Na drogach pojawi się sieć czujników. Bez DPF nie ma szans się prześlizgnąć

W ramach "Polityki bezpieczeństwa drogowego UE na lata 2021 — 2030" powstaje zestaw nowych unijnych przepisów, nazwany roboczo Roadworthiness Package.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pakiet ten jest etapem realizacji "wizji zero", czy planu redukcji ofiar śmiertelnych i poważnych obrażeń wśród uczestników ruchu drogowego. Według planu ma ona zostać zredukowana o połowę.

Przy drogach może pojawić się sieć specjalnych czujników

KE podsumowała prace nad nim. We wnioskach z prac, oprócz pomysłów na rozszerzenie zakresu kontroli technicznej pojazdów o stan drogomierza, zwiększenia częstotliwości przeglądów pojawiła się także idea, aby specjalny system przestrzegał norm emisji spalin i hałasu.
W założeniu, pomysł ten ma służyć głównie walce ze stosowaniem przez przewoźników urządzeń imitujących działanie systemu oczyszczania spalin SCR, tzw. "emulatorów AdBlue". Ale, że jest to na razie pomysł, nie zagłębiano się, na razie w szczegóły techniczne — nie podano parametrów technicznych urządzeń, więc niewykluczone, że sieć czujników będzie w przyszłości mogła także monitorować, czy dany pojazd ma filtr cząstek stałych, (DPF), czy też użytkownik auta się go pozbył. Możliwe także, że urządzenia będą mogły automatycznie weryfikować także głośność pojazdów.
W tej chwili Roadworthiness Package nie ma oczywiście statusu obowiązującego prawa. Pakiet ma dopiero zostać rozpatrzony przez Parlament Europejski i Radę Aeuropejską, aczkolwiek pierwotne plany zakładały ich wejście w życie i zastosowanie w unijnych systemach prawnych już do końca 2023 r., a więc już jakiś czas temu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu