Zignorował znak B-26 i próbował wręczyć policjantom 100 euro "na śniadanie". Zajmie się nim sąd
Opracowanie:
Filip Trusz
Zaczęło się od złamania zakazu wyprzedzania. Szybko jednak okazało się, że to był tylko początek problemów 35-latka z Ukrainy. Na koniec sam postawił się w bardzo trudnej sytuacji, proponując policjantom łapówkę "na śniadanie". Zamiast mandatu grozi mu teraz do 10 lat więzienia.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
DarSzach / Shutterstock
Kontrola drogowa
Na A4 policjanci zauważyli nieprawidłowo wyprzedającą ciężarówkę
Podczas porannego patrolu na autostradzie A4 policjanci zwrócili uwagę na pewnego tira marki Scania.
Poznaj kontekst z AI
Dlaczego kierowca został zatrzymany?
Jakie wykroczenia popełnił 35-latek?
Ile może wynieść mandat za złamanie zakazu wyprzedzania?
Co grozi kierowcy za próbę wręczenia łapówki policjantom?
Po godzinie 07:00, policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z jaworskiej komendy, pełniący służbę na terenie autostrady A4, zatrzymali do kontroli kierującego pojazdem ciężarowym m-ki Scania. Powodem interwencji było niezastosowanie się do znaku B-26, zakazującego wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe
- czytamy w oficjalnym komunikacie policji. Ta nagłośniła ten przypadek, żeby przypomnieć obowiązujące w Polsce przepisy. No i podczas tej kontroli sporo się działo. Okazało się, że za kierownicą Scanii siedział 35-letni kierowca z Ukrainy.
Nieprawidłowe wyprzedzanie nie było jego jedynym wykroczeniem. Nie rejestrował swojej aktywności za pomocą tachografu, poruszając się bez karty kierowcy.
Miał dostać trzy tys. zł mandatu, ale wymyślił, jak pogorszyć swoją sytuację
Policjanci chcieli mu wlepić mandaty na trzy tys. zł, ale obywatel Ukrainy wpadł na lepszy pomysł. Wręczył policjantom banknoty i "mówiąc, że da 100 euro, aby policjanci kupili sobie śniadanie i żeby obyło się bez mandatu". A to już bardzo poważna sprawa. Policjanci łapówki nie przyjęli, a 35-latek został zatrzymany. Konsekwencje mogą być dużo surowsze niż kilka tys. zł mandatu.
Prokuratura w Jaworznie przedstawiła mu zarzut wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom policji w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Przepisy przewidują za to nawet do 10 lat więzienia.
Chciał wręczyć policjantom 100 euro łapówki "na śniadanie"Policja
Zaczęło się od nieprawidłowego wyprzedzania. Co mówią polskie przepisy?
W Polsce jakiś czas temu wprowadzono zakaz wyprzedzania się przez samochody ciężarowe (kat. N2 i N3) na drogach ekspresowych oraz autostradach o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku. Zakaz tnie obowiązuje więc na trzypasmowych drogach szybkiego ruchu, ale nawet na nich wymienione wyżej pojazdy nie mają wstępu na lewy pas (wyprzedzać mogą jedynie po najbliższym pasie do skrajnego prawego). Są też inne wyjątki:
wyprzedzanie jest dozwolone, jeśli poprzedzający pojazd ciężarowy porusza się z prędkością znacznie niższą od dopuszczalnej;
ciężarówki mogą też wyprzedzać pojazdy służące do wykonywania prac remontowych lub porządkowych na drodze.
Za łamanie zakazu wyprzedzania grozi mandat nie niższy niż 1000 zł i aż osiem punktów karnych. W przypadku kierowców-recydywistów mandat może się podwoić do 2000 zł.
Autostrada dwujezdniowa w okolicach PoznaniaMagda Wygralak / Shutterstock
Opracowanie:
Filip Trusz
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.