• Używane Audi A6 C7 nadal nie jest tanim autem
  • Łańcuchy rozrządu w silnikach 3.0 mają, niestety, tendencję do rozciągania się, a wymiana jest bardzo droga
  • Topowe materiały, łatwa obsługa, dużo miejsca i świetne wyposażenie – Audi A6 C7 ma atuty!

Audi A6 C7, które w tym roku doczekało się następcy, to wciąż bardzo pożądany model. Samochód ten kusi na wiele sposobów. Nie tylko jest prestiżowy, ale zapewnia też świetne właściwości jezdne, oferuje duże wnętrze, bagażniki o sporej wielkości oraz dwie wersje nadwoziowe. Dla wielu osób to idealne auto, szczególnie w dalsze trasy.

Audi A6 C7 jako nowe kosztowało co najmniej 190 tys. zł, i to w podstawowej wersji, a po doliczeniu kilku dodatków koszt zakupu gwałtownie wzrastał, więc stać było na nie niewiele osób. Dzisiaj na rynku używanych najstarsze egzemplarze, często z poflotową przeszłością (lub te z USA), wycenia się na ok. 65 tys. zł, ale żeby wybierać wśród pewniejszych samochodów, lepiej mieć kwotę od 80 tys. zł w górę. Awangarda cenowa w postaci najmocniejszych wersji, np. RS 6, potrafi kosztować od 300 tys. zł wzwyż. Oczywiście, ten model ma niewiele wspólnego z podstawowymi odmianami, ale fakt pozostaje faktem – tanio wciąż nie jest!

Audi A6 - diesle wciąż są popularne

Wśród aut dostępnych na naszym rynku wtórnym dominują diesle – przede wszystkim trzylitrowe, które w wersjach 190-272 KM występują z 7-stopniową dwusprzęgłową przekładnią S-tronic (tak Audi nazywa skrzynię DSG). Tylko najsłabsze z nich mają napęd na przód, reszta zaś 4x4 (torsen). Sporo jest też diesli 2.0 TDI, ale to motor raczej dla spokojnie usposobionych kierowców. Benzyniaki to przede wszystkim silnik 3.0 TFSI, który mimo litery „T” w nazwie nie ma turbo, lecz kompresor. On także jest zwykle łączony z DSG i ma napęd na cztery koła.

O opinię na temat tej generacji Audi A6 zapytaliśmy w dwóch nieautoryzowanych warsztatach: VAG Motor Serwis z Nowej Iwicznej pod Warszawą oraz w VCentrum, działającym na terenie stolicy. Przedstawiciele obu z nich byli zgodni – jak na razie Audi A6 należy wystawić wysokie noty, jeśli chodzi o trwałość. Mechanicy w tych warsztatach podkreślali, że jeśli nie kupi się samochodu z gigantycznym przebiegiem i niejasną historią serwisową albo popowodziowego egzemplarza z USA, to nie powinno być tragedii.

Awarią, którą wymienili fachowcy z obu warsztatów, są problemy z łańcuchowym napędem rozrządu silnika 3.0 TDI. Pojawiają się one zwykle przy przebiegu od 150 do 200 tys. km. Łańcuchy (w tej generacji silników są trzy; wcześniej więcej) mają niestety tendencję do rozciągania się, a ponieważ rozrząd jest umieszczony od strony skrzyni biegów, roboty przy wymianie jest co niemiara.

Dlatego cena samej robocizny nie jest niska, co sprawia, że całkowity koszt waha się od 10 tys. do nawet 20 tys. zł. W drugim przypadku podana cena dotyczy także uszczelnienia górnej części miski olejowej oraz usunięcia wycieku spod pokryw rozrządu (a to także typowe przypadłości trzylitrowego silnika wysokoprężnego).

Co ciekawe, na podobne problemy z łańcuchami cierpi benzyniak 3.0 TFSI. W jego wypadku są jednak dwie różnice. Po pierwsze, nie ma tu wycieku z miski olejowej, a po drugie, sam zestaw rozrządu jest bardziej skomplikowany i co za tym idzie – nieco droższy (cztery łańcuchy oraz dodatkowo nastawniki wałków rozrządu). To ostatnie sprawia, że koszty rosną – nawet naprawa poza ASO to wydatek rzędu 15-22 tys. zł!

Na tym jednak koniec złych wiadomości dotyczących silników, bo pozostałe problemy nie są już aż tak kosztowne. Typowym defektem diesla 2.0 TDI (EA189, oferowany do 2014 r.) są uszkodzone chłodniczki EGR-u (koszt zamiennika z wymianą to 1800 zł poza ASO), a w benzyniaku 2.0 TFSI kapitulują pompy cieczy chłodzącej (zamiennik za 2 tys. zł plus 700-800 zł za wymianę).

Audi A6 - lepsze i gorsze skrzynie

Jeśli samochód, którym się interesujecie, jest jeszcze na gwarancji, zrezygnujcie z chiptuningu, bo producent może nie uznać świadczeń w razie awarii. Słyszeliśmy o RS 6, w którym uszkodziły się kolektory ssące (co jest typowym problemem 4.0) i z powodu podwyższenia mocy gwarancja nie została uznana. Koszt wymiany kolektorów poza ASO to ok. 12 tys. zł. Słyszeliśmy także o uszkodzeniach automatycznej skrzyni biegów w RS 6, ale wynikały one ze stylu jazdy. Generalnie zaś Tiptronic (8-biegowy klasyczny „automat” ZF) jest bardzo dobrze oceniany, choć po większych przebiegach może zepsuć się w nim konwerter (koszt regeneracji: od 3 tys. zł plus wymiana za 1,5-2 tys. zł poza ASO), ale zdarza się to relatywnie rzadko.

