Dzisiaj Strycek jest szefem sportu Opla. Oczywiście, był on obecny na pierwszym po trzyletniej przerwie wyścigu. Obok niego w nieco innej roli wystąpili dwaj jego rywale z lat osiemdziesiątych - gwiazda Mercedesa Klaus Ludwig oraz ostatni zwycięzca z roku 1996 Manuel Reuter.56 tysiącom widzów, którzy przybyli na pierwszą tegoroczną rundę mistrzostw na torze w Hockenheim, wcale nie przeszkadza, że serial obecnie nazywa się nieco inaczej - Deutsche Tourenwagen Masters. Nie zmienił się jednak skrót i nie zmieniła się wyjątkowa atmosfera tych zawodów. 56 tysięcy kibiców wykupiło bilety w cenie od 25 do 80 marek. Co więcej, aż 20 tysięcy dopłaciło do tego po 35 marek, aby mieć wstęp do padoku. To tradycja serii DTM, nie spotykana na wielu innych liczących się zawodach. Dzięki tej wejściówce kibice mają możność przebywania obok swych idoli, zrobienia sobie z nimi pamiątkowego zdjęcia czy zdobycia ich autografu. Mogą także z bliska przyglądać się pracy mechaników i przygotowywaniu samochodów do startu.Do mistrzostw DTM sezonu 2000 dopuszczone są czteromiejscowe coupé, których w ciągu 12 miesięcy wyprodukowane co najmniej 10 000 egzemplarzy. Minimalną długość pojazdu wyznaczono na 4,30 m, a maksymalną na 4,70 m, wysokość pomiędzy 1,53 ma 1,60 m. Maksymalna szerokość auta 1,85 m. Minimalna waga bez kierowcy 1000 kg, z kierowcą 1100 kg. Samochody startujące w serii DTM wyposażone są w widlaste ośmiocylindrowe silniki o maksymalnej pojemności 4 litrów. Auta muszą spełniać ostre wymogi bezpieczeństwa. Maksymalny czas na opuszczenie pojazdu przez zawodnika przez drzwi od strony kierowcy wynosi 7 sekund, od strony pasażera 2 sekundy więcej.Każda runda mistrzostw składa się z dwóch wyścigów o dystansie 100 km (maksymalnie 40 minut). Pomiędzy nimi przewidziano 15-minutową przerwę na naprawy. Start do wyścigów jest lotny. W drugim wyścigu pole startowe według wyniku pierwszego. Na jedną rundę dopuszcza się tylko 24 slicków (opon bez bieżnika). Liczba opon deszczowych jest dowolna. Punktuje się dziesięć pierwszych miejsc według klucza 20-15-12-10-6-4-3-2-1 w klasyfikacji kierowców i zespołów (po dwa auta).W pierwszej rundzie mistrzostw DTM sezonu 2000 wystartowało 19 kierowców z ośmiu teamów. Mercedesa reprezentowały AMG, Rosberg i Persson, Opla - Phoenix, Holzer, Irmscher i Euroteam, a Audi - Abt Sportsline.Po treningach kwalifikacyjnych najlepszy czas na krótkiej pętli Hockenheimringu uzyskał Bernd Schneider na AMG-Mercedesie CLK DTM. Drugi był Manuel Reuter na Oplu Astrze V8 Coupé z teamu Phoenix, prowadzonego przez Andrzeja Grajewskiego. Z całej stawki odstawały tylko trzy Audi TT-R. Czasy, które uzyskiwały, były gorsze o 3,5-4,5 sekundy od czołówki. W walce o pierwsze lokaty liczyć się będą tylko Mercedes i Opel. W pierwszym wyścigu znakomicie wystartował Reuter. Niestety, prowadził tylko do drugiego zakrętu. Spóźnione hamowanie oznaczało spadek na 10 miejsce. Kierowca Opla odrobił straty i metę przejechał na trzeciej pozycji. Wygrał Bernd Schneider przed Marcelem Fässlerem, także na Mercedesie CLK DTM. W drugim wyścigu, rozegranym w deszczu i częściowo pod kontrolą samochodu sędziowskiego (safety car), ponownie najszybszy był Schneider, a drugi znów 24-letni Szwajcar Fässler. Trzeci był Michael Bartels, kolejny kierowca zespołu Phoenix.W kalendarzu serii Deutsche Tourenwagen Masters znajduje się w sumie dziewięć podwójnych eliminacji na torach Hockenheim, Oschersleben, Sachsenring, Norisring, Nürburgring i Lausitzring. Na tym ostatnim jest bardzo prawdopodobne, że kierowcy będą ścigać się na torze owalnym o długości 3,2 kilometra. Byłoby to coś na kształt europejskich wyścigów NASCAR.Andrzej Jakubaszek