Podczas nalotu na jedną z posesji w Woli Rasztowskiej policjantom udało się odzyskać Toyotę Auris, niekompletną karoserię z silnikiem oraz cztery pocięte karoserie i pięć silników, które również pochodziły z Toyot Auris. Okazało się, że na terenie posesji cięto na kawałki auta skradziono w Niemczech. Wartość wszystkich odnalezionych pojazdów oszacowano na kwotę blisko 100 tys. euro.

Na miejscu zatrzymano 48-letniego właściciela posesji i 22-letniego syna mężczyzny. Obaj trafili do policyjnego aresztu. Mężczyźni usłyszeli łącznie po 6 zarzutów ukrycia pojazdów pochodzących z przestępstwa kradzieży. Funkcjonariusze ustalili też, że w sprawę zamieszany był również trzeci mężczyzna, i jak zapowiadają jego zatrzymanie to tylko kwestia czasu. Wszystkim może grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.