• Prace nad doskonaleniem układu kierowniczego z elektrycznym wspomaganiem to czasochłonny proces
  • Radość z jazdy to wciąż jeden z największych atutów BMW 4.
  • Silnik R6 BMW pokazuje, jak wielkie znaczenie mają dwa dodatkowe cylindry.

Producenci nieustannie pracują nad udoskonalaniem swoich konstrukcji, choć zmiany nie zawsze widać z zewnątrz. Wiele razy dzieliliśmy się z wami emocjami, jakie serwuje model serii 4, dlatego tym razem skupię się na doznaniach nieoczekiwanych pod koniec życia generacji F32.

BMW 440i – trudne lata

Przez ostatnie lata z nieco mniejszymi emocjami wsiadałem za kierownicę BMW. Bawarskie auta nie były już tak ostre, cierpiały na ekologicznych modyfikacjach. Jedną z najbardziej dotkliwych zmian było wprowadzenie układu kierowniczego z elektrycznym wspomaganiem. W tym wypadku wymagania wobec BMW były mocno wyśrubowane, bo marka przez wiele lat brylowała w tej materii. A tymczasem na zakrętach pojawiały się na kierownicy zbyt duże siły i układowi brakowało stabilności, jaką zapewniały konstrukcje ze wspomaganiem hydraulicznym.

BMW nie odpuszcza tematu, cały czas systematycznie pracuje nad poprawą wrażeń zza kierownicy i zmienia samochody nawet w czasie cyklu produkcyjnego. Szczególnie teraz, kiedy w autach mamy coraz więcej elektroniki wystarczy wprowadzić zmodyfikowane oprogramowanie, by poprawić działanie samochodu. I nie mam na myśli bynajmniej tylko systemu audio. Elektronika decyduje przecież nie tylko o działaniu silnika, skrzyni biegów, zawieszenia, ale nawet układu kierowniczego oraz hamulcowego.

BMW 440i – ciągła praca

Dziś świetnie wyważony układ kierownicy daje czytelne informacje o tym, co dzieje się z przednimi kołami. Czasem tak bywa, że nowe rozwiązania, których wprowadzenia nie można uniknąć, potrzebują nieco czasu na precyzyjnie dostrojenie.

Automatyczna skrzynia biegów wcześniej reagowała zbyt nerwowo podczas ruszania, a obecnie nieco za ospale. Nie zmienia to faktu, że 8-biegowy ZF to jeden z najlepszych automatów na rynku. W trybie sport daje wyraźnym kopnięciem znać, że wskoczył kolejny bieg i unika jak ognia tego jakże nieprzyjemnego ślizgania. Duże wrażenie robi zawieszenie Czwórki, które dzięki skutecznym amortyzatorom aksamitnie rozprawia się z nierównościami. Wciąż cieszy komfort obsługi multimediów z pomocą wielofunkcyjnego pokrętła iDrive. Komendy są realizowane z imponującą szybkością, a po kilku dniach nie trzeba już spoglądać na przyciski, by sprawnie poruszać się po menu.

Znakomite wrażenie robi też 6-cylindrowy rzędowy silnik. Aksamitnie brzmi, gwarantuje dynamikę przy każdych obrotach, a przy tym nie jest przesadnie paliwożerny, ponieważ na trasie można przy swobodnej jeździe zejść poniżej 9 litrów na setkę. Na tle spokojnej pracy R6 czterocylindrowe silniki o zbliżonej mocy pozostawiają marne wrażenie.

BMW 440i – czuję się dobrze

BMW znów zaczyna prowokować do szybkiej jazdy i daje poczucie precyzyjnej kontroli. Kiedy siedzę za kierownicą BMW serii 4, mam wrażenie, że inni kierowcy snują się pod drodze w ślimaczym tempie. Nie wynika to z dynamiki jazdy, ale w poczucia pewności siebie. BMW serii 4 jest precyzyjne w prowadzeniu i powoduje, że kierowca dokładnie wie, jakich reakcji może spodziewać się po samochodzie.

BMW 440i – niewidzialna siła

Mimo upływu czasu BMW 440i wciąż przekonuje do siebie osiągami i zachowaniem na drodze. A na mnie wciąż wrażenie robi wersja z napędem na tylne koła, nawet jesienną porą. Jeśli tylko na przeszkodzie nie stanie śnieg, 440i radzi sobie znakomicie, a przy tym na kierownicy nie pojawiają się niemile widziane siły pochodzące z układu napędowego. To jeden z tych samochodów, za którego kierownicę ciągnie cię jakaś niewidzialna siła.

BMW 440i Coupe - dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 2998 cm3, R6 Turbo
Moc 326 KM przy 5500 obr./min
Moment obrotowy 450 Nm przy 1380 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 8-biegowa automatyczna, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,0 s
Średnie zużycie paliwa 7,4 l/100 km
Masa własna 1615 kg
Cena Od 259 300 zł