Brak rewolucji oznacza, że Wrangler zachowa swoje kanciaste nadwozie i charakterystyczny przód z okrągłymi reflektorami i oczywiście z siedmioszczelinowym grillem. Pozostawiono również zewnętrzne zawiasy drzwi, zapinki maski i masywne klamki. Ten model ma nadal być surowym autem z dużymi możliwościami terenowymi, a nie bulwarowym SUV-em. Nową generację najłatwiej będzie poznać po światłach LED do jazdy w dzień.

Wrangler nadal będzie bazował na ramie. Do wyboru będą dwie wersje nadwoziowe: pięciodrzwiowa i krótka, trzydrzwiowa (patrz galeria). Niestety, amerykański producent nie opublikował jeszcze zdjęć wnętrza samochodu...

Zagadką pozostaje też gama silnikowa. Ciekawe czy w Europie nadal będzie oferowany benzyniak V6, czy zastąpi go mniejsza, czterocylindrowa jednostka z turbodoładowaniem?

Premiera nowego Wranglera odbędzie się 29 listopada podczas salonu samochodowego w Los Angeles. Wtedy poznamy wszystkie informacje na temat nowej generacji kultowego modelu Jeepa. Sprzedaż auta w Europie rozpocznie się zapewne w drugiej połowie 2018 roku.