Na pewno warto wymieniać olej w tej skrzyni (co 80 tys. km), mimo że producent tego nie zaleca. O wiele gorszą opinię mają pozostałe „automaty” dostępne w A6. Bezstopniowy Multitronic poddany intensywnej eksploatacji bywa awaryjny, a gdy się uszkodzi, jest ekstremalnie drogi w naprawach i od razu lepiej poszukać całej używanej skrzyni (cena: od ok. 12 tys. zł plus wymiana). Z drugiej strony ta przekładnia nie jest często spotykana w A6 C7, a jeśli już, to łączy się ją np. z podstawowym turbodieslem 2.0 TDI i napędem na przód.

Audi A6 - S-tronic z problemami

Bardzo popularną skrzynią w C7 jest 7-biegowy S-tronic, czyli nic innego, jak dwusprzęgłowa przekładnia DSG. To ją znajdziecie w 3-litrowych silnikach (zarówno benzynowych, jak i wysokoprężnych). Jej typowe przypadłości są powszechnie znane – awarie mechatroniki (naprawa od 3 do 4 tys. zł), zużycie drogiego zespołu sprzęgieł (część za 3,5 tys. zł plus wymiana) oraz dwumasowego koła zamachowego (od 2 tys. zł). Niestety, wysokie momenty obrotowe nie najlepiej służą dwusprzęgłowym przekładniom, spory wpływ na awaryjność ma też styl jazdy. Żywotność wymienionych elementów można zwiększyć, wymieniając na czas olej – producent zaleca, żeby robić to co 60 tys. km, i tak samo radzą mechanicy spoza ASO.

Pozostałe podzespoły nie należą do przesadnie awaryjnych. Tylne zawieszenie okazuje się wytrzymałe, a przednie wymaga pierwszych ingerencji po 150-200 tys. km. Co prawda, mamy tutaj po cztery aluminiowe wahacze na stronę, ale rzadko luzy pojawiają się we wszystkich. Zwykle jako pierwsze kapitulują górne – mechanicy radzą wymieniać wszystkie, co powinno zamknąć się w kwocie 1,8-2 tys. zł – dolne można wymieniać pojedynczo i koszty są zwykle niższe.

W niektórych egzemplarzach znajdziecie regulowane pneumatyczne zawieszenie, ale amortyzatory psują się głównie, gdy auto ma wypadek lub gdy użytkownik zapomni zablokować zawieszenie np. podczas wymiany koła (w MMI jest specjalna procedura blokująca). Na szczęście można je regenerować – przednie za 1,5 tys. zł, tylne zaś za 800 zł za sztukę (w przypadku oddania starych), ale jak podkreślają mechanicy, nie jest to awaryjny element tej generacji A6. Żadnych problemów nie ma także z napędem 4x4.

Audi A6 - stabilna elektronika

Mimo ogromnego zaawansowania Audi A6 C7 nie ma zawodnej elektroniki. Mechanicy podkreślają, rzecz jasna, że dotyczy to samochodów, które nie zostały zalane – jeśli traficie na taki pojazd, koszty będą tylko rosły, ponieważ Audi jest naszpikowane czujnikami i sterownikami. Wymiana każdego z nich to często kilka tysięcy złotych. Trzeba mieć też świadomość tzw. ochrony komponentów, czyli tego, że każda elektroniczna część ma zapisany numer VIN pojazdu, z którego pochodzi.

Sprawia to, że używaną część trzeba programować, żeby oszukać system. Dodamy, że jeśli auto z elementem z innego pojazdu trafi do ASO, informacja o tym zostanie zapisana w systemie producenta. Znane są przypadki, że system wykrył VIN skradzionego pojazdu, a to może zrodzić problemy dla osoby, która kupiła część z niego (nawet jeśli było to nieświadome, w myśl przepisów to wciąż nieumyślne paserstwo, które podlega pod paragraf).

Wśród typowych elektrycznych problemów wymienia się uszkodzone silniczki otwierania wlewu paliwa. Nie jest to droga, ale za to dość dokuczliwa awaria, bo niemożność zatankowania denerwuje. Na szczęście producent przewidział możliwość otwarcia klapki manualnie tasiemką w bagażniku. Ciekawostka: ten sam problem dotyczy większości współczesnych modeli producenta z Ingolstadt.

Użytkując C7, można się także zmierzyć z problemem aktualizacji map nawigacji, za które ASO każe sobie słono płacić. Legalnie poza autoryzowanymi stacjami również nie jest szczególnie tanio, bo koszt to ok. 1,5 tys. zł.

Generalnie opinie wystawiane C7 przez użytkowników i mechaników są pozytywne, co – zważywszy na wyrafinowanie modelu oraz jego stopień skomplikowania – należy ocenić wysoko. Przynajmniej na razie.

Audi A6 - nasza opinia

Audi A6 C7 to udany samochód, który nie jest co prawda tani w zakupie, ale nadmiernie się nie psuje. Prestiżowy charakter, świetne właściwości jezdne, stabilna elektronika i niezłe silniki uzupełniają obraz dojrzałego auta.