuszy wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Funkcjonariusze podkreślili, że każdy uczestnik ruchu drogowego powinien być świadomy, iż bezpieczeństwo na drodze zależy od odpowiedzialności zarówno kierowców, jak i pasażerów. Zwracają również uwagę, że niezatrzymanie pojazdu pomimo wyraźnego polecenia policjantów zmusza ich do podjęcia pościgu, co zawsze stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
- Przeczytaj także: Policjanci zobaczyli leżącą kobietę. Po chwili ujrzeli krew