Logo

Wpadł do rowu i poprosił o pomoc strażaków. Okazało się że był kompletnie pijany

Dodaj w Google
Niestety to kolejna z wielu tego typu wiadomości, w której w ręce policji dość przypadkowo wpada kierowca zawodowy, prowadzący zestaw ważący kilkadziesiąt ton, który na drodze stanowi broń ciężką, mogącą spowodować prawdziwą katastrofę i zabić wiele niewinnych osób.

Przeczytaj też:

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Tym razem nie doszło na szczęście do wypadku, bo kompletnie pijany kierowca utknął w rowie już w momencie wjeżdżania na drogę krajową nr 8. Mężczyzna, szukając sposobu na wyciągnięcie pojazdu, zadzwonił do strażaków, by ci przy pomocy specjalistycznego sprzętu pomogli mu wydostać ciągnik z naczepą z powrotem na jezdnię. 36-latek jednak bardzo się zdziwił, kiedy na miejscu zjawił się najpierw patrol policji z alkomatem.
Kierowca był tak pijany, że policjanci dość szybko się zorientowali co było przyczyną wypadnięcia z drogi. Po badaniu okazało się, że mieszkaniec powiatu warszawskiego miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu. 36-latek został zatrzymany, a sprawa została skierowana do sądu – grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów i koniec kariery kierowcy zawodowego.
Autor pik
pik

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!