Budowa autostrady D11 w Czechach stanęła. Powód? 15-krotnie wyższa radioaktywność

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Prace przy budowie autostrady D11 w Czechach zostały wstrzymane z powodu znacznie podwyższonego poziomu radioaktywności w glebie.
  • Rzecznik czeskiej Dyrekcji Dróg i Autostrad (RSD) poinformował, że radioaktywność w niektórych próbkach gleby była 15-krotnie wyższa niż normalnie.
  • Burmistrz Trutnova, Michal Rosa, wskazał, że problem ten był znany w regionie i związany z popiołem z węgla spalanego w dawnej elektrowni.
  • Władze miasta obawiają się, że problem radioaktywności może opóźnić zakończenie budowy, która miała być gotowa wiosną 2028 roku.
  • Skażona ziemia znajduje się poza terenami zamieszkanymi, co zmniejsza ryzyko dla mieszkańców.
Pod znakiem zapytania stanął planowany termin zakończenia budowy 21-kilometrowego odcinka autostrady D11 w Czechach. Mowa o fragmencie z Trutnova do granicy z Polską, który ma połączyć się z drogą ekspresową S3 w Polsce. Zgodnie z planem trasa powinna być gotowa wiosną 2028 r.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Radioaktywna ziemia wstrzymała budowę drogi

Podany termin może okazać się nierealny, ponieważ wykonawca wstrzymał prace na 300-metrowym odcinku. Jan Rydl, rzecznik czeskiej Dyrekcji Dróg i Autostrad (RSD), wyjaśnił, że niektóre próbki gleby wykazały radioaktywność 15-krotnie wyższą niż normalna. PAP przekazała, że w ocenie rzecznika wstrzymanie prac powinno mieć charakter czasowy.
Nieco więcej światła na całą sytuację rzucił burmistrz Trutnova, Michal Rosa. Jak twierdzi, na hałdach wzdłuż budowanej drogi znajduje się popiół z węgla spalanego w dawnej elektrowni Porzici, położonej w pobliżu miasta. PAP precyzuje, że w węglu znajdował się pierwiastek ciężki radon.

O problemie było wiadomo już od dawna

Burmistrz nie krył zdziwienia całą sytuacją. Przyznał, że "jest to dobrze znana rzecz w regionie Trutnova" i dodał, że "sprawę można było zweryfikować z wyprzedzeniem, ponieważ dane były dostępne".
Władze miasta już teraz obawiają się, że ujawniony problem radioaktywności przyczyni się do opóźnienia budowy trasy. Pewnym natomiast jest, że skażona ziemia znajduje się poza terenem zamieszkanym i poza obszarem, po którym zazwyczaj poruszają się ludzie.
Obawy burmistrza w odniesieniu do możliwego opóźnienia są jak najbardziej uzasadnione. Już w przeszłości budowa była opóźniona przez spory dotyczące rozstrzygnięcia przetargu.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!