• W inwazji Rosji na Ukrainę uczestniczą głównie czołgi T-72, T-80 i T-90 w różnych wersjach. Ich spalanie jednak sporo się różni
  • Podczas gdy T-72 ma standardowy silnik diesla, tak T-80 korzysta z napędu, jaki stosuje się także w śmigłowcach
  • Co ciekawe, T-34 znany z filmu "Czterej pancerni" potrafił spalić aż 10 litrów oleju silnikowego na każde przejechane 100 km
  • Atak Rosji na Ukrainę — tu znajdziesz najnowsze informacje

Rosyjska inwazja miała być szybka, przynajmniej według władz w Moskwie. To się jednak nie udało, a czynników, które to spowodowały, jest sporo. Jednym z nich są ogromne problemy logistyczne Rosjan, które z kolei przerodziły się w braki paliwa całkiem sporej ilości sprzętu wojskowego. Czołg bowiem musi swoje spalić i bez dotankowania często daleko nie zajedzie.

Ile palą rosyjskie czołgi?

W trakcie wojny między Rosją i Ukrainą natarcia dokonują głównie czołgi T-72, T-80 i T-90 w różnych wersjach. Różnią się one opancerzeniem, uzbrojeniem, masą, silnikami i spalaniem. W przypadku najstarszego T-72, który jest napędzany 12-cylindrowym motorem o mocy 780 KM, spalanie na 100 km to aż 357 litrów! Dużo? Można powiedzieć, że normalnie jak na czołg o masie 41 ton. Pamiętać należy jednak, że to spalanie, które mierzone jest po utwardzonej drodze i rośnie znacząco, jeśli wjedzie się w teren. Można więc przyjąć, że w trudnej jeździe terenowej spalanie mogłoby być o 80-100 l wyższe.

 Foto: Degtyaryov Andrey / Shutterstock

Z kolei najnowszy z grupy czołg T-90 ma deklarowany zasięg około 550 km przy zbiornikach o pojemności 1600 litrów. Teoretycznie więc, na podstawie dostępnych informacji można wywnioskować, że jego spalanie wynosi około 290 l/100 km. To jednak także zasięg dla poruszania się po utwardzonej drodze. Na pewno wynik będzie też różny w zależności od wersji, bowiem stosuje się w nim trzy różne 12-cylindrowe silniki diesla o mocach: 840 KM, 1000 KM lub 1250 KM. Jest to również czołg najcięższy — jego masa wynosi 46,5 tony. Oczywiście finalnie masa zależy m.in. od ilości paliwa w zbiornikach oraz uzbrojenia.

 Foto: Maksim Safaniuk / Shutterstock

T-80 napędza silnik jak w śmigłowcu

W przypadku T-80 sytuacja jest trochę inna ze względu na napęd. Jego silnik to nie diesel, a turbina gazowa — taka, jaką stosuje się w śmigłowcach. Napęd tego typu poprawia osiągi samego pojazdu i może być napędzany niemal każdym rodzajem paliwa ciekłego, jednak przy okazji jest też dużo mniej ekonomiczny od diesla. Z tego względu T-80 może palić nawet około 800 litrów na każde 100 km! Standardowo zbiorniki paliwa mają 1100 l, zatem zasięg nie przekracza 200 km, ale można też podłączyć dodatkowe zbiorniki, a wtedy pojemność zwiększa się do 1840 l. Nawet przy zwiększonej ilości paliwa, zasięg jest mizerny — to około 230 km.

 Foto: Timofey_Kormilizyn / Shutterstock

100 km w T-80 to rok jazdy kompaktem

Właśnie ilość paliwa potrzebna do przejechania 100 km czołgiem T-80 starczyłaby wielu Polakom do jeżdżenia przez cały rok samochodem. Przyjmując średnie spalanie auta na poziomie 7 l/100 km, moglibyśmy przejechać około 11 tys. 420 km. Dla wielu to przebieg, jaki pokonują przez rok, a może nawet dłużej.

Pamiętajmy także, że czołg nie tylko jeździ. Często może on stać przez długi czas z włączonym silnikiem w kolumnach i poruszać się kilka kilometrów dziennie. To sytuacja porównywalna do samochodu stojącego w korku – jego spalanie musi wzrosnąć. Podobnie jest podczas manewrów i w przypadku bitwy. W takich sytuacjach czołg często stoi z włączonym silnikiem przez długi czas lub przemieszcza się na niewielkie odległości. Ponadto tak samo, jak w przypadku samochodów, tu także liczy się styl jazdy.

A ile palił "RUDY 102"?

Na koniec ciekawostka. Ile palił najbardziej znany czołg w Polsce, czyli T-34, znany jako "RUDY 102" z serialu "Czterej pancerni"? Zależnie od serii, w serialu wystąpił T-34 z działem 76,2 mm lub T-34-85, którego działo miało kaliber 85 mm i inną wieżę, co powodowało, że był też nieco cięższy. Według bloga "Milimoto", który opiera się na danych z książek poświęconych obsłudze i eksploatacji tych czołgów, pierwszy z nich miał palić około 190 l/100 km podczas jazdy szosowej, 225 litrów na drogach gruntowych i 280 litrów w terenie. Z kolei pojazd z działem większego kalibru palił około 160 litrów podczas jazdy po szosie i do 250 litrów na drogach gruntowych. Mniej niż czołgi oblegające Ukrainę, jednak ich masa wahała się od 26 do 32 ton. To mniej więcej 10-15 ton mniej!

 Foto: Media_works / Shutterstock

10 litrów oleju na 100 km!

Kolejną ciekawostką jest to, że T-34-85 paliło około 5-7 litrów oleju na 100 km podczas jazdy drogami utwardzonymi, a na drogach gruntowych nawet 10 litrów. Pamiętajmy jednak, że silnik w tym średnim czołgu miał 39 litrów pojemności osiągniętych z 12 cylindrów. Ponadto produkowany był od 1940 r., a wtedy spalanie oleju w silniku nie było niczym nadzwyczajnym.