Skąd się biorą informacje o korkach, jakie można zobaczyć na ekranie firmowej nawigacji? Producenci samochodów zwykle rzadko kiedy chwalą się źródłem danych. A skoro są powściągliwi to sami dostawcy muszą zacząć się chwalić swoimi usługami. Nie inaczej jest z TomTom, który ogłosił, że w ramach współpracy z Mercedes Benz dostarcza serwis wiadomości dla kierowców do ponad miliona samochodów nie tylko w Europie, ale także w Afryce, Azji oraz w obu Amerykach.

W ramach serwisu dostarczane są wiadomości o bieżącym ruchu drogowym. Czyli? Kierowcy wiedzą gdzie tworzą się korki i znają ich dość dokładną lokalizację (miejsce rozpoczęcia i zakończenia). Dowiadują się również co jest przyczyną powstawania zatorów – remonty, czasowa zmiana organizacji ruchu czy też wypadki i kolizje. Tyle i aż tyle.

A skąd TomTom wie o korkach? Dane pochodzą przede wszystkim z monitorowanych samochodów, aplikacji w smartfonach czy też z przenośnych nawigacji podłączonych do internetu. Obecnie użytkowane produkty TomTom z funkcją łączności online wysyłają informacje anonimowo o prędkości oraz kierunku jazdy. Dodatkowo firma pozyskuje informacje od zarządców dróg i różnych służb zajmujących się utrzymaniem tras oraz bezpieczeństwem. Wszystkie informacje są na bieżąco weryfikowane i udostępniane wszystkim użytkownikom – nie tylko kierowcom Mercedesów.

TomTom w ramach współpracy z Mercedes Benz dostarcza serwis wiadomości dla kierowców

Sam Mercedes korzysta nie tylko z usług TomTom. Wśród dostawców jest także konkurent TomTom czyli amerykańska firma Inrix. Dostarcza ona aktualizowane na bieżąco informacje o miejscach parkingowych (lokalizacje, liczba wolnych miejsc, ceny i warunki funkcjonowania). Inni partnerzy są odpowiedzialni za prognozy pogody (np. Foreca), wyszukiwanie lokalne (np. Google), rozkład jazdy pociągów (np. DB) czy usługi lokalizacyjne (np. Glympse). Takich firm będzie jeszcze więcej, gdyż zapotrzebowanie na bieżące informacje rośnie.