Sebastian Vettel zbliża się w tym roku do czwartego z rzędu mistrzowskiego tytułu w Formule 1. Renault i stajnia Red Bull Racing dla uczczenia dotychczasowych tytułów Mistrza Świata Konstruktorów Formuły 1 wprowadziły po raz drugi na rynek serię limitowaną Mégane R.S. – Red Bull Racing RD8.

W porównaniu ze zwykłym R.S.-em limitowana wersja ma seryjnie m.in. mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu, wyścigowe zawieszenie, kubełkowe fotele Recaro oraz szeroką listę elementów poprawiających wygląd auta (spoiler, dyfuzor,matowe alufelgi). Modyfikacje nie objęły silnika, ale biorąc pod uwagę jego moc i osiągi (265 KM i 6 s do „setki”), naszym zdaniem nie były konieczne. O sprawdzenie właściwości jezdnych sportowego Mégane’a poprosiliśmy zawodowca – Patryka Szczerbińskiego, kierowcę wyścigowego VERVA Racing Team, który rywalizuje w serii Porsche Super Cup.

Patryk z VERVA Racing Team to właściwy człowiek na właściwym miejscu

Zanim jednak zasiadł za kierownicą, najpierw dokładnie przyjrzał się autu, które pojawiło się w polskiej sieci sprzedaży jedynie w liczbie 10 sztuk. We wnętrzu uwagę Patryka przykuły zwłaszcza kubełkowe fotele: „fotele nie tylko świetnie wyglądają, ale zapewniają doskonałe trzymanie ciała podczas szybkiej jazdy na zakręcie. Ich wyprofilowanie sprawia, że trudno z tego auta wysiadać dosłownie i w przenośni”.

Zwrócił także uwagę na R.S. Monitor: „możliwość rejestracji podczas jazdy mocy, momentu obrotowego, przeciążeń oraz czasu pokonywania okrążenia pozwoli kierowcy na głębszą analizę techniki jazdy na torze bez konieczności montowania dodatkowej aparatury. Wystarczy tylko przenieść te dane do komputera osobistego za pośrednictwem pendrive’a”.

Patryk błyskawicznie odnalazł się w R.S.-ie i już po kilku kilometrach wykorzystywał w pełni jego możliwości. Dwulitrowa doładowana jednostka błyskawicznie reagowała na zmianę położenia pedału gazu, a towarzyszący jej rasowy dźwięk silnika i wydechu wzmacniał sportowe doznania. Podczas jazd testowych kierowca często „dokręcał” 265-konną jednostkę do granicy, przy której następuje odcięcie zapłonu (6500 obr./min), doskonale się przy tym bawiąc.

Zaawansowane rozwiązania przeniesione z toru wyścigowego

Jednak nie tylko osiągi silnika wprawiały go w dobry nastrój. Patrykowi spodobało się również zawieszenie Cup, przeniesione rodem z toru wyścigowego: „tak jak przystało na sportowy samochód, Mégane R.S. Red Bull Racing ma twarde zawieszenie, dzięki czemu świetnie trzyma się drogi. Bezpośredni układ kierowniczy także sprzyja lepszemu wyczuciu auta na zakrętach”. Za limitowaną wersję Mégane’a trzeba było zapłacić121 250 zł. Biorąc pod uwagę, że za kilka lat będzie to biały kruk – z pewnością warto